Kurde pisałem tu jakiś czas temu, że zacząłem brać paroksetynę i miałem mega nasilone lęki. Po trzech tygodniach jak objawy nie ustępowały poprosiłem lekarza o zmianę na inny lek - lekarz mówił, że to jeszcze zbyt krótki okres, ale zgodził się zmienić, dostałem escitalopram i pierwszy tydzień było super - brak skutków ubocznych. Teraz wchodzę w drugi tydzień i od kilku dni objawy identyczne jak przy paroksetynie czyli silny lęk i
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@aleksc: jeśli będziesz miał zwątpienia, pisz priv! Mnie też mirki trzymały przy życiu podczas rozpoczynania leczenia. Napisałam sobie dużymi literami plakat 'to minie', żeby przypadkiem nie zapomnieć i nie zrezygnować. Brzmi głupio, ale ile razy mnie to podniosło na duchu, nie zliczę. Jeśli trudno ci chodzić do pracy, Przemyśl urlop/L4. Choć niektórym zajęcie czasu właśnie pomaga, także to musisz sam zadecydować, co jest najlepsze dla ciebie :)
  • Odpowiedz
Zacząłem brać trittico z uwagi na obniżone samopoczucie, zwłaszcza w weekendy, nie chciało mi się nic robić, oczywiście były momenty gorsze i lepsze, nie miałem myśli magicznych. Nic mi się nie chciało robić poza chodzeniem do pracy i raz na trzy tygodnie wyjście z kolegą na p--o. Czasem łapały mnie takie zwiechy związane z frustracją z samotności, że np jak widziałem jakąś parę zakochaną to taki ból wewnętrzny mnie łapał. Czasem mijał
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@piechock12: trzymaj się jednego leku, nie przeskakuj z jednego na drugi ciągle i nie rób sobie przerw. Leki nie zmienią twojego życia - ty musisz je zmienić. Leki tylko ułatwiają podejmowanie zmian. No i idź na terapię - ostatnio napisałeś, że nie masz problemów wewnętrznych. Przeczytaj ten post, jakbyś czytał wiadomość od kolegi - czy ten kolega rzeczywiście nie ma problemów ze sobą?
  • Odpowiedz
@piechock12 to ile masz lat za zmarnować życie to co opowiadasz To ja na twoim miejscu bym po prostu poszedł do dobrego psychologa sobie pogadać bo to są problemy z relacjami ludzkimi i to nie potrzeba psychiatry tylko psychologa psycholog leczy poprzez rozmowę widać że tego potrzebujesz
  • Odpowiedz
Zaczynam kolejną próbę pokonania depresji i fobii społecznej. Jestem po trzech wizytach u psychoterapeuty i od 4 tygodni na SSRI. Wg psychiatry po 2 tygodniach powinienem zacząć czuć efekty. Nic się nie zmieniło. Jakie są objawy że lek zaczął działać?
#psychiatria #psychoterapia #depresja #ssri
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@trypus: Psychiatra pieprzy głupoty - 2,3 miesiące i dopiero można gadać. Na fobie społeczną polecam jedyne co dziłaa - przełamywanie się
  • Odpowiedz
Pierwsze dwa tygodnie po odstawieniu #ssri były zupełnie fajne, w niektórych obszarach niemalże euforyczne. Ale wczoraj i dziś niestety już zjazd...

#depresja
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@coolcooly22: jeżeli jeszcze szukasz to lekarz POZ ("rodzinny") powinien bez problemu wystawić receptę i nie trzeba płacić za żadne receptomaty. Przynajmniej u mnie było bez żadnego problemu (o ile to nie są dawki sugerujące użycie niezgodnie z przeznaczeniem - w stylu jakichś ogromnych dawek pregabaliny sugerujących użycie "rekreacyjne" itp.).

Jeżeli to standardowa dawka na jakieś zwykłe SSRI to nie powinno być żadnego problemu u lekarza POZ. Testowałem u dwóch różnych
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
✨️ Autor wpisu (OP): Wiecie ogolnie libido mam zdecydowanie wieksze, nigdy nie mialem codziennie porannego ... no wlasnie. I tez codziennie prawie jest ochota, ale no bardzo dlugo musze sie napracowac zeby miec final XD najgorsze, ze dziewczyna osiaga bardzo szybko, nawet nie w mojej polowie. Czy to po odstawieniu minie?

  • Odpowiedz
Czy antydepresanty pomagają czy przeszkadzają w psychoterapii? Jedna terapeutka powiedziała że będą ją utrudniać bo nie będę mógł w pełni przeżyć wszystkich emocji na terapii i uwolnić się od nich bo ssri je „spłaszczą” natomiast drugi psychoterapeuta powiedział że dobrze jest je brać. #psychoterapia #depresja #nerwica #nerwicalekowa #ssri #antydepresanty #escitalopram #paroksetyna #duloksetyna
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@JesteMlodyGzGdyni: brać leki, jeśli jest to faktycznie konieczne - czyli jest źle. Do psychoterapii powinieneś przystąpić jak Twój baniak będzie logicznie kontaktował, jak będziesz widział poprawę po lekach. Możesz równolegle SSRI i psychoterapię, jeśli czujesz się na siłach. W przeciwnym wypadku daj sobie czas na rozkręcenie leków zanim pójdziesz na psychoterapię.

Edit. Nie przeszkadzają, nawet są konieczne, jeśli jesteś w dupie
  • Odpowiedz
@JesteMlodyGzGdyni: Z tygodnia na tydzień skończył się efekt 'wow' i bardziej to przeszło w takie emocjonalne otępienie + do tego pojawił się problem z potliwością w nocy i takimi 'spazmami' w trakcie snu tak, jakbym dostał po dupie piorunem.

Dawka 60mg.
  • Odpowiedz
Mam nerwicę lękową. Brałem 20 lat paroksetynę w postaci leku xetanor. Odstawiłem leki na rok i w miarę dobrze funkcjonowałem - w sensie nie było w tym czasie u mnie duzo lęków i strachu, ale był smutek i przygnębienie. Więc po roku wróciłem do psychiatry i przepisał mi lek paxtin czyli znów paroksetynę w najmniejszej dawce czyli 20 mg.
Prawie od razu pojawiły się objawy negatywne - lęk, strach, drżenie rąk ze
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@aleksc: ja escitalopram bardzo dobrze wspominam. Trochę wolno się "rozkręcał", bo zaczął działać na sensownym poziomie po ponad miesiącu. Efekt utrzymywał się dobrze. Odstawiłem po jakichś niecałych 2 latach. Oceniłbym na 8 / 10.

Natomiast w moim przypadku pregabalina + sertralina to był dramat. Nigdy w życiu tak nie tyłem jak po tym, nawet jak kiedyś musiałem na inne schorzenia brać leki sterydowe to było nieporównywalnie lepiej. Na depresję co
  • Odpowiedz
  • 0
@piechock12: nie odczuwałem żadnej motywacji, ale z kolei jak czytałem opinie ludzi o paroksetynie na różnych forach to dużo osób pisało, że pobudza ich do działania więc to wszystko zależy od osoby. Te leki psychotropowe to nie są zwykłe leki na jakąś chorobę i one na każdego działają inaczej.
  • Odpowiedz
@piechock12: no chodziło mi o to że na jednego lepiej działa jeden antydepresant, na kogoś innego inny, i ty musiałbyś być w grupie osób na które trittico działa bardzo dobrze żeby niwelował idepresje i nerwicę i bezsenność, zwłaszcza że często jest to lek dodatkowy (czyli to co napisałem, musiałbyś mieć idealny organizm nie pod paro, nie pod jakiś inny, tylko akurat pod trittico)
  • Odpowiedz
@piechock12: Tu mam problem, bo rzeczy mnie mało cieszą, może innym bym coś kupiła, mam nadzieję, że coś mi pomoże bo nie wiem jak mam sobie dać rady z życiem, które od lat odsuwam na jutro, to moja jedyna, ostatnia nadzieja.
  • Odpowiedz
@piechock12 źle do tego podchodzisz. Jeżeli ciężko ci robić aktywności spontaniczne, to zrób sobie grafik np roweru i się go trzymaj. Idź na ten rower jak do pracy.
  • Odpowiedz
Też macie takie poczucie że nie powinniście brać #ssri ? Byłbym w stanie przeżyć bez leków i nie skoczyłbym z mostu ale co to za życie, jakieś lęki w bardziej stresowych sytuacjach, dużo rozkmin o zmarnowanym życiu itp. Na przykład idę sobie na rower to niby nie mam jakiejś potężnej depresji i lęków ale ciągłe rozkminiam swoje życie, samotność, brak znajomych, nie cieszę się z samej jazdy, nie mam tego
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@piechock12: No to się mylisz, bo ja wiele razy samemu podchodziłem do ludzi w klubie/evencie/koncercie/konwencie itp jak byłem solo. Jak się boisz to creepy, jak masz wywalone to słyszysz "wow jaki ty pewny siebie jesteś, miło że się odezwałeś" XD
Jak ktoś nie będzie chciał rozmawiać to na chillu sb odchodzisz i rozmawiasz z kimś innym albo słychasz koncertu. Dużo ludzi się poznaje na mieście, creepy to jak walisz konia
  • Odpowiedz
Nie no to jest nienormalne. W maju odstawiłem leki, nie było super ale prawie w ogóle nie miałem lęków, generalnie fajne życie aż mi sie płakać chce jak o tym pomyślę. W połowie lipca wpadłem na głupi pomysł, że wrócę do leków z totalnie głupiego powodu, niezrozumienia siebie, myślałem, że pewne myśli i problemy wynikają z depresji, a wcale tak nie było. Brałem 2 tygodnie paroxinor 10 mg, potem przez trzy tygodnie
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@xiv7: z tego co wiem przy mocnym zespole odstawiennym daje się ssri stosunkowo łatwe do odstawienia typu escitalopram albo sertralina i zaczynasz je brać i schodzić (jak chcesz łagodnie to może cały proces zająć i miesiąc), a jak lęki są silne to lekarz da ci dodatkowo paczkę benzo doraźnie (nawet jak sam nie zaproponuje to bym mu zaproponował)
  • Odpowiedz
Nie no to jest nienormalne. W maju odstawiłem leki, nie było super ale prawie w ogóle nie miałem lęków, generalnie fajne życie aż mi sie płakać chce jak o tym pomyślę. W połowie lipca wpadłem na głupi pomysł, że wrócę do leków z totalnie głupiego powodu, niezrozumienia siebie, myślałem, że pewne myśli i problemy wynikają z depresji, a wcale tak nie było. Brałem 2 tygodnie paroxinor 10 mg, potem przez trzy tygodnie
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Z leczeniem depresji na NFZ w tym kraju mam jakieś złe doświadczenia, więc już dawno odpuściłem. Myślałem, że prywatnie z tym lepiej, ale w sumie niby dobry lekarz, a też zwykle gadka, szmatka 5 minut, 250zł skasowane i tyle.

Tyle się mówi o holistycznym podejściu do leczenia depresji czy innych zaburzeń, więc liczyłbym na to, że lekarz zrobi jakiś dłuższy wywiad i przede wszystkim zleci różnego rodzaju badania, czy to tarczycy, hormonów,
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Invisible_kid ja zanim dostałam leki to skierowano mnie do neurologa, na badania krwi, na EEG… nie wiem gdzie wy tych psychiatrów na 5 minut znajdujecie, nawet na nfz trzymała mnie 30 minut na normalnej wizycie
  • Odpowiedz