Najbardziej boje się tego że Bóg istnieje..... jeśli istnieje to nie wiem dlaczego mnie tak nienawidzi i się po prostu ze mnie śmieje.

Moje życie to pasmo #!$%@? porażek bo inaczej tego #!$%@? nie da się ocenić.... Sukcesy w tym "roku" .

-Poznałem ultra ultra idealną jak dla mnie dziewczynę, pod każdym względem było ideolo, ultra ultra mi na niej zależało przez co dawałem sobie wchodzić na głowę i dziewczyna mnie mega nie szanowała.. Jak się w pewnym momencie ułożyło już byłem pewien że będzie dobrze, pojechaliśmy na wspólny wyjazd to parę dni później sypło się nie z mojej winy

-Chciałem
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Już od blisko 13 lat moja psycha siada całkowicie. A mam 21. To dziwne, bo teoretycznie wydawać się powinno, że na tak długi okres czasu musi być jakaś przerwa od tego, ale żadnej nie było. Czemu wszystko musi być takie ciężkie? #!$%@?, nawet nie ma komu tego powiedzieć, a jak raz na kilka lat ktoś chce się dowiedzieć co u mnie, to ja nie umiem powiedzieć. Tragedia. Byłem śmieciem, jestem śmieciem i
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czemu muszę być taki sentymentalny. Miałem kiedyś sporo znajomych, kilka różnych grup. Z każdą grupą starałem się w miarę możliwości utrzymać kontakt. Ale większość z nich to jeśli ty się nie odezwiesz, to oni się nie odezwa. Człowiek wychodził z inicjatywą, żeby się spotkać. A i tak się wszystko posypało. Czy tych ludzi pochłonęło dorosłe życie?(lvl 26) Czy są #!$%@?? Może mnie nigdy nie lubili?
Pewnie się nigdy nie dowiem. Ale od
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Odwykłem od ludzi i nawet nie potrafię sobie wyobrazić, żebym kiedykolwiek w przyszłości umiał w jakiś sposób zainteresować obcą osobę, by nawiązać z nią relacje. Skoro od czasów dzieciństwa nie udało mi się nawiązać z nikim bliższej relacji, to prawdopodobnie już nigdy mi się to nie uda. Im będę starszy, ta mentalna przepaść będzie się tylko pogłębiać
#przegryw #samotnosc
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Tak się bawią juleczki w wakacje z normikami i oskarkami, a my siedzimy w lasach, w piwnicach, gdzieś na spierdotripach itd.. Nie jesteśmy w stanie tego zmienić z różnych względów, niektórzy zostali już skreśleni z takiego życia podczas narodzin. Co tu zrobić. Zostaje tylko ból i nienawiść do świata, że tak nas potraktowano.
#przegryw
#depresja #samotnosc #blackpill #logikarozowychpaskow
DamianeX1X - Tak się bawią juleczki w wakacje z normikami i oskarkami, a my siedzimy ...

źródło: comment_1659036086CqfUyhxwZAMbVajVkN5C3f.jpg

Pobierz
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Egzystencja bez alko i psycho wyglada w moim przypadku jak chodzenie w stroju zimowym po pustyni, da sie.. Ale raczej nie dlugo.. Wysoka temp Cie wykończy raczej szybciej niz pozniej. Nie moglbym juz tak zyc. Na szczescie..jak to brzmi.. w weekend bede mogl otworzyc barek a od wtorku wroci pregaba.
#przegryw #depresja #samotnosc
depresyjnydziad - Egzystencja bez alko i psycho wyglada w moim przypadku jak chodzeni...

źródło: comment_1658945534DRWu3KgU1X7LuDtZM9lZ3I.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Jestem tak zniszczony nieudolnością na aplikacjach randkowych, że zapłaciłbym kobiecie za regularne spędzanie czasu ze mną (bez seksu) albo zacznę szukać jakiejś niepełnosprawnej. Najlepsze jest to, że nie jestem brzydki, jestem przeciętny (chociaż to w sumie to samo). Jak był czas studiów to miałem nawet sporo koleżanek, wychodziliśmy na miasto, na piwo ale to było kiedyś. No i zawsze byłem typem faceta "taki fajny a czemu nie ma dziewczyny". Potem praca i inne bzdety. Robiłem to co każdy radzi "zajmij się sobą". No to zajmowałem, bo myślałem że przecież nie może być tak źle. Z wiekiem dojrzeje, będę miał więcej pieniędzy, będę bardziej ogarnięty a i w pracy można kogoś poznać. Taki wał. Od kilku lat siedzę na apkach randkowych i nic. Po takim czasie to nawet samotną matkę bym przygarnął ale o dziwo te mają wysokie wymagania (wcześniej trafiły na debili to teraz chcą kilka półek wyżej no bo byle kogo już nie wezmą). Zajęcie się sobą działa może przez pierwszy rok, dwa lata. Potem równia pochyła w dół. Nie ciągnie mnie w ogóle do seksu. Chciałbym móc spędzać z kimś czas, robić te wszystkie codzienne rzeczy, przytulać się. Próbowałem nawet dodawać wspólnych znajomych na FB i palić głupa że przez przypadek xD. Wychodzę na miasto, do muzeum, do parku ale zawsze jak widzę samotną laskę i teoretycznie mółbym o coś spytać to zaraz dochodzi do niej jej chłopak. Laski nigdy nie chodzą same a próbowałem już szukać na basenie, w kinie, w muzach i tego typu. Ogólnie porównałbym ten stan do uwięzienia niewinnej osoby. Na początku przerażenie ale przecież nie może być tak źle, wszystko się wyjaśni, mechanizm wyparcia. Potem nawet idzie się przyzwyczaić, wiem jak sobie radzić będąc więźniem, znam zasady. Na końcu negacja wszystkiego, chęć wydostania się za wszelką cenę bo to nie mój świat. Nie tego chciałem i nie mogę tak zmarnować życia.

#przegryw #randki #tfwnogf #samotnosc #blackpill #tinder #badoo #zwiazki #relacje #stulejacontent #zalesie #przemyslenia #seks #sympatia #redpill #znajomi #feels #milosc #podrywajzwykopem

---
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Jestem tak zniszczony nieudolnością...

źródło: comment_16589363312UgZdHns7RRX11LccDnuhI.jpg

Pobierz
  • 35
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Rozpuszczalnik320: Wracamy do pytania: o czym chciałbyś opowiadać swoim kumplom? Co Cię jara w życiu?

Wiem, że nie każdą pasję można łatwo realizować. Jak interesuje Cię F1, to niekoniecznie masz możliwość zostać kierowcą albo nawet widzem przy torze. Zostają transmisje, czytanie książek i inne sposoby realizowania tej pasji.

Ogólnie opcje są różne, od numizmatyki i filatelistyki po sporty ekstremalne, ale ludzie już tak trochę mają, że od każdego członka grupy
  • Odpowiedz
O współczesnym rynku matrymonialnym - smutna rzeczywistość

REEEEEE INCELU TO WSZYSTKO WASZ WYMYSŁ, LUDZIE DALEJ WIĄŻĄ SIĘ W SZCZĘŚLIWE ZWIĄZKI!!!

No to jedziemy po kolei.

Rynek
  • 65
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Gdyby nie #rozowypasek, byłbym katalogowym przegrywem XD
Z różowym spiknęliśmy się w czasach szkoły. Nie byłem zbyt społeczny, ale miałem takie "dobre pół roku", kiedy trochę lepiej odnjadowalem się wśród ludzi i efektem tego było zauroczenie, zakochanie itd.
No i tak poza różowym to w sumie nie mam żadnych znajomych, nikogo, do kogo mógłbym napisać "cześć, co słychać?" bez poczucia zażenowania, nikogo, z kim mógłbym się na spokojnie spotkać, bo z nikim nie utrzymuje kontaktu
Mieszkam z rodzicami
Nie imprezuje, nie bawię się, nie mam "aktywnych" hobby, mimo że jestem w #zwiazki, odczuwam samotność, bo najwidoczniej nie da się tego uczucia pozbyć po prostu mając partnerkę, bo chodzi pewnie o jakieś zróżnicowanie towarzystwa. Jednocześnie nie mam ochoty na angażowanie się w życie towarzyskie, bo a) nie potrafię b) nie mam pomysłu jak to się robi c) odnawianie kontaktów z ludźmi ze szkoły czy szukanie kolegów w pracy wydaje się być głupie, a wiadomo, że dorosły człowiek nowych kolegów sobie nie znajdzie no i d) socjalizacja zazwyczaj idzie w parze z "hehe może wyjdziemy na piwo?" - chłop wiejski do picia alkoholu potrzebuje kierowcy no i musi go lubić, a ja nie lubię chyba
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Op: @chlodna_kalkulacja: oczywiście, że to ogromne szczęście, przespałbym ten okres i nie byłoby szans na dziewczynę - męskie technikum, potem męskie miejsca pracy, brak kontaktu z kobietami w moim wieku

@rtone: jesteśmy już dorośli od dawna, więc jak mnie zostawi to na pewno nie dla dynamiczniaka

@raison_detre: ja widzę samotność w dwóch wymiarach. Jeden to taki bliższy, kiedy nie masz przed kim się otworzyć, a drugi to taki "stadny", kiedy nie masz z kim pogadać o głupotkach, skonfrontować poglądów czy zająć się czymś tematycznym. Ja mam jeszcze taki problem, że raczej trzymam się starych znajomości, niż otwieram na nowe, przez co bardzo szybko utraciłem ludzi w życiu
  • Odpowiedz