Oglądając #thetraitors, zwłaszcza ostatni odcinek przy stole, mam flashbacki z poprzedniej pracy. Miałam współpracownicę -żeńska wersje Pawła. Ten sam pato vibe, wszystko wie najlepiej, negowała wszystko co mówiłam, na spotkaniach z osobami z zewnątrz od razu wchodziła mi w słowo. nic nie możesz powiedzieć bo od razu się drze i jedzie po tobie bez żadnych zachamowań. Oczywiście nie widzi w tym nic złego bo ‚jest szczera’ i ‚daje feedback’.

agaaa_









