Moja mama miała robione jakieś tam badania potrzebne do pracy, wyszło jej podejrzenie gruźlicy (przez to że była na nią szczepiona w Polsce). Wysłano ją oczywiście na badanie krwi, które wykaże to samo i dostanie skierowanie na usg. Lekarze sobie oczywiście zdają sprawę, że to wszystko nie ma sensu, ale kasa sie sama przecież nie zarobi :) ##!$%@?

Jak widać nie tylko polska służba zdrowia jest cudowna.

#usa #sluzbazdrowia
#sluzbazdrowia

Byłem ostatnio w rejestracji mojej przychodni rejonowej poprosić o kserokopię mojej karty pacjenta żeby mi przygotowano na dzisiaj. Kobieta z rejestracji powiedziała jakoś tak "a dlaczego mam panu wydać? do czego panu jest to potrzebne", co mnie zdenerwowało, bo z jakiej racji mam jej się tłumaczyć. Stwierdziłem w kulturalny sposób, że nie muszę tego robić na co ona mi powiedziała, że nie jest możliwe wydania ksera karty. Powiedziałem, że ma taki
#nfz #sluzbazdrowia #umieraj ##!$%@? ##!$%@? ##!$%@?

Znajomy potrzebuje zrobić rezonans magnetyczny, bo od dłuższego czasu ma problemy z kręgosłupem, operacje itd. Dzisiaj dostał termin - styczeń 2014. Niech ich #!$%@? strzeli wszystkich #!$%@?ów w nfz i w rządzie. Człowiek 3 razy zdąży się przewrócić niż się doczeka na termin. A wystarczy być #!$%@? politykiem i dostaje się termin na następny dzień. Nie dość że kasa z podatków idzie na NFZ to i
Ciąg dalszy wpisu: http://www.wykop.pl/wpis/4332839/polska-sluzba-zdrowia-to-jakas-kpina-co-miesiac-pl/ Wszystko zakończyło się okej. Pojechałem do szpitala miejskiego (do wiadomości olsztyniaków: na Wojska Polskiego, tam dalej za orlenem) i przyjęli mnie bez żadnej kolejki, bo jej zwyczajnie nie było. Przyszła miła młoda dziewczyna, zrobiła wywiad + dane - nawet z ewusiem nie było problemów (nie weryfikowałem się od czasu wprowadzenia). Potem wspuściła znieczulenie i przyszła jeszcze fajniejsza, młoda dupeczka, która okazała się Panią doktor, która zajmie się moim
Polska służba zdrowia to jakaś kpina. Co miesiąc płacę wcale niemałe hajsy, a korzystam z ich "usług" raz na kilka lat, bo jak dentysta to tylko prywatnie. Jak już wczoraj wspominałem mam uszkodzone oko. Oko na ten moment ropieje, łzy mi lecą przez nos, podeszło krwią. Było przemywane dziesiątki razy, a zaczęło się niewinnie od jakiegoś "ciała obcego", które jak mniemam usunąłem. Bolało mnie po tym, lecz sądziłem że przejdzie, bo zawsze
@ksionc: niestety standard... Ja miałem atak kolki nerkowej udałem się na izbe przyjęć i co.. kazali mi czekac na wizyte, na moje pytanie ile to potrwa .. Pielegniarka powiedziała że tak do 6 godzin.. :D olałem ten szpital przemeczylem sie z bolem wysikalem piasek/kamienie/krew poszedlem do prywatnej przychodni na usg i dowiedzialem sie ze z kolka nerkowa bez kolejki powinni mnie przyjac ;xxxxxx
Brat babci miał mieć operacje na bajpasy. Przed operacją obowiązkowa wizyta u dentysty, laryngologa, kogośtam jeszcze i szczepionka przeciwko WZW. No to tak go zaszczepili, że leży w niezbyt ciekawym stanie w szpitalu i nie wiedzą do końca co mu jest, bo nie wiedzą do końca co mu wszczepili. Jest sens żeby walczył o odszkodowanie, czy coś? Bo i operacja się opóźnia i organizm osłabia w #!$%@?. Pytam, bo tak myślę, że
#sluzbazdrowia #ritalin ##!$%@? #tylepechawjednymdniu

W srode dostalem recepte na kontynuacje ritalinu (medikinet). Dalem recepte do apteki, na czwartek bedzie prosze przyjsc. Jestem w czwartek - awaria komputerow. Przychodze w piatek a farmaceutka mowi, ze mi nie wyda bo jest recepta zla bo reforma byla i zebym sobie zalatwial. Dzwonie do lekarza, ktory wystawil recepte. Dostalem info ze na urlopie. #!$%@? do swojej przychodni. - No dobra lekarz dyzurny pana przyjmie. Czekam w
@Aleks7: To nie jest tak, o ile dobrze pamiętam, to jest tak napisane, że masz prawo, o ile jesteś ubezpieczony. ;) W każdym razie z tego co czytałem w przychodni, jeśli ci pokaże, że jesteś nieubezpieczony, a wiesz, że jesteś, to wypełniasz pismo na miejscu, dajesz im i oni muszą cię przyjąć. Jeśli faktycznie coś jest nie tak, to płacisz dopiero później.
prywatne szpitale > zakład pogrzebowy > publiczne szpitale

Szkoda że w dziejszych czasach ludzie wierzą w komunistyczną propagandę na temat prywatnych szpitali. Lewactwo do dziś pieprzy głupoty że biedni będą umierać przed szpitalami prywatnymi. Ludzie już umierają i to przed publicznymi szpitalami. Prywatne szpitale są bardziej zadbane i dbają o pacjenta. Szpitale publiczne przynoszą olbrzymie straty, płacimy za nie mnóstwo kasy a nie ma pewności czy wyślą po nas karetke. Płacimy mnóstwo
@eacki8: 1. zlikwidowac zus 2. zlikwidowac ofe 3. niech ludzie sami przeznaczaja pieniadze na to, na co chca i wybrana przez nich opieke medyczna. Odnośnie prywatnych szpitali, to też nie do końca jest tak kolorowo. Są placówki, które trzmają poziom, są placówki jak np. lux med w warszawie gdzie jest gorzej niż w NFZ. Ze skierowaniem usg termin miałem za 45 dni. Ogólnie chamstwo na infolinii, chamstwo w poczekalni, stazi lekarze
@eacki8: Nie mogę powiedzieć złego słowa na prywatną opiekę medyczną. Ortopeda, kardiolog, stomatolog, neurolog - czego dusza zapragnie już na drugi dzień po telefonie. Płacę sporo, ale tego zakresu opieki, jakości i obsługi nie uświadczę nigdzie indziej.

Zastanawia mnie jedynie dlaczego w mojej placówce opieki medycznej gdy idę na umówioną wizytę chyba jeszcze nigdy nie widziałem nikogo chorego - w oczekiwaniu do gabinetów siedzą zdrowi, uśmiechnięci i pogodni ludzie czasem z
@Dorciqch: żart na bok - to że ktoś idzie do psychiatry nie oznacza że jest pomyleńcem (znaczy się, takich też leczą ale częściej są to osoby które próbują wydębić L4 lub receptę na psychotropy ;]), więc możesz jej wytłumaczyć że ten specjalista pomoże jej zwalczyć dolegliwości spowodowane stresem czy przemęczeniem ;)

Ja mam 24 lata i też już parę razy oberwałam icedekiem z grupy F - chora nie jestem (chyba) ale
#!$%@?, jak ja lubię naszą służbę zdrowia.

Cały dzień dzwoniłem do przychodni żeby się zapisać do lekarza. Kilka sygnałów i nagle zajęte, oba numery to samo.

#!$%@? w drodze do domu postanowiłem wejść do przychodni. Usłyszałem, że dzisiaj żaden lekarz mnie już nie przyjmie.

Pomyślałem, że trudno i zapiszę się na poniedziałek. Jednak to nie takie proste bo zapisów na poniedziałek nie ma, muszę przed 8 koczować pod przychodnią i się zapisać.
@wallson: Wierz mi, że ciężko było się powstrzymać i w końcu nie wytrzymałem. Ale u mnie w przychodni to norma.

Kiedyś dziewczyna z wioski zapisała się telefonicznie do lekarza X, czekała w kolejce przez 3h po czym okazało się, że babka się pomyliła i zapisała ją do lekarza Y który przyjmuje na popołudnie. Wtedy dopiero #!$%@? leciały.
Z cyklu "służba zdrowia".

Próbuję się dodzwonić od 7 rano (dodzwoniłem się 10 min temu - przez cały czas nikt nie odbierał) do przychodni, w której przyjmuje laryngolog. Tam miła pani poinformowała mnie, że do laryngologa potrzebuję skierowania od lekarza rodzinnego. Dzień wcześniej byłem u lekarza rodzinnego (czekając na wizytę 4 dni "bo so urlopy, panie!!11!!), który zapewnił mnie, że z bólem ucha do laryngologa nie potrzebuję skierowania, a ona sama "babrać
@WinyI: To warto w takim razie przemyśleć. Mi zdecydowanie było potrzebne, miałam problemy ze zdrowiem na przełomie roku + doszło czekanie na specjalistów, więc kupiliśmy mi ubezpieczenie. Ale też będę się zastanawiać, bo w sumie ostatnio raczej wszystko u mnie ok i nie wiem czy mi nie szkoda pieniędzy, które można wydać w zdecydowanie przyjemniejszy sposób :-)