#anonimowemirkowyznania
Nawet gdybym teraz jako stary przegryw poznał super kochającą kobietę w moim typie to i tak by nic nie dało.. Mam poczucie zmarnowanej młodości, nie wyszalałem się. Całe życie z boku, spokojny, ułożony, monotonne życie to przecież w związku czy małżeństwie tym bardziej byłaby codzienność, rutyna i frustracja obowiązkami. To doprowadziło by do tragedii w postaci rozwodu, szkody dla dzieci. Niewyszalenie się to najgorsze co może być bo będzie
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dobra!
Koniec użalania się nad sobą!
#wychodzimyzprzegrywu a przynajmniej ja to robię xD

Zacznijmy od tego, że w życiu towarzyszą mi tylko samotność, bezradności i depresja więc pierwszy cel to znaleźć znajomych albo przynajmniej osobę do której będę mógł otworzyć gębę.

Zwykle
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Co zrobić?
W skrócie w wieku ok 18lat miałem na chwilę dziewczynę, potem się zniechęciłem do związków + miałem problemy psychiczne itp (nie przez ten związek) tak do ok 25 roku życia miałem te problemy, od 25 roku życia do teraz czyli 26 już jest chyba ok ze mną, przez tak długi okres bycia samemu założyłem tindera, w niecały rok spotkałem się z ok 25 dziewczynami (tak wiem...) I chyba
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Najgorsza w życiu była ta nadzieja kiedy miałem 17-19lat, wierzyłem że uda mi się coś osiągnąć i stworzyć coś stałego, okazało się że lekcewazlem wtedy wszystkie poszlaki (lub inaczej nie sądziłem że ta ładowanie okaże się tak twarde). Nigdy nie miałem zbytnich relacji miedzy-ludzkich. Może inaczej nigdy ich nie potrzebowałem, teraz gdy jestem już starszy zdaję sobie sprawę jak to s---------m. Jak nawet nie próbowałem coś tworzyć, kiedy coś mi się udawało
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

znalazłem robotę niedawno i kupiłem jakieś fajne rzeczy za pierwszą wypłatę oczywiście dalej jest w---w na #samotnosc (dzisiaj miałem sen z spotkaniem z moim starym kumplem z którym nie mam już kontaktu od kilku miesięcy, musze przyznać że byłem trochę rozczarowany jak sie obudziłem XDDDD) brak perspektyw a także problemy zdrowotne które zabrały mi wiele radości z życia, ale w sumie to leci wszystko w pozytywną stronę, ciekawe kiedy mi
morgiel - znalazłem robotę niedawno i kupiłem jakieś fajne rzeczy za pierwszą wypłatę...

źródło: comment_1663238101R0Q02N23opxgglrSroBs8s.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@morgiel: pamiętaj że zawsze możesz upiec dwie pieczenie na jednym ogniu: spotkać się z tym kolegą ze snu i uprawiać dziki s--s ()
  • Odpowiedz
@Mlody_jeczmien: Polecam kiedyś spróbować chrupki z sosem jakimś, fajne połączenie. Uwielbiam sos serowy z chrupkami lekko ostrymi albo serowymi lub cebulkowymi. Sos sam przygotowuję ale czasem ma problemy z konstystencją. (ʘʘ)
  • Odpowiedz
Mam czasami chore marzenie, ujrzenia grzyba atomowego na żywo. Z tego życia już i tak nie będzie ani ja swoją osobę nie uratuje świata jak i on nie uratuje mnie. A takto można by było zobaczyć spektakularny koniec
#przegryw #samotnosc
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Właśnie zakończyłem prawie 3 letni związek. Mam 29 lat. Przez pierwsze 2 lata było ok, niestety, kiedy zauważyłem, że stałem się betabankomatem i odciąłem pożyczanie, jej zachowanie w stosunku do mnie zmieniło się o 180 stopni. Najpierw zauroczyła się w pracy w jakimś gościu, potem okazało się, że pisze z byłym i dalej czuje do niego miętę, aż do teraz kiedy dziś odkryłem, że pisze z innym, wysyłają sobie zdjęcia, miłe słówka,
  • 33
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 3
najgorsze jest to, że kobiety nie potrafią powiedzieć ci wprost: słuchaj, to nie to, nie idzie, nie dogadujemy się, nie czuje tego, jednak jeszcze kocham tam kogoś


@Aldehyd_Glutarowy: tak robią i kobiety i mężczyźni niestety

I kolejne 3 lata jak krew w piach.

stracił 3 lata życia, kiedy mógl poznać kogoś innego, a
  • Odpowiedz
@IsDaddyHome: Musiałam przeczytać ze dwa razy, żeby zrozumieć która część tej wypowiedzi odnosi się do jakiego orzeczenia. Masz problemy ze składnią.

Próba poznawania nowych ludzi, gdzie głównym powodem działania jest samotność, moim zdaniem nigdy nie jest dobrym pomysłem. A czemu? Ponieważ poznajesz wtedy trochę na siłę, bo cię samotność ciśnie.


Z przekazem się zgadzam, prócz tego słowa "nigdy". Po prostu takie szukanie "na siłę" może skutkować np. złym towarzystwem, ale
  • Odpowiedz
@StevenGrant: nie trafiłeś na fajne okazy i tyle ja bym tego nie przekładał na wszystkie dziewczyny które tam mozna poznać, a że mają kija w dupie, może gorszy dzień to olewać i tyle, otwarci, przyjaźni ludzie tak się nie zachowują a raczej takich szukasz prawda?
  • Odpowiedz
Pamiętam jak zawsze gdy chciałem pomyśleć o moim życiu to podchodziłem do okna w pokoju i się zastanawiałem - co dalej? Zawsze było to w nocną porę bo w nocy najlepiej mi się o takich rzeczach myśli.
Ostatnio lubię siedzieć na podłodze przy moim sztucznym ognisku, okryć się kocem i porozmyślać trochę o życiu i ludziach generalnie. Często widzę jak ludzie lubią skrajności i z jednej skrajności potrafią uciec w inną skrajność
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Długo się dobrze czułam. Teraz znowu ma przypal z babcią. Socjalka siadła na nas, sąsiedzi dzwonią na nią, a ta nie chce żadnej pomocy, DPS ani przeprowadzki - więc urzędasy dzwonią do mnie i mnie straszą, grzebią po mieszkaniu, chodzą po sąsiadach itd Ja jestem zobowiązana do pomocy jej, ale ona nic nie chce. Więc każda rozmowa z urzednikami kończy się straszeniem mnie sądem.
A ja jestem daleko i mam nóż na
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Ana77: trzymaj się tam i nie biczuj się tak za przeszłość i swoje wybory. Łatwo oceniać się w retrospekcji, ale nie ma to zwyczajnie sensu. Pamiętaj, że zawsze jest nadzieja, że kiedyś będzie chociaż trochę lepiej.
()
  • Odpowiedz