co powinienem zrobić jeśli :
- mieszam benzo z alko na sen
- pale ziolo
- chodzę do prostytutek i się z nimi całuje
- znajomi mają mnie za psychicznego z---a
- robię nadgodziny jako korpośmieć w korpo

co robić?

  • odwyk i psyciatrk (Choroszcz) 60.7% (119)
  • urlop w korpo/l4 18.9% (37)
  • wyjazd za granice 20.4% (40)

Oddanych głosów: 196

  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@przegrywam_przez_miasto: odwalasz krzywe akcje których nie pamiętasz (albo pod wpływem wydjae się, zę normlanie się zachowujesz a tak nie jest?)) czy bardziej bo dojść nie mozęsz i ona się nie pisała na 40min włoż-wyjmij tylko liczyła na 10min i fajrant? xd
  • Odpowiedz
@ToJestNiepojete: dzisiaj masz 29 lat chcesz jeszcze gorzej przeżyć kolejne 10 lat? A zapewniam cię że będzie znacznie gorzej i będziesz się strasznie czół za kolejne 10 lat.
Dlatego weź urlop zapakuj na rower namiot matę i śpiwór i trochę ciuchów i ruszaj w Polskę.
Nie rowerem ale pociągiem, dojeżdżasz rowerem na PKP pakujesz się do pociągu.
I jedziesz np. do Mielna wypić kilka browarów tam się rozbijasz na polu kempingowym albo za
  • Odpowiedz
@Glock17: No tak, ale rady typu "wyjdź do ludzi" to były do zrealizowania właśnie wtedy. Teraz to nawet nie ma dokąd wyjść. Ludzi poznaje się w szkole, pracy i przez zainteresowania. 1 i 3 opcja to właśnie czas edukacji i zajęcia dodatkowe po lekcjach. Gdybym wtedy to wszystko rozumiał...

  • Odpowiedz
@AlienFromWenus: Człowiek jest stworzeniem stadnym, nie samotnikiem. Tylko wybitne jednostki są w stanie prawidłowo funkcjonować w samotności. Pospolity wykopek nie jest taką jednostką. Jedynie może cope'ować (sigma male), że nią jest.

Ludzie naśmiewają się z jakiejkolwiek różnicy, możesz mieć zielone sznurówki w świecie gdzie są albo czarne, albo białe i znajdzie się pełno ludzi, którzy się z tego będą śmieli.

Samotność jest zła dla zdecydowanej większości ludzi. Nie, ty wykopku
  • Odpowiedz
@AlienFromWenus: bo bez znajomości ciężko coś osiągnąć niestety ( ͡° ʖ̯ ͡°) znam ludzi co niewiele umieli, ale dzięki znajomym dostali pracę na którą normalnie trzeba wyższych kompetencji niż oni mieli. Dopiero dzięki temu zrozumiałam, że w szkole i na studiach to trzeba przede wszystkim poznawać ludzi i chodzić na imprezy, a nie się uczyć... no teraz już na to dla mnie trochę za późno
  • Odpowiedz
"Ba, ich ojciec podchodzi w sposób rozwojowy po prostu do wszystkiego. Nigdy nie zapomnę rozmowy, którą przeprowadziliśmy kilka lat temu. W owym czasie nie byłam jeszcze mężatką, zapytał mnie zatem, jak wygląda mój plan znalezienia życiowego partnera. Kiedy powiedziałam, że nie mam żadnego planu, był wstrząśnięty. "Nie oczekujesz przecież, że twoja praca zrobi się sama - powiedział. - Dlaczego z tym ma być inaczej?". Uważał za niepojęte, że można mieć jakiś cel,
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via mirko.proBOT
  • 1
✨️ Autor wpisu (OP): @Elev @bulbulator90

Szukanie nowej pracy w toku, akurat ta sytuacja zbiegła się w czasie z tym, gdzie dowiedziałem się od pracodawcy na spotkaniu o swoich nowych obowiązkach, których jest cała masa, po czym dodał na koniec, że od stycznia przechodzę na minimalną krajową... Motywację dał sporą do zmiany pracy, człowiek stara się być specem w branży w jakiej pracuje i po prawie 3 latach dostaje
  • Odpowiedz
@DamianeX1X: tez tak lubie i mam podobny widok z pokoju.. widzę wtedy jak to wszytko wkoło zyje, jak ludzie dzialaja, znajdują dziewczyny, zenia się i zyja a ja tak sam stoję na uboczu i tylko to obserwuje czekając na nadchodząca śmierc
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Druga połowa sierpnia; centrum Gdańska i 95% mężczyzn na ulicach porusza się w towarzystwie znajomych, lub w towarzystwie swojej kobiety / rodziny. U mnie natomiast jakieś 97.5% wyjść na kawę / do sklepu / do restauracji / 'na miasto' to wyjścia samemu... i uznaję to za coś całkowicie normalnego. Przecież funkcjonowanie moje i funkcjonowanie ogromnej większości społeczeństwa to dwa zupełnie różne schematy; zupełnie jakbyśmy należeli do dwóch zupełnie różnych gatunków, spokrewnionych ze
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Aleksander_I: Możesz poczytać moje wpisy. W skrócie nigdy nie miałem kontaktów towarzyskich, nigdy nie miałem kolegów. Miałem znajomości, które mogłem przekuć w koleżeństwo, a moze nawet w związek, ale nigdy się nie odważyłem. Coś mnie zawsze blokowało. Nie wychodzę z domu. Nie zauważyłem pandemii. Gapię się po ciemku w monitor ze skwaszoną miną. Jeszcze kilka lat temu miałem nadzieję na lepsze jutro, ale zaczynam rozumieć, że to się nigdy nie
  • Odpowiedz