#anonimowemirkowyznania
Ale mnie wkurza ten #tinder. Miałem w ciągu kilku lat masę spotkań i każda dosłownie miała jakieś problemy psychiczne i dlatego trafiła na tinder i tak już zostało. Obojętne czy to była "future biologist", "IT girl" czy jakaś zwykła asystentka stomatologiczna (te opisy future "zawód" zawsze bawią). Dla ludzi szukających #zwiazki to dramat. Po pewnym czasie każda przyznawała się, że:
- jest po przejściach i nie potrafi już zaufać, nie jest zdolna do uczuć
- kiedyś dawno się starała dla 1 gościa ale to nic nie dało i teraz TO ONA chce żeby się o nią starali i jej to nie interesuje bo "tak już ma"
- sama nie wie czego chce, czego szuka
- ma "trudny charakter", "ciężko ją zrozumieć", spotykała się już wiele razy ale "nie było z żadnym
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Ale mnie wkurza ten #tinder. Miałem...

źródło: comment_1665151028riGc1Gg4yGZQreGHJrHxYe.jpg

Pobierz
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@nad__czlowiek: masa ludzi chodzi na siłownię, nawet więcej facetów niż kobiet. Serio twoje argumenty są inwalidą.
Masa kobiet wybiera gówno studia, po których zarabiają minimalną albo niedużo więcej, nie stać ich na żadne podróże i inne hobby, które wymieniłeś. Jak kobieta ma mieć kasę na utrzymanie siebie, podróże do 20-30 krajów i jeszcze hobby jak joga, kursy tańca i siłownia?

Coś ci się odkleiło, kolego.
  • Odpowiedz
Kawka wypita, trzeci papierosek palony, za chwile zjem śniadanie, pranie wstawione, humor poprawny, ciekawe czy wieczorem będzie zjazd. Dziś czeka mnie dość trudna rodzinna rozmowa. Była mi się śniła że się odezwała, ale to tylko moja głowa tak myśli. Słońce swieci. Może i jest #!$%@? ale wiem że tak będzie i może się nigdy nie skończyć.
#dygaopowiada - będę tu czasami pisał o swoim życiu chyba.
#przegryw #
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Mimo, że nie planuje rodziny/dzieci (zresztą i tak żadna mnie nie chce) to uważam że to nieodłączny element życia. Dlaczego? Bo bez tego nie ma celu w życiu i spada na dno. Widzę to po sobie i swoich rówieśnikach. Być może małżeństwo i dzieci nie jest kolorowe i często to przykre doświadczenia ale nadal to jakiś cel. Ktoś zaraz powie, że przecież życie singla może być wspaniałe. Jeśli jesteś bogaty albo superprzystojny to pewnie tak. W innym przypadku gnijesz, bo twoi znajomi dawno pozakładali rodziny i się nie odzywają a panienki wcale się nie ustawiają w kolejce jak na filmach. I to dotyczy całego społeczeństwa dlatego każdy orze jak może. Jedni wchodzą w przeciętne związki i tak zostaje, inni mają dzieci pomimo kłótni a jeszcze inni są beciakami żeby od nich nie odeszła. Ty zostajesz sam jak palec i wcale nie jesteś lepszy. Kiedyś myślałem, że celem życia jest robienie kariery i tak zatraciłem się pracy, poznałem ludzi którzy sporo zarabiają. Więcej pracy wcale nie przełożyło się na proporcjonalnie większe zarobki a tylko nie było czasu wolnego. Potem stwierdziłem, że nie chce na kogoś pracować i trzeba korzystać z życia, więc zacząłem podróżować ale kasa szybko się skończyła i tak krąg się zamyka. Chcesz korzystać z życia to musisz mieć kasę -> żeby mieć kasę musisz dużo pracować ale -> jak dużo pracujesz to nie masz czasu korzystać z życia. W ten sposób szukam dla siebie miejsca na ziemi i próbuje odnaleźć siebie. Niektórzy nie muszą tego robić bo wzięli #slub i mają #dzieci i to jest dla nich celem życia obojętnie czy to udana relacja czy nie ale to chyba właśnie etap życia, który nie da się oszukać..

#zwiazki #antynatalizm #relacje #samotnosc #depresja #przemyslenia #tinder #tfwnogf #rodzina #blackpill #zycie #senszycia #przegryw

---
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Mimo, że nie planuje rodziny/dzieci...

źródło: comment_1665130118VwbOShduz8gkLTVmWir8Yh.jpg

Pobierz
  • 63
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mimo, że nie planuje rodziny/dzieci (zresztą i tak żadna mnie nie chce) to uważam że to nieodłączny element życia. Dlaczego? Bo bez tego nie ma celu w życiu i spada na dno


@AnonimoweMirkoWyznania: Nie, to znaczy, że TY nie masz celu w życiu i potrzebujesz, by ktoś ten cel obrał za ciebie.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Mimo, że nie planuje rodziny/dzieci (zresztą i tak żadna mnie nie chce) to uważam że to nieodłączny element życia. Dlaczego? Bo bez tego nie ma celu w życiu i spada na dno. Widzę to po sobie i swoich rówieśnikach. Być może małżeństwo i dzieci nie jest kolorowe i często to przykre doświadczenia ale nadal to jakiś cel. Ktoś zaraz powie, że przecież życie singla może być wspaniałe. Jeśli jesteś bogaty albo superprzystojny to pewnie tak. W innym przypadku gnijesz, bo twoi znajomi dawno pozakładali rodziny i się nie odzywają a panienki wcale się nie ustawiają w kolejce jak na filmach. I to dotyczy całego społeczeństwa dlatego każdy orze jak może. Jedni wchodzą w przeciętne związki i tak zostaje, inni mają dzieci pomimo kłótni a jeszcze inni są beciakami żeby od nich nie odeszła. Ty zostajesz sam jak palec i wcale nie jesteś lepszy. Kiedyś myślałem, że celem życia jest robienie kariery i tak zatraciłem się pracy, poznałem ludzi którzy sporo zarabiają. Więcej pracy wcale nie przełożyło się na proporcjonalnie większe zarobki a tylko nie było czasu wolnego. Potem stwierdziłem, że nie chce na kogoś pracować i trzeba korzystać z życia, więc zacząłem podróżować ale kasa szybko się skończyła i tak krąg się zamyka. Chcesz korzystać z życia to musisz mieć kasę -> żeby mieć kasę musisz dużo pracować ale -> jak dużo pracujesz to nie masz czasu korzystać z życia. W ten sposób szukam dla siebie miejsca na ziemi i próbuje odnaleźć siebie. Niektórzy nie muszą tego robić bo wzięli #slub i mają #dzieci i to jest dla nich celem życia obojętnie czy to udana relacja czy nie ale to chyba właśnie etap życia, który nie da się oszukać..

#zwiazki #antynatalizm #relacje #samotnosc #depresja #przemyslenia #tinder #tfwnogf #rodzina #blackpill #zycie #senszycia #przegryw

---
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Mimo, że nie planuje rodziny/dzieci...

źródło: comment_1665130058EdmCFLuvGxoMLBVgNANsZn.jpg

Pobierz
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 4
@AnonimoweMirkoWyznania: Popatrz na to inaczej: mamy abstrakcyjnie trudne czasy, Polska waluta upada, niedługo gospodarka. Klasa średnia stanie się uboga, a wzbogaca tylko ja bogatsi. Czeka nas kryzys jak cholera, do tego zagrożenie wojna.

I chciałbyś teraz podejmowac odpowedzialnosc za rodzinę i nowe życie??? Dzisiaj to szaleństwo.

Jak się wydarzenia zle potacza to może Twoje problemy wyparują - razem z Tobą ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 3
@AnonimoweMirkoWyznania: taka prawda. Przekażesz geny =wygrywasz w życie. Naszym celem jest przekazanie genów. No chyba że jesteś wielkim naukowcem i zapiszesz sienna kartach historii jako geniusz. Patrz Tesla, Einstein etc.
  • Odpowiedz
Jednym z moich największych problemów jest głębokie zranienie i wynikająca z tego potrzeba bliskości. Zranienie wynikające z naiwności ciągnącej się przez lata; zawsze chciałem wierzyć ludziom i dostałem za to wielokrotnie. Już w gimnazjum jako nadwrażliwy nastolatek notowałem sobie, w pamiętniczku że bardzo chciałbym zaznać miłości, poznać jakąś miłą dziewczynę i nigdy nie było mi to dane w taki sposób, w jaki sobie wyobrażałem. Wyniknął jeden związek 7 lat temu z desperacji
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przybija mnie czasem myśl ile w tym kraju żyje samotnych mirków, których jedynym marzeniem jest posiadanie szczerej i kochającej żony oraz założenie rodziny, ale ze względu na pokaranie losu przez brzydką mordę nie są w stanie tego osiągnąć. Tak mało, a jednocześnie tak dużo do szczęśliwego życia, a jeszcze bardziej mnie przybija świadomość ile mirków popełniło samobójstwo przez samotność. Kiedyś takie coś się w pale nie mieściło, a dziś jak nie jesteś
  • 62
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Fekalny_okuratnik: przecież to nie chodzi tylko o P0lki wszystkie baby są takie same nawet te z Włoch czy Hiszpanii. (Akurat nie wiem czy z murzynami się ruchają, ale mogę zapytać bo sporo z erazmusa jest i mam z nimi codziennie kontakt, choć pewnie się oburzą po zapytaniu ich)
  • Odpowiedz
Pytanie: Samotność to bardziej uczucie przemijającego zmarnowanego czasu, frustracja z nieposiadania znajomych dla samego statusu, brak możliwości udowodnienia komuś swojej wartości, niskie poczucie wartości, uczucie braku akceptacji u społeczeństwa-
niż "faktyczne, fizyczne" uczucie samotności, takie jak: brak możliwości spędzenia z kimś czasu, wspólne rozmowy, rozwijanie z kimś pasji, odkrywanie nowych pasji, wspólne przeżycia, itd.
#ankieta #pytanie #pytaniedorozowychpaskow #samotnosc #chcepogadac #pytaniedoniebieskichpaskow

Zgadzasz się?

  • tak (jestem samotny) 47.8% (44)
  • nie wiem / trudno powiedzieć (jestem samotny) 12.0% (11)
  • nie (jestem samotny) 22.8% (21)
  • tak (nie jestem samotny) 3.3% (3)
  • nie wiem / trudno powiedzieć (nie jestem samotny) 3.3% (3)
  • nie (nie jestem samotny) 10.9% (10)

Oddanych głosów: 92

  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@OstatnieKontoKtoreJuzNieUsune: Ze mnie frustracja najczęściej wychodzi, kiedy wychodzę na miasto coś załatwić kupić itd. człowiek chodzi po galerii widzi szczęśliwe grupki znajomych, pary i po powrocie do pustego mieszkania łapię większego doła i wszystko mnie irytuje jeszcze bardziej niż przed wyjściem do ludzi
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Wiecie że ja nie jestem w stanie sobie wyobrazić, że mógł bym rozmawiać dłużej z różową? xD xD xD Nawet mi nie chodzi o jakiś bliższy kontakt bo to zupełnie nierealne ale nie umiem wyobrazić sobie sytuacji w jakiej patrzę jej w oczy i przez kilka minut rozmawiam na jakiś temat wykraczający poza poziom smoltoku z ekspedientką czy urzędniczką. Jak to teraz napisałem to brzmi to jakoś sucho i nijako, a tymczasem jest to dla mnie coś serio niezwykłego. Nie uważam tego za problem bo kompletnie wyzbyłem się złudzeń i akceptuję rzeczywistość, to raczej ciekawość podobna do tego jak smakuje owoc jakiego nie znacie. Wracałem dzisiaj z zakupów i na przystanku autobusowym wyjaśniłem jednej różowej jak dojechać w jedno miejsce i jak pojechała to zdałem sobie sprawę że to byłą najdłuższa rozmowa z kobietą jaką przeprowadziłem w ciągu ostatnich 7 lat xD xD xD

Niby prowadzę stosunkowo normalne życie ale gdyby nie moja babcia jaką regularnie odwiedzam robiąc jej zakupy to rozmowa z kobietą jako taką była by dla mnie zupełną abstrakcją. Jak tak o tym myślę to jestem w jakiś sposób upośledzony emocjonalnie, a w wieku w jakim jestem już tego tak realnie nie nadrobię. Ciekawe ilu jest takich niebieskich jak ja, pewnie całkiem sporo ale nikt o tym nie wie bo patrząc z boku nikt się tego nie domyśli.

Na marginesie dziwi mnie nieco z jaką łatwością przyszło mi zaakceptowanie świadomości o mojej bezwartościowości jako mężczyzny, nawet mnie to jakoś specjalnie nie smuci i nie miałem jakiś destruktywnych myśli. Trzeba żyć, nie jestem na nic chory, stać mnie na kompa do gier więc mogło być gorzej. Dziękuję Bogu czy tam Bogom że żyję w czasach kiedy są gry komputerowe dzięki nim życie nie jest takie złe, to błogosławieństwo dla takich gości jak ja. No to tyle jeśli chodzi o to bezproduktywne, żałosne i zbędne przemyślenia.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach