Zawsze, gdy tego słucham to mam ciarki na całym ciele. Zamykam oczy i widzę siebie po śmierci, z rodziną, ze zmarłą prababcią (ważna osoba w moim życiu), ze wszystkimi moimi przodkami. Idę do nich i widzę ich radosne twarze na mój widok. Cieszę się, że tyle osób z mojej rodziny wciąż żyje :) Bardzo ambiwalentna piosenka w moim odczuciu :(


#rodzina #muzyka #smierc #wspomnienia
b.....u - Zawsze, gdy tego słucham to mam ciarki na całym ciele. Zamykam oczy i widzę...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jestem osobą, która jest szczęśliwa.

Od dzieciństwa wpajano mi katolicyzm. Chciano, żebym był księdzem. Udzielałem się bardzo dużo w kościele, służyłem do mszy itd.

Jakieś pół roku temu zaczęła we mnie kwitnąć wątpliwość w to, że moja wiara jest czymś realnym, że Boga jednak być nie może.

W
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@animiesiewaz ale oczywiście. Religie jako systemy dają takie złudne zapewnienie, że koniec życia nie oznacza rzeczywiście końca, tylko jest swego rodzaju przejściem.

Ale odnoszę wrażenie, że jakby powoli odpuszczam ten strach. W końcu nie miałem wpływu na swoje narodziny, nie będę miał jakiegoś wielkiego wpływu na śmierć. Moje decyzje mogą co najwyżej trochę przybliżyć lub oddalić ten koniec.

Wieczorne rozkminy trochę mnie teraz rozbudziły, ale jutro niestety praca.

Dobranoc Mirabelko :)!
  • Odpowiedz