Witam Mirki, po pierwsze życzę wszystkim miłego dnia :) Po drugie mam pytanie czy pracuje ktoś z was w służbie zdrowia? Jeśli tak to jak wygląda sprawa oprogramowania medycznego, jaki dostawca (Asseco, Gabos, Comarch,.....), jak się wam na tym pracuje, jak tym zarządza/obsługuje, czy uważacie, że to był dobry wybór? Każda opinia na temat jest dla mnie cenna. Pozdrawiam

#pytanie #medycyna #sluzbazdrowia #informatyka #oprogramowanie #pytaniedoeksperta
@kiboq: U nas InfoMedica zintegrowana z Alterisem. O Ile ten drugi raczej nie sprawia problemów to sama InfoMedica jest tak bugowata, że głowa mała.

Pomijam już, że wszytko działa jak krew z nosa i co raz włącza się magia (przykład: zlecasz CBC, w zleceniach jest, w poborze brak - nie zeskanujesz kodów to nie ma jak do labu oddać). Sam moduł poboru to też ciekawa sprawa - czasami uzpełnia daty przy
@kiboq: Szpital ma licencję nieograniczoną z tego co patrzyłem. Detali jeśli chodzi o finanse nie znam :)

A co do ceny to z tego co wiem sporo kosztowało wdrożenie smartcardów do logowania ... czytniki stoją, karty gdzieś po kieszeniach są a i tak każdy używa login+hasło bo karty nie działają jak powinny.
Byłem właśnie w szpitalu, chciałem żeby mi ściągneli szwy z palca (mam tylko 6).

Poszedłem do rejestracji, tam 9 okienek, oczywiście tylko jedno czynne.

Stoję więc cierpliwie 8 w kolejce i czekam na swoją kolej.

Gdy przyszła moja kolej pani powiedziała że może mnie zapisać na za tydzień, albo muszę iść na izbę przyjęć.

Na izbie w rejestracji było 6 pań, młodych, widać w ich oczach było że chcą pomóc.

Jedna z
Co się #!$%@?ło dziś. Idę sobie do szpitala, przyjęcie planowane od kilku miesięcy. Rejestracja, bieganina, dostałam opaskę na rękę, bieganina, pielęgniarka zaprowadziła do szatni, ubrałam dresik, papucie i na oddział. Czekanie na korytarzu na formalności. I tak sobie z innymi paniami czekamy i wychodzi po miliardzie godzin oddziałowa i mówi, że jest nas 13 pań, a tylko 6 łóżek. No kuhwa. Przyjęli tylko kobiety w zaawansowanej ciąży, a jako, że brzemienna nie
czo ten #jkm #krul #korwin to ja nie

Jeżeli są pieniądze publiczne to zawsze jest tendencja, żeby wydać ich więcej (no bo ja na tym nie tracę, lekarz nie traci bo ma procent od tego, dostawca usługi nie płaci, on zarabia na tym) więc wszyscy chcą wydawać jak najwięcej. I teraz ten system trzeba zmienić. I Pan nic nie pomoże. Nawet gdyby Archanioł Gabriel zarządzał funduszem zdrowia i cherubiny, serafiny, itd. na
Nie wiem czy dostales wczesniejsza wiad. Od jakis kilku lat jedziemy na tabletach. Ale w razie awarii uzywamy tych papierow
@padobar: Przedzwoń najlepiej, albo zajdź pewnie cię zarejstrują, na pewno powiedzą co robić. Pewnie będziesz potrzebował dokumentu, żeby mogli posprawdzać czy jesteś ubezpieczony.
#coolstory #zdecydowanieniecoolstory #wtf #sluzbazdrowia

Otóż mirki, mam pewne problemy zdrowotne, a mianowicie cierpię na chorobę wrzodową. Nie będę się tu rozpisywał, bo pewnie większość się orientuje jakie są z tym związane niedogodności. Po skrócie leczenie farmakologiczne nie dawało rezultatów, więc chciałem dostać skierowanie dalej, żeby sobie ułatwić życie. Zarejestrowałem się więc w przychodni akademickiej i czekałem na swoją kolejkę do lekarza. Ku mojemu zdziwieniu, do mojego lekarza nie czekał prawie nikt, co
#bekazlewactwa #bekazsocjalistow #sluzbazdrowia #kanada

Kanadyjczycy w 2013 r. zmarnowali ponad 1 mld CAD, czekając na wizytę lekarską w publicznej służbie zdrowia Kanady -

wskazuje wolnorynkowy Instytut Frasera
.

Dokładny koszt zmarnowanych pieniędzy to 1,1 mld CAD. Średni koszt oczekiwania dla pacjenta to natomiast 1202 CAD i dotyczy on wszystkich 928 120 Kanadyjczyków, którzy czekali na leczenie w 2013 r. Mediana czasu oczekiwania na wizytę lekarską to 9,6 tygodni, podczas gdy w
@Koller: (#) aaa, no to sorry.

W stanach ubezpieczenie po stronie pracodawcy (a przynajmniej przed ObamaCare) nie było obowiązkowe, bardzo dużo pracodawców dawało w ramach umów bo byli atrakcyjniejsi, ale stawek konkretnych Ci nie powiem. Byłem w Stanach ale to był 2005 rok. Kiedyś wiedziałem ale w tym momencie Ci nie powiem, musiałbym pogooglać
@Koller: (#) Korwin to tłumaczył na przykładzie z chorymi kolanami, że jak masz za darmo to weźmiesz wszystkie badania po 2 razy na wszelki wypadek, nie ważne ile kosztują, bo za to "nie płacisz" (znaczy bezpośrednio z własnej kieszeni), placówka medyczna się tylko cieszy bo za każde badanie ma refundowane z NFZ-tu, więc 90% badań to marnotrawstwo, skutek: na obsługę kolejnych pacjentów muszą skąd się brać pieniądze, a skoro jest tyle
Moja #coolstory ze #sluzbazdrowia z dzisiaj:

Rozchorowałem się - 39,6 więc dzwonię do przychodni czy łaskawie jakiś szaman mnie przyjmie.

Oczywiście z jakimś tam dąsem ale słyszę, ze skoro taki stan to niech zajrzę za pół godziny, bo będzie nowy lekarz i jeszcze jest w miarę mała kolejka.

Na miejscu babeczka typu #moher przede mną otrzymuje numerek 410 do tego samego lekarza a ja numerek 411 (cyfra 4 oznacza pokój czyli teoretycznie
@dylann: I tak tez powinno być wszędzie. Systemy numerowe są świetne. A w szczególności powinni wprowadzić to w poradni w centrum onkologii w Krakowie. Byłem tam tydzień temu jako pacjent i kolejką bez ładu i składu to jedno, ale wyczytywanie po nazwisku pacjentów...
Joł mireczki , ale wczoraj igrałam ze śmiercią

Zatem kładłam się spać, było ciemno i nagle taki odruch cholera zapomniałam leków. No to muszę wstać, a że tuż obok spała mama nie zapalałam światła. Musiałam borykać się z cichym wydostaniem się z tego statku i wejściem na bezkresne morze. No nic ,igrałam z przeznaczeniem , następnie szukałam kubka. Znalazłam po czym musiałam nalać wodę niestety na stole nie mogłam bo pamiętałam ,
@rudy103: Moim zdaniem lepiej pójść z tym jeszcze do jednego okulisty.

To może zależeć od zmęczenia, ale i też od tego gdzie nosi się okulary. Jak się nosi na końcu nosa zazwyczaj dają mocniejsze szkła jak u nasady to słabsze.

Informacja przekazana mi przez moją Panią okulistkę i sprawdzona przeze mnie na sobie. :)
Widzę że sporo z was narzeka na kolejki. Zatem jeżeli macie jakieś ograniczenia dostępności do świadczeń w służbie zdrowia, opiszcie dany przypadek, anonimowo oczywiście na zasadzie - wskazanie (rodzaj choroby, ból itp itd) + świadczenie (wizyta u laryngologa, usg dopplera itp.) i wyślijcie na sekretariat@korektorzdrowia.pl . Historia może dotyczyć was samych, waszej rodziny, znajomych. Fundacja Watch Health Care doda wasz przypadek do rankingu, bądź barometru, tworzonego na podstawie monitorowania kolejek w służbie
@pogodynek: Nie robimy statystyk na podstawie maili. Każdy zgłoszony przypadek weryfikujemy samodzielnie w rożnych placówkach na terenie kraju. Zarówno prywatnych jak i posiadających kontrakt. Chodzi tylko o zgłoszenie czegoś co was spotkało, nawet bez nazwy placówki. My sprawdzimy jak sytuacja wygląda w innych województwach z perspektywy pacjenta, nie danych NFZ. I nie 9 lat, ale 9 miesięcy. Nie wprowadzaj ludzi w błąd, by dostać plusiki jak to pocisnąłeś w odpowiedzi. Dla
nananan ukochana służba zdrowia - dostałem skierowanie do laryngologa. W przychodni powiedziała mi, że najbliższy termin na jaki może mnie zarejestrować to CZERWIEC, ale żebym spróbował przez internet bo będzie szybciej. Przez internet można planować wizytę tylko na miesiąc w przód, z tymże pokazuje lekarzy i wolne terminy z okręgu. Nie ma oczywiście żadnego wolnego terminu. Kurde, do laryngologa?!

#gorzkiezale #sluzbazdrowia #narzekam
@krytykujacy_zrzeda: @zdechly_jez:

Jeżeli macie jakieś ograniczenia dostępności do świadczeń w służbie zdrowia, opiszcie dany przypadek, anonimowo oczywiście (wskazanie (rodzaj choroby, ból itp itd) + świadczenie (wizyta u laryngologa, usg dopplera itp.)) i wyślijcie na sekretariat@korektorzdrowia.pl, fundacja WHC doda wasz przypadek do rankingu, tworzonego na podstawie monitorowania kolejek w służbie zdrowia. Zachęcam:)
Siostra mojej znajomej po czterdziestce kilka dni temu źle się poczuła. Poszła do lekarza. Przebadała ją jakaś bździągwa i uznała, że nic się nie dzieje, a jeśli by nie przeszło to żeby wyszła z przychodni i zadzwoniła na pogotowie lub wróciła tu za kilka godzin. Tak zrobiła, zadzwoniła po karetkę. Co się okazało? Miała zawał. Cieszę się, że wyjechałem z tej zielonej pipidówy. Mało brakowało, a ta kobieta byłaby kolejną, o której