Tęsknię za beztroskimi wieczorami z moimi kumplami, kiedy nic nas nie obchodziło i po prostu liczyło się tylko to żeby spędzić razem czas
Teraz już sam nie wiem czy tak miało być, po części na pewno z mojej winy i dziwnego charakteru, te relacje, które dawały mi najwięcej radości niestety już nie istnieją
Nie mam komu o tym powiedzieć a musiałem to z siebie wyrzucić
Pamiętam że tak z dwa lata temu miałem taki okres, że zupełnie bez powodu wstawałem pełen sił z uśmiechem na ustach i jak wychodziłem z mieszkania to
wszystko mi ćwierkało i czułem wszystko fajnie i tak zatrzymałem się na chwilę i stwierdziłem: przeraża mnie ten stan kiedy czuję się dobrze i szybko się to skończyło.
Ale Kazek Węgrzyn się wyrobił coś tam umie sklecić ze dwa zdania i jako były piłkarz coś tam widzi, Gilewicz, Żewłakow, Ulatowski przez parę lat komentują i dalej męczą się żeby złożyć jedno poprawne zdanie bez stękania xDD
Teraz już sam nie wiem czy tak miało być, po części na pewno z mojej winy i dziwnego charakteru, te relacje, które dawały mi najwięcej radości niestety już nie istnieją
Nie mam komu o tym powiedzieć a musiałem to z siebie wyrzucić