#szczury

Odszedł jeden z moich szczurów. Dziś rano ciężko oddychał. Jak wychodziłem do weterynarza to bardzo ciężko. 10 minut później łapał powietrze pyszczkiem. 15 minut po dojechaniu do lecznicy i lekach oraz tlenie odszedł.

;_;

#zaloba #weterynarz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Uwaga, opiekunowie kotów! Byłam właśnie w Arce po Rodi-kolan dla Bazylego i widzę, że pięknie Wam dostosowali poczekalnię. Kicioły mają swój osobny kącik i półki z legowiskami. #weterynarz #krakow

P. S. I przy recepcji znalazłam ulotki Fundacji Ogony.net oraz Igliwiak- brawo za dobry wybór miejsca do informowania o sobie.
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#psy

#problem

#weterynarz

Witam. Dziś zauważyłem, że mój pies (Owczarek szkocki 13 letnia suczka) bardzo mocno szczęka zębami. Ktoś może ma pojęcie co to może być? Może ze starości? Byłem u weterynarza w celu konsultacji, ale bez psa nic mi nie powiedzą, więc pewnie jutro pojadę.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czy mały szczeniak oduczy się sam załatwiać w domu? Pies koleżanek ma ze 4 miesiące i cały czas mimo wychodzenia zdarza mu się i osikać i to drugie... Czasem nie jest nawet za to okrzyczany, więc nie wiem czy nie istnieje moliwość, że uzna to za normę. Jak myślicie? #pies #psy #weterynarz #zwierzeta
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@vivianka: należy go nauczyć. Przy samych drzwiach należy położyć szmatę/gazety i jak tylko pies zacznie robić swoje, albo właśnie skończył, przenosić go na te gazety, w końcu się kapnie, a po pewnym czasie zacznie sam drapać do drzwi, że mu się chce.
  • Odpowiedz
@indeed : To była pierwsza wizyta u weterynarza po zamieszkaniu u mnie i pierwsza rozłąka z bratem, który został w domu bo mam tylko jeden transporter :) Siedział cichutko całą wizytę - tylko wielkie oczy robił :D
  • Odpowiedz
#bazyli już w domu, ja też, kartę wizyty już przestudiowałam. Mamy metoclopramid podskórnie do piątku plus awaryjnie (poczułam się doceniona jako opiekun zwierzaka w zakresie odpowiedzialnego i rozsądnego działania) całą ampułkę do domu, gdyby kiedyś się sytuacja powtórzyła. Podobno był też w klinice piękny, biały, malutki króliczek, beżowy szynszylek, 6 jeży przyniesionych w pudełkach po lodach przez pana w koszulce fundacji Igliwiak, 3 wielkie, śliczne wilczury oraz kot, który wypadł
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Jahcob: mój przyjął taktykę 'będę udawać, że nic mi nie jest, to może nie zauważy, że ruszyłem to, czego nie powinienem' ;) jak znalazłam sznure w klatce to też siedział jak niewiniątko i udawał, że to nie on ;) niestety- wyszło szydło (a właściwie wyjść nie może) z worka ;)

grunt, że już obejrzany, zobaczymy co to dostał. A już się cieszyłam, że zastrzyki już za nami, ehhh... Nie lubię
  • Odpowiedz
@kasiknocheinmal: ale u mnie ciapaty jest młody(ma prawie 3 lata), no ale Cyzka swoje lata ma(i doświadczenie). Dobrze, że dostał leki, może w końcu ogarnie, że jak ze to czy tamto to póxniej boli :D
  • Odpowiedz
@karmelkowa: Został wzięty z jakiegoś lasku czy coś, bo najsłabszy był i chudy jak szkapa. W ogóle taki szkarady, wychudzony i chory był. Też na początku chodziliśmy do weterynarza i tam się zostawiało trochę pieniędzy i warto było. Potem jak byłem w pracy za granicą to wyleciał za ptaszkiem z czwartego piętra i jebnął o daszek i była opcja, że uśpi się go. Jednak i z tego się wylizał. Potem
Dafcio - @karmelkowa: Został wzięty z jakiegoś lasku czy coś, bo najsłabszy był i chu...

źródło: comment_tfMJ6edI1EFY4FKdzTiMlIY4uUKJCTKI.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz