O k---a ale mi się teraz akcja przypomniała
W sensie niby nic bo żadnych dowodów potwierdzających to co ja podejrzewam nie ma no ale...
Jak byłam w podstawówce to mieliśmy basen przy szkole i w tygodniu dwie lekcje wfu to było właśnie pływanie. Byłam w pierwszej albo drugiej klasie jak to co opisuję miało miejsce. Jak ktoś był na basenie to wie jak wyglądają tam miejsca do przebrania - duże pomieszczenie i
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@szzzzzz: Myślę, że właśnie ktoś tymi gaciami wyczyścił podłogę. Typowe dylematy różowych pasków i kręcenie historii z chorych połączeń neuronów.
  • Odpowiedz
pracując w prywatnej szkole podstawowej jako nauczyciel mam codzienną styczność z tzw. "bananami", po wykopowemu mówi się chyba oskarki i julki, którzy każde wakacje spędzają za granicą, Norwegia, Japonia, USA i inne, a ferie obowiązkowo narty. do czego zmierzam, boli mnie d--a, że żyją jak pączki w maśle. najnowsze telefony, drogie ubrania, ogromne kieszonkowe, odwiedzanie całą rodziną po szkole różnych knajp/restauracji bez okazji czy z jak dzisiaj. a jak słyszę, że dostają
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jaka jest opinia Mireczkow na temat propozycji wycofania niektorych lektur z programu nauczania?


@BrightBeamBuddha: Mieszane uczucia. Na pewno książki XIX wieczne i starsze powinny przejść z kanonu lektur obowiązkowych do kanonu lektur nieobowiązkowych i tylko dla humanistycznych kierunków w liceum. Bez tego język polski nie będzie językiem polskim tylko historią literatury a na lekcjach dzieciaki będą się uczyć o martwych standardach społecznych. Poza tym mam dziwne wrażenie, że jedyne reportaże
  • Odpowiedz
Byłam teraz na egzaminach eksternistycznych z LO. Napisałam ich 7. Jeszcze fizyka w piatek.Wcześniej napisałam 4, matmę nie zdałam.
Teraz uczyłam się troche do matematyki, resztę przedmiotów napisałam bez wcześniejszego przygotowania.
Mam 33 lata, więc do szkoły chodziłam dawno temu. Takie przedmioty jak polski, wos, przedsiebiorczośc, historia, geografia na luzaku nie mniej niz 70 %.
Ale jak zobaczyłam chemie, matematykę, to się załamałam. Za c---a tych przedmiotow nie umiem. Te zadania są poprostu trudne
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Rozmawiałem w weekend z ciocią, która jest nauczycielką w 1-3, na temat zniesienia obowiązku prac domowych i jaki to jest kiepski pomysł.

Przyznała, że klasy 4-8 mają często zadawane zbyt dużo i dzieci po lekcjach muszą od razu brać się za zadania co by tylko się wyrobić. To jej zdaniem zdecydowanie powinno być poprawione i jest ignorowanym problemem już dłuższy czas.

Jednak zniesienie jakichkolwiek prac domowych w 1-3 jest przepisem na mało
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jednak zniesienie jakichkolwiek prac domowych w 1-3 jest przepisem na mało inteligentne pokolenie bez podstaw programowych.


@ATAT-2: Dalej uczniowie mogą się uczyć w domu, a nauczyciele wymagać. Może nauczyciele w końcu będą musieli się wziąć do roboty i uczyć czegoś w szkołach, zamiast tylko wykładać materiał, a potem egzaminować, czego się dzieci nauczyły w domu na korepetycjach. Powinno przy tym wejść mocniejsze weryfikowanie pracy nauczycieli, to by część leni odsiało.
  • Odpowiedz
@ATAT-2: zacznijmy od tego, że w klasach I-III nie ma 45 minut na matematykę. Na angielski, informatykę czy religię tak, natomiast pozostałe przedmioty uczone są w takich odcinkach czasowych, jakie ustali nauczyciel nauczania początkowego. Może być kwadrans, może być dwie godziny. To nie tutaj leży problem.

Dzieci są ogromnie zróżnicowane, w tym w najprostszych umiejętnościach. Jednemu nie wchodzą jeszcze do głowy literki, bo pętla fonemowa nie zdążyła dojrzeć, inny ma
  • Odpowiedz