@ZacharJasz92: i bardzo łatwo zrozumieć dlaczego, oni tam g---o zarabiają co oczywiście nikogo nie usprawiedliwia ale bardzo utrudnienia przesiew bo ludzi którzy po studiach chcą isc do pracy za takie pieniądze jest tylko kilka typów: totalni nieudacznicy którzy wiedzą że gdzieś indziej nie zarobią lepiej ( większość z mojego doświadczenia), ludzie którzy przychodzą z pełnym założeniem że nie mają zamiaru njc robić (nauczyciele wf w stylu "rzuć piłkę i zapomnij,
  • Odpowiedz
Hej jeśli masz problem z chemią lub matematyką? Jesteś uczniem szkoły podstawowej lub średniej i szukasz pomocy? Idealnie trafiłeś! Poszukuje zainteresowanych osób korepetycjami z chemii na poziomie podstawowym/rozszerzonym i matematyki na poziomie podstawowym. Posiadam 5 lat doświadczenia w udzielaniu korepetycji. Zapraszam do współpracy! Więcej informacji proszę pisać na priv!

#korepetycje #chemia #matematyka #fizyka #studbaza #nauka #szkola #matura
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie wiem, czy zgodzicie się ze mną, czy to tylko moje spostrzeżenie, ale ogólnie system edukacji w Polsce, zarówno pod kątem nauczania, jak i tzw. "wychowania" dzieci i młodzieży to tragedia. A moim zdaniem, za tę tragedię w dużym stopniu odpowiada zbyt duża liczba kobiet.
Oczywiście jest sporo dobrych wychowawców, ale giną oni i w systemie, i w gąszczu kiepskich nauczycieli.

Ja uważam, że mamy za dużo nauczycielek w stosunku do nauczycieli. Brakuje męskich
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Lampartini oczywiście, że tak jest. Kobiety nie potrafią w sposób rzetelny przekazywać wiedzy, możnaby się tu odnieść do trywialnej odzywki "domyśl się". Niestety wśród mężczyzn też znajdą się czarne owce
  • Odpowiedz
Ja uważam, że mamy za dużo nauczycielek w stosunku do nauczycieli. Brakuje męskich wzorców i męskiej ręki (nie mówię tu o jakiejś sile fizycznej, ale ogólnie takim męskim podejściu).


@Lampartini: This. Przez całą szkołę przekonywałem się o tym, że babom za nic nie zależy na sprawiedliwości w szkole i one za nic nie potrafią rozwiązywać konfliktów rówieśniczych. W podstawówce np. prawidłowo je umieli zażegnać tylko dyrektor (chłop), katecheta (chłop) i
  • Odpowiedz
Przypomniała mi się pewna sytuacja z #szkola którą postanowiłem się z wami podzielić

Jak chodziłem jakoś do 5 klasy to chłopaki rozwalili jedną z ławek w szkole. Pani się spytała kto siedział na tej ławce więc powiedziałem, że ja (myślałem, że Pani chodzi o to czy ktoś siedział na tej ławce kiedykolwiek, a nie w momencie popsucia). Jako że się przyznałem to dała mi uwagę i wezwała mamę do szkoły.
Mama przyszła
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@xXxPu55ySl4y3RXxX: miałem chyba ze 3 albo 4 podobne historie w gimnazjum i za każdym razem klasowe #s---------c dawali radę zwalić na mnie winę, mimo że ani ofiara, ani nauczycielki nie wierzyły w to, że ja miałbym coś im złego zrobić xD nauczycielki mają wysrane w sprawiedliwość.
  • Odpowiedz
@Murasame: To prawda, zgadzam się z Tobą. Czasami byłem wybierany ostatni na WFie, ale nigdy nie dorabiałem do tego żadnej ideologii. Może inni mają większą wrażliwość na takie rzeczy.
  • Odpowiedz
@Sla_Voy: aż mi się przypomniał mój wykładowca od "Układów Elektronicznych" - bardzo fajny gość z praktycznym podejściem. Zaliczało się ten przedmiot na egzaminie ustnym i w powszechnym mniemaniu był to jeden z trudniejszych do zdania egzaminów na kierunku. Wszystko dlatego, że facet wymagał drobiazgu: zrozumienia. Bardzo zaś był cięty na typowych zaliczaczy pamięciowych, którzy uczyli się metodą zakucia skryptu i notatek z wykładu.
Się szło do tablicy i się dostawało
  • Odpowiedz
@Sla_Voy: Ja często jak oglądam takie lekcje (amerykańskie- szczególnie te słynne czarno białe) to mam wrażenie, że oni w swoim systemie edukacji lepiej opanowali sztukę tłumaczenia różnych rzeczy. Inaczej podchodzą do tematu i zazwyczaj to inne podejście jest lepsze. Zdarza mi się całkowicie w głowie odwrócić jakieś postrzeganie tematu.
Nie wiem- albo ja jestem starszy i inaczej mi głowa pracuje niż młodemu studenciakowi.
  • Odpowiedz
K---a przypomniałem sobie jaka kiedyś była bieda
Normalnie w szkolnej świetlicy rozdawane były kanapki dla biednych uczniów, każda z nich była osobno zapakowana w takiej białej serwetce, i ułożone były one w koszyczku wiklinowym czekając na nieszczęsne dziecięce ręce, które miały pecha urodzić się w chłopskiej rodzinie
Ja tam miałem to w dupie, bo zawsze miałem rogaliki chipicao, ale w-------i mnie moi koledzy, bo wiem że oni też mieli to śniadanie, czy
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@KolegaSzlugacy: @Sojourner Dopełnieniem tego obrazu nędzy i rozpaczy była sprzątaczka, która czasami pytała się dzieci, czy nie przynieśliby jej chociaż jednej kanapki, absolutna kompromitacja(,)
@Nieznajomy_U_Bram To teraz widocznie trochę to inaczej wygląda, ale dziwne że takie kanapki w ogóle jeszcze istnieją przy 800+ itd, u nas też były listy(ale nie z mops), to nie była taka wolna amerykanka że wiesz, bierzesz kanapki, wychodzisz i
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
MIRKI JA JUŻ NIE WYTRZYMAM!

W moich gimbazjalnych latach mieliśmy jakieś takie książki do j. polskiego - chyba nazywały się „Słowa na czasie” czy coś takiego. W książkach tych, znajdowały się fragmenty opowiadań. W jednym z opowiadań pojawiała się postać imieniem „Antena” (nie, nie Aneta). Teraz mnie tak wzięło na zastanawianie się, jakie to do jasnej cholery było opowiadanie? W sensie, jaki był tytuł? Wiem, że raczej nikt
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach