#raportdotstanuzdrowiabazylego #bazyli #weterynarz

Jeszcze trzydniowa seria zastrzyków. Bazyli po powrocie do domu dopadł miseczkę i w najlepsze podjada, pierwszy raz od Świąt. Jeśli po nich wszystko będzie dobrze, to do kontroli już nie musimy iść. Oficjalne stanowisko Bazylka i moje: uwielbiamy pana Barana z krakowskiej Arki. W dodatku Bazyli chyba go polubił, bo się w ogóle nie boi, daje ze sobą robić wszystko- wczoraj od pani
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Supercoolljuk2: Na razie śpi w domku, ale po powrocie do domu wskoczył na półeczkę na chwilę- wczoraj ledwo się wgramolił na hamaczek. Ta krew mnie martwi, ale nic to, ma nadzieję, że to rzeczywiście śluzówka po prostu podrażniona i nic poważniejszego. Zobaczymy jak mi zastrzyk pójdzie jutro, o doustne się nie boję, bo ładnie zjada, ale ten zastrzyk... igła dłuższa od jego łapki :/

Będę raportować.

#raportdotstanuzdrowiabazylego
  • Odpowiedz
Bazylek poleca pana weterynarza Barana z Arki w Krakowie. Nie bał się (Bazyli, nie weterynarz), dał się pomiziać i zbadać. Jakby ktoś szukał w Krakowie lekarza dla gryzonia to śmiało tam uderzać- w Arce jest dyżur całodobowy, w Oazie malucha nie chcieli przyjąć. Widziałam też plakat z jeżami, więc możliwe, że jeże też się tam dobrze czują. #bazyli #zwierzaczki #weterynarz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach