via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
Mirki czy posiada ktoś z was dostep do książki: Dystem Prawa Administracyjnego Procesowego. TOM II. Część 2. Zasady ogólne postępowania administracyjnego
Na żadnej uczelni w moim mieście nie widzę jej dostępnej do wypożyczenia:( mogę odkupić (w jakiejś znośnej cenie), wypożyczyć bądź przyjąć pdf-a :D
#nauka #pytanie #szkola #ksiazki #uczelnie
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Xenus Poszukaj na stronach innych bibliotek uczelnianych, a potem dowiedz się w bibliotece swojej uczelni o zasadach wypożyczenia między bibliotecznego i powinni ci ściągnąć tę książkę. Tylko bierz pod uwagę czas takiego wypożyczenia. Najlepiej od razu skserować, by nie okazało się, że po miesiącu muszą ją odesłać, a ty jej jeszcze potrzebujesz
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Niedługo będę stał przed wyborem uczelni, a mój plan to #umg i transport morski na wydziale nawigacyjnym. Mam pytanie do osób, które studiowały tam, bądź pracują w zawodzie i są trochę obeznane z rynkiem pracy. Chciałbym poznać opinie, dowiedzieć się jak z pracą dla absolwenta tego kierunku i ogólnie jak wygląda i będzie wyglądał rynek pracy w tym zawodzie.
#gdynia #uczelnie #studbaza #transport #uniwersytetmorski #pytaniedoeksperta #pytanie

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jestem na jednej z międzynarodowych konferencji technicznych, gdzie zgłoszono ponad 650 publikacji. Zgadnijcie ile zgłoszono z całej Afryki:


A z naszej kochanej Polszy?

  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Halo Mirki, problem z tytułem zawodowym po studiach.
Mianowicie najpierw kończyłam studia inżynierskie uzyskując tytuł inżyniera (studia 3,5letnie). Następnie ukończyłam na innej uczelni studia II stopnia magisterskie DLA inżynierów (studia 1,5 roku) uzyskując tytuł magistra.
Na dyplomie inżynierskim mam wpisane "uzyskany tytuł: inżynier", na dyplomie magisterskim mam wpisane "uzyskany tytuł: magister".
Właśnie koledzy z kadr powiedzieli mi, że nie mogę się posługiwać tytułem "mgr inż. " ponieważ uzyskałam tylko tytuł "mgr" i
  • 26
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@wuju84: dla inżynierskich raczej nie ma jednolitych. Chodzi o to że drugi stopień powinien być studiami "magisterskimi inżynierskimi". A nam wcisnęli bardziej bubla mówiąc "studia magisterskie specjalnie dla inżynierów"
  • Odpowiedz
Czy studiował ktoś Transport Morski na wydziale nawigacyjnym Uniwersytetu Morskiego w Gdyni? Jestem ciekaw opinii, bo uczelnia średnio wypada w rankingach ogólnopolskich uczelni.

Dodatkowo pytanie, czy po tym kierunku koniecznie muszę być oficerem na statku czy mogę pracować na lądzie jako logistyk na przykład?

#uczelnie #gdynia #uniwersytetmorski #umg #trojmiasto #morze #transport #logistyka #studia #
mmenelica - Czy studiował ktoś Transport Morski na wydziale nawigacyjnym Uniwersytetu...

źródło: comment_woGnWLTe64jqQ3Dcvuyq50nLm1r4oU0C.jpg

Pobierz
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mmenelica: Leć w morski. Takie moje zdanie mając jakąś tam wiedzę jak to wygląda. Tylko kiepsko z rodziną i ustabilizowaniem, bo Cie nie będzie w domu. Długo... Ale kasa rekompensuje. Zależy co kto lubi.
  • Odpowiedz
Czy w związku z tym że dwa roczniki na raz idą do szkoły średniej, oznacza to trudniejszą rekrutację?
Ja na przykład planuję iść do technikum leśnego w Rzepinie, wiem że nie ma za wiele w PL szkół o tej tematyce,
w tamtym roku na rekrutację złożyło papiery 105 osób, z czego 9 odrzucono podczas pierwszej rekrutacji, 65 osób złożyło oryginał świadectwa i inne ważne papiery i tyle przyjęto do szkoły.
Z tego co wiem szkoła utworzy na następny rok szkolny 4 klasy, czyli 2x więcej miejsc niż w tamtym roku.
Czy w związku z tym mam takie same szanse na dostanie się do szkoły jak w poprzednim roku?
Egzamin gimnazjalny poszedł mi znośnie, ratuje mnie angielski.
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

jak to jest mirki?
Od czasu do czasu wraz ze znajomymi z roku gramy na uczelni w karty. Miedzy zajęciami rzecz jasna. Makao, tysiąc, pasjans - nie gramy na pieniądze. Czasami przerwy mamy po 40 minut to jakoś zabijamy wspólnie czas.
Dzisiejszego dnia podeszła do nas pani pracująca w portierni i zakazała nam grę w karty. Według niej gra w karty to h----d i to jest gorszące dla innych ludzi xD Powiedziała
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dzisiejszego dnia podeszła do nas pani pracująca w portierni i zakazała nam grę w karty. Według niej gra w karty to h----d i


@chciwytyp: Niech przedstawi wam to w formie pisemnej.

Dziekanat odpowiedział, ze nie zna tak bardzo szczegółowo regulaminu i mamy wykonywac polecenia Pani z portierni xD kogo tu p------o?


Tutaj odjechali.( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@Lifelike: Fajnie byłoby zobaczyć te dane w postaci zredukowanej, czyli w przypadku uczelni podzielone przez liczbę pracowników naukowych, a w przypadku firm komercyjnych przez zatrudnionych w dziale R&D.
  • Odpowiedz
---------------- sprzedałem tutaj trochę swoja historie życia, nie trzeba czytać całości, proszę tylko o rekomendacje, nakierowanie w temacie wyboru uczelni/kierunku studiów ----------------
Mireczki, podbijam dziś do społeczności tagu #programowanie z pytaniem o to jakie studia wybrać? Nie pytam o to czy w ogóle na studia iść, bo zdecydowałem, że na studia pójdę, na razie przynajmniej po to, żeby zapewnić sobie ciągłość utrzymania i dać sobie czas na dalsze poznanie siebie i zdecydowanie, co konkretnie w #it chcę robić, chcę też mieć bezstresowy czas na klepanie własnych projektów w wolnej chwili ¯\_(ツ)_/¯
Nie mam obecnie pojęcia o ofercie polskich uczelni/kierunkach, poza mglistym pojęciem o kilku "zagłębiach programistycznych", więc bardzo was proszę o pewne nakierowanie, może opisanie swoich doświadczeń z polskimi uczelniami.

Może nieco o mnie:
na ten moment mega pasjonuje mnie automatyzacja, uwielbiam znajdować możliwości i rozwiązania dzięki którym bot/liczba botów jest w stanie zaoszczędzić pojedyńczemu człowiekowi godziny, a nawet dni pracy i wykonać pracę często lepiej/wydajniej niż człowiek, ale to taka moja prywatna zajawka którą zajmuję się w wolnej chwili
Z.....e - ---------------- sprzedałem tutaj trochę swoja historie życia, nie trzeba c...

źródło: comment_WSQKOwL3BMp9CbVt6gQ2j7Q3QvkgEAS8.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

jednak jeśli matematyka jest bardzo potrzebna, żeby się dostać na sensowny kierunek


@ZjemCiNoge: chociaż maturę zdawałem kilkanaście lat temu to myślę, że matematyka to podstawa jeżeli o dostanie się na kierunek techniczny chodzi i na bank ma najwyższy przelicznik przy rekrutacji.
  • Odpowiedz
@ZjemCiNoge: Z własnego doświadczenia, ani wyniki matury, ani studia (nie skończyłem, zrezygnowałem po roku) na nic się nie zdały i pewnie nic by teraz nie zmieniły ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Od 6 lat pracuję jako programista, pierwszą pracę (zdalną) dostałem po prostu pisząc maila z CV do CEO pewnej startupowej firmy po tym jak maila dostałem od znajomego, polecam więc po prostu uderzać na linkedin do
  • Odpowiedz
Ręce i nogi mi opadają....

Sytuacja na UAM w Poznaniu:

moja dziewczyna w jednym przedmiocie zawiera wykład, ćwiczenia, laboratoria. Prowadząca laboratoria od początku bardzo źle odnosiła się do mojej dziewczyny. Była jawnie dyskryminowana. Prowadząca nie odnosiła się do niej z życzliwością jak do pozostałych studentek, którym również pomagała. Na zajęciach doszło do tego, że prowadząca podeszła do mojej dziewczyny, grzebała w jej tobie (!), wyjęła z niej jej prywatne notatki będące w folii i przeglądała je. Różowa była tym zszokowana, ale wiecie jak to jest na studiach, morda w kubeł i byle wytrwać... zresztą jest ona osoba raczej powściągliwą i niestety lubi sprawy przemilczeć... Od pczątku semestru różowy narzekał, że fatalnie sie czuje na tych zajęciach i, że jak ma tam iść to jest chora. Dziewczyna ja jakimś niezdanym kolokwium pytała się o poprawę, a prowadząca już wtedy chciała jej wlepić warunek, pytając sie "ile razy ma zamiar to powtarzać (mimo, że ani razu tego nie zrobiła) i po co chce to robić, bo ona (prowadząca) nie ma czasu"! Dziewczyna ostatecznie zdała wszystko, kolosa poprawiła i był cacy.... aż do wystawienia ocen ;) Prowadząca brała zeszyty będące podsumowaniem zajęć. Oceniała je i moją dziewczyne uwaliła, bo "notatki były nieczytelne i brakowało paru rzeczy". Rozumiecie? Uwalić cały przedmiot na warunek, za nieczytelny zeszyt? Mimo zdanych wszystkich kolokwiów? Mi to się w głowie nie mieści. Dziewczynie nerwy puściły, poryczała się i prosiła o możliwość poprawy tego. Powiedziała coś w stylu "pani też jest matką, jakby pani sie czuła, jakby pani dzieci były tak traktowane na uczelni" na co ona "proszę się nie porównywać do moich dzieci bo nie dorasta im pani do pięt"... Hitem jest to, że jej koleżanka przepisała od różowego zeszyt i nie miała problemów ze zdaniem.
Co ciekawe na następnych zajęciach z inną grupą ta prowadząca się poryczała, że wczoraj studentka jej wjechała na macierzyństwo (XD) i, żeby tego nie robić bo będzie wyciągał konsekwencje. Wyczuwam u niej żółte papiery mocno.
  • 102
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 432
@drzewko94 zgłosicie to nie do władz wydziału a do władz UAM, jak to nie pomoże to nagłośnijcie to gdzieś. Niech nie da się poniewierać jeśli rzeczywiście jest dokładnie tak jak odpowiedziałeś.
  • Odpowiedz