normlany człowiek haruje minimum 8h albo więcej jak chce na coś nazbierać, nie ma jakiś ekstra hobby, trele dyrdymały


@voldi: Ale boomerski komentarz. Niektórzy ludzie chcą od życia czegoś więcej niż tylko praca - dom - praca - dom. A jak ktoś cierpi na depresję i podobne rzeczy, to ciężko się ogarnąć i wszystko poukładać.
  • Odpowiedz
ja jestem bumerem, który drobił się na tym żałosnym życiu braku depresji, żałości, użalania się nad sobą

Praca też odpędza depresję, bo nie masz po prostu czasu się użalać przez 8h pracujesz


@voldi: Ty, ale wiesz, że depresja nie polega na "użalaniu się nad sobą", tylko jest chorobą, która może pojawić się u każdego?
  • Odpowiedz
@gimnazjumqqq: dam plusa, żeby jakoś trzymał się na tej banicji, bo chociaż p--------y o tych ufoludkach i końcach świata wypisuje i chyba nawet mnie poblokował jak mu to wytykałem, to poza tym generalnie miał sporo ciekawych przemyśleń.
  • Odpowiedz
  • 1
@mirko_anonim Wiele lat temu miałem niższą samoocenę. Nie jestem przystojniakiem ale patrząc na mnie nie pękają oczy. Ciężko mi nawiązać bliższy kontakt z kimś. W pewnym momencie odkryłem że wiele osób ma wady tak jak ja. Często obawiają się mnie i swoich wad podobnie jak ja to mam. Otworzyłem się trochę na ludzi i że żyje trochę innymi rzeczami, ciężko mi było i tak znaleźć interesujące osoby. Przy dużej skali poznawania
  • Odpowiedz
Mam bardzo podobną sytuację do Twojej, też zaraz 23 lata, kończę studia i wiele wspólnego z tym co napisałeś wyżej. Chętnie z Tobą popiszę, jeśli chcesz - pisz na priv.
ps konto nowe, bo założyłem żeby tu odpisać
  • Odpowiedz
@Glock17: Ja cię rozumiem. Mam podobnie. Każdy z każdym sobie gada. A jak ja sie znajdę akurat w grupce przypadkiem to się rozchodzą. Nie wspomnę o tym że ze mną też nikt nie gada tak sam z siebie.
Eh, takie życie. Trzeba się z tym pogodzić i tyle.
  • Odpowiedz
@miszczu90 @meltdown potem idziesz zjeść swój ulubiony streetfood, który zawsze Ci smakował i sprawiał przyjemność. Pierwszy kęs, drugi, w ustach zero smaku, tektura... zmuszasz się dalej w nadziei, że w końcu pojawi się to znajome przyjemne uczucie. Nadal nic...znowu nic nie sprawia ci radości, jedzenie, życie...
  • Odpowiedz
@jakismadrynickpolacinsku: samemu, takie jest życie. Dzień jak każdy inny, jak jest okazja z kimś wyjść to te imprezy bywają lepsze niż sylwestrowe więc dobrze poczilować w sylwestra zawsze. Rok temu tak samo, Elden Ring i czilera
  • Odpowiedz
@anonanonimowy321 Mam podobnie, wystarczyłoby że ładna dziewczyna by ze mną pogadala dłużej, a moja wyobraźnia już by zaczęła kreslix scenariusze wspólnego domu, rodziny, ogródka i psa XD

Mózg i serce tęskni za tym, czego nigdy nie doświadczyło. Ech jak to boli..
  • Odpowiedz
@Glock17: na studiach organizowali imprezę integracyjną dla grupy, sylwia podchodziła do każdego i zbierała jakąś zrzutkę na czipsy. Stałem z jakimiś chłopakami z grupy, ona podeszła, załatwiała po kolei, przechodząc obok mnie po prostu mnie minęła i poszła dalej. Nikt nie pytał dlaczego mnie nie było.
  • Odpowiedz
@olokynsims: Wtedy trzeba się odezwać. Czasem ktoś się zakręci i kogoś pominie, ale nawet jeśli celowo cię ominęla, to po zwróceniu uwagi musi coś zrobić.
  • Odpowiedz