Może jest tu jakiś mirek weterynarz?

Mam pytanie, ostatnio co idę na spacer z psem to łapie on kleszcza, ja szybko je usuwam, ale w tym tygodniu złapał już cztery. Czy muszę psa jakoś zaszczepić, czy coś w tym stylu żeby nie zachorował? Wiem, że można dać jakąś maść żeby te kleszcze się nie łapały i to dzisiaj zrobię. Pies zachowuje się normalnie, ma apetyt i dobry humor.

#pytanie #
  • 27
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@hpiotrekh: ogólnie przy żółtaczce już tak choroba siada na wątrobę, że ciężko jest powiedziec czy zwierz z tego wyjdzie. Swojego pudla na kroplówkach i zastrzykach trzymaliśmy prawie 2 tygodnie. Do dziś(2 miesiące po zakazeniu) żre specjalną karmę żeby wątroby nie obciążać.
  • Odpowiedz
@bogdan607: dr karewicz na bialobrzeskiej (bialobrzeska.waw.pl). świetny chirurg. sama bym jej się na stół położyła. z tym że ona tylko operuje. zadzwoń tam to się wszystkiego dowiesz

aha i nie idź do weta bo bliżej. nawet prostą kastrację potrafi konował zpierdzielić
  • Odpowiedz
problem!

mój pies ma taką jakby czkawkę, odbija mu się coś, a przy tym wciąga powietrze i wygląda to właśnie jak wspomniana wcześniej przypadłość, do tego dziwnie się ślini, nie tak, że lecą mu strumyki z pyska, ale tak, że na brodzie widać, że coś jest nie tak, wiecie co to może być? Trwa to od wczorajszego popołudnia.

#psy #weterynaria #weterynarz
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@franaa: myślisz, że trzeba z tym lecieć do weta?

nic nie ma spuchniętego, więc na osa/pszczoła mi tu nie pasuje

edit:

jak nie przejdzie to pojadę do weta i się wyjaśni
  • Odpowiedz
Uwaga Mirasy bo ogłoszenie mam.

Jak pisałem wczoraj, mój kot postanowił nauczyć się latać, więc wybiegł sobie na klatkę schodową i skoczył z 3,5 piętra. Po głębszych badaniach zadzwoniła do mnie miła Pani weterynarz z informacją, że kot ma odme (problem z płucami) 3 łapy złamane w tym dwie tylne bardzo poważnie, póki co zostawiłem tam 450, teraz za hospitalizacje podliczyli mi kolejne 250 i że kot musi zostać tam kolejne dwa
  • 65
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Umówiłam Bazylego do weterynarza. Kolejki takie, jakich się nie spodziewałam- najbliższy wolny termin: środa. Poradzono nam, żebyśmy próbowali między pacjentami jutro i pojutrze, #bazyli jest stałym pacjentem i mamy trochę większy nawrót jego problemów zdrowotnych. Nie na tyle pilny, żeby jechać na ostry dyżur, ale na tyle, że powinien być zbadany nie za tydzień, a wcześniej.

Dla tych, którzy trafili tu po krakowskim tagu: Ktoś zaproponuje jakiś fajny objazd z
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@tHoePs: o, to coś nawet dobrego słyszałam o nich, nie wiem czy koleżanka od świnek tam wcześniej nie chodziła, kiedy jeszcze miała szczurki, a nie świnki. To jak coś to awaryjnie polecam Arkę, ale wtedy właśnie tego konkretnego lekarza. A Parotkę ja z kolei będę miała na uwadze "jakby co", a nasz lekarz miałby urlop ;)
  • Odpowiedz
  • 15
Mireczki! Potrzebujemy pomocy. Mój #rozowypasek znalazł dzisiaj tą oto wiewiórkę. Mama tej wiewiórki się utopiła a ta mała sama hasała wokół kościoła. Ma ona mniej więcej 6 tygodni na nasze oko. Dzwoniliśmy do leśniczówek i w wiele miejsc. Udało się dodzwonić do jednego gościa, który poradził, że trzeba ją odchować. Jadła już mleko i chcemy ją jakoś ogarnąć. Pytanie tylko jak, lub gdzie się zwrócić? Kojarzę, że ktoś jakiś czas
  • 31
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@hellyea: Ha, oba pod moim domkiem. Ten na dąbrowskiego to taka, że tak powiem "bogatsza" opcja. Mogą chcieć sporo pieniędzy za pomoc, ale ponoć znają się na rzeczy. Lecznica nazywa się "Bernardyn".

Na Kossaka, prowadzi miła, młoda pani weterynarz. Ja chodzę tam z piesełem i wszystko ok zawsze, no ale nie wiem jak ze świnką.

Polecam lecznice na siemiradzkiego (ulica od Dąbrowskiego).
  • Odpowiedz
Koleżanka wczoraj w środku nocy odebrała swojej znajomej szynszylę z zaparciem- znajoma zrobiła niewiele, żeby pomóc, koleżanka zabrała zwierza do weta na nocny dyżur i do domu. Rano miała umówioną kolejną wizytę- zwierzak tej wizyty nie dożył mimo podania leków pobudzających perystaltykę, amtybiotyku i środków przeciwbólowych.

Zanim weźmiecie, przygarniecie, kupicie królika, szczurka, skoczka, mysz, szynszylę, koszatniczkę- dowiedzcie się jakie są objawy, jak reagować, co robić, miejscie namiary na całodobowego weta, który wie,
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Mikemed: czyli muszę się w końcu odważyć sprawdzić czy Bazyli ma jeszcze ważny (nie chciałam 'wywoływać wilka z lasu' ;) ) i najwyżej jechać do kliniki. Ale jest sukces, bo pół roku ponad udało się przetrwać Bazylemu bez kłucia :D nasz rekord.
  • Odpowiedz
Pytanie dla osób posiadających koty - Ma ktoś "doświadczenie" z FIP (Zakaźne zapalenie otrzewnej kotów) ? U mojego kota jest 90% pewność że właśnie to go męczy - jest sens na siłę utrzymywać go przy życiu (dostaje antybiotyki i kroplówki) czy lepiej go uśpić? Czy komuś udało się kota z takiej sytuacji wyciągnąć?

#koty #kot #weterynarz #zwierzeta #pytanie #pytaniedoeksperta
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Niestety FIP to wyrok... Miałem kota ze schroniska, po 3 miesiącach w domu przestał jeść i nie załatwiał się. Długo nie wiedzielismy co mu jest, w końcu wyszedł FIP. Weterynarz powiedział, ze kot będzie umierał w cierpieniach i lepiej go uspic :(
  • Odpowiedz
@a3ViYQ: w zależności jak się czuje kot, jeśli się męczy to uśpić - jeśli na tą chwile "dobrze" się czuje tzn: ma siłę, je sam chętnie, nie widać po nim aż tak choroby i ma wolę życia, to można przedłużyć mu żywot - ale FIP to niestety już wyrok.
  • Odpowiedz
#weterynarz #koszalin #kolobrzeg #bialogard ktos zna moze jakiegos weterynarza ktory byl by w stanie przyjac teraz papuzke? wczoraj wpadla mi za szafe, i wlasnie dostala drgawek i jest bardzo zle :( a p--------e swieta zaden konowal nie odbiera ;(
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@jacek1982: na kotach nijak się nie znam, na gryzoniach bardziej, ale to bardzo groźne choróbsko jest i natychmiastowa pomoc ma znaczenie czy może czekać do jutra do wizyty u weta?

Z tego, co kojarzę z krótkiego czasu, w którym brat miał kota, to kłaczki są normalne. Gorzej, że to bezpośrednio po wizycie w kuwecie. Może spróbuj z tym węglem? On wiąże szkodliwe substancje, więc jeśli nie zmieni to nic w
  • Odpowiedz
Jeśli ktoś opiekujący się jakimś uszakiem, ogonem, szyszką czy innym gryzoniokróliczym stworem poszukiwałby Rodi-kolanu, to jest w sklepie Karusek. Dzielę się, bo do tej pory znalazłam tylko w jednym sklepie i na allegro za o wiele wyższą cenę. U wetów ceny z kolei oscylują przy 45 zł. #kasikpoleca #weterynarz #zwierzaczki trochę #leczeniezwierzow #szczury #kroliki #szynszyle #koszatniczki
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Jahcob: ja to Bazyliszkowi pakuję jak go przytyka. Z reguły po 2-3 godzinach po podaniu rusza z bobkowaniem :) Jeśli nie ruszy, czekam jeszcze trochę, a jeśli nie widać poprawy to wtedy już tylko metoclopramid w zastrzykach. Ale to już dość niefajna sytuacja, dlatego dostaje olej jak tylko zauważę, że nie bobkuje :)

Masz dobrego weta, więc pewnie, jakby trzeba było, to ma u siebie. Kolega z Poznania szukał w
  • Odpowiedz