konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 8
Czemu argumentem do życia czasami jest:
"bo masz tylko jedno życie i trzeba je jak najlepiej wykorzystać"?

Jakby fakt że się posiada tylko jedne życie robiło różnicę/ było powodem do dalszej egzystencji. Więcej sensu ten "argument" miałby, gdybyśmy mieli nieskończoną ilość żyć i te kolejne życia zależały w jakikolwiek sposób od obecnego życia.

Jeżeli już to stwierdzenie że "życie samo w sobie jest wartością" ma więcej sensu, bo nie uwzględnia tego, że się
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie ma argumentów do życia i nikt nie ma prawa pouczać innych w kwestii życia, bo... zwyczajnie nie wiemy czym jest życie. Każdy argument, który wylewa się z tych (często wątpliwej moralności) hipokrytów którzy usprawiedliwiają sobie swoje WŁASNE istnienie i który jest jednocześnie sumą ich własnych percepcji, przeżyć i postrzegania rzeczywistości istnieje tylko dlatego, że oni sami nadają mu sens. W skrócie - ich opinia jest g---o warta tak długo, jak długo
  • Odpowiedz
Odkąd pamiętam moim największym kompleksem i tym co odbierało mi pewność siebie była moja sylwetka. Zawsze byłem suchoklatesem, marzyłem o tym żeby zacząć ćwiczyć, właściwie się odżywiać. W stanie można powiedzieć hipomanii udałem się do fizjoterapeuty, żeby dowiedzieć się czy mam jakieś przeciwwskazania do ćwiczenia na siłce ( wieloletnie siedzenie przed kompem, brak ruchu), okazało się że jak na razie wszystko ok, dostałem nawet zaproszenie na zajęcia personalne z trenerem przez pierwszy
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pytanie bez jakiś bajtów, trollowania czy innego gówna. Czy wzrost 160cm to serio over dla chłopa, w sensie szansa bycie w związku z takim wzrostem jest równa zera? Czytałem o tym że niscy ludzie mają niższe średnie zarobki, wyższą szansę na depresję, s---------o itp., to już wiem. Jeśli odpowiedź na powyższe pytanie jest twierdząca, to czy s---------o w tym przypadku można uznać jako obiektywny sposób na wyjście z sytuacji, a nie objaw
  • 64
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@przegryw_wykopu: mam 190cm i 82kg ale 46 lat więc dla mnie obecne czasy to już w ogóle jakaś kpina. Nigdy też nie miałem partnerki ani nawet nie byłem z kimkolwiek. Niedawno doszedłem do tego, że w zasadzie mam Aspergera i jestem bi ale wszelkie interakcje społeczne to dla mnie katorga. Od dzieciaka zmagam się z odrzucaniem przez grupy. Jeżeli robię zakupy to tylko w marketach lub przez internet gdzie nie
  • Odpowiedz
Piszę to bo potrzebuję zewnętrznej perspektywy, od ludzi normalniejszych ode mnie.

Mam 21 lat na studia nie poszedłem, chociaż liceum dobre, a nauka nie jest dla mnie trudna. Nawet nie próbowałem.
Nie ma nic, co chciałbym robić w życiu, co chciałbym mieć. Nie potrafię sobie wyobrazić życia, które chciałbym żyć i piszę to na chłodno, bez smutku.
No i to stało się przyczyną myśli samobójczych, na tyle poważnych, że przeczytałem kilka książek na
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@patcie_deszcz: u mnie podobna sytuacja, tyle że na razie znalazłem rzecz którą lubię robić. Oprócz tego pomaga literatura i muzyka, taka wegetacja w próżni na razie. Oprócz tego przestawienie się na nocny tryb życia, gdzie czas zupełnie inaczej płynie, fajne uczucie. Obawiam się, że nie ma dla nas ratunku ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Yukio Mishima. Jeden z największych pisarzy XX wieku. Dzięki niemu mogę śmiało powiedzieć, że biografika est bardzo ciekawa. Pisał głównie o miłości jak i o śmierci. Godnej śmierci, na której w ostatnich latach miał obsesje. Raz powiedział, że podczas wojny gdzie prawie pewien był że umiera, był bardziej szczęśliwszy niż po II wojnie światowej. Był tradycjonalistą i chcąc sprzeciwić się napływowi zachodniej kultury, doprowadził do 25 listopada 1970 roku, gdzie wraz ze
juliusz-slowacki - Yukio Mishima. Jeden z największych pisarzy XX wieku. Dzięki niemu...

źródło: comment_1623927912EWptzOx4IPJwQ9k7P1sO2M.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Siema. Mam takie nietypowe pytanie (Chociaż jak na ten portal to może i dość typowe.)

Jakbyście mieli popełnić s---------o to jaki sposób byście wybrali?

#depresja #przegryw #samobojstwo ##psychologia #pytanie #pytaniedoeksperta

jaki sposob?

  • sznur 14.4% (52)
  • pociag 7.5% (27)
  • nasenne + alko 27.9% (101)
  • przećpanie się 11.9% (43)
  • wanna + prąd 1.1% (4)
  • gaz 4.4% (16)
  • skok 9.7% (35)
  • otwarcie żył 3.9% (14)
  • trucizna 7.2% (26)
  • inny? 12.2% (44)

Oddanych głosów: 362

  • 81
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@pul_litra_wstydu: K---a nie wiem, jestem straszna c--a i boje sie kazdego sposobu.

Gdyby tylko dalo rade zalatwic bron to pewnie tak. Od dawna mam w glowie mysl ze chcialbym miec pod reka schowany pistolet na wypadek gdybym kiedys oslepl, stracil nogi czy inny c--j zebym nie zostal w pulapce z ktorej nie moge sie wyautowac.
  • Odpowiedz
Kurczę dziś Eriksen miał zawał i cały większość się zamartwiała i chciała żeby przeżył. A tymczasem jak mając rok mniej(28 lvl) od tego piłkarza codziennie myślę o śmierci i samobójstwie i wiem, że chyba nie uda mi się doczekać, aż przy moim wieku pojawi się trójka z przodu. Wszyscy tak cenią to życie, a ja mam je kompletnie w dupie.
#samobojstwo
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@PjeseczeQ: Gdybym dowiedział się o nowotworze to nie podjąłbym żadnej walki. Od razu sznur i poszukanie jakiegoś odpowiedniego drzewa. @opk20: A po co żyć kiedy niemal nic nie daje mi radości? Moje życie to pasmo nieustannych rozczarowań, problemów i życiowych porażek na praktycznie każdym polu. A z roku na rok jest tylko gorzej.
  • Odpowiedz
@opk20: Długo by pisać a obecnie średnio mam ochotę "chwalić" się tym jak żałośnie moje życie wygląda. Po prostu moje życie praktycznie na każdym polu jest nieudane.
  • Odpowiedz
@Zoliborskaskoda: S---------o to akt ostatecznego rozwiązania, gdy każde inne zawiodło. Zdarzają się sytuacje bez wyjścia i czasami dla jednostki s---------o to jedyna droga ukrócenia cierpienia. Nie należy do niego namawiać, lecz gdy ktoś uzna, że nie ma innego wyjścia, należy uszanować jego decyzję i stanowić wsparcie. "Ratowanie" na siłę w takiej sytuacji to nic innego jak wydłużanie cierpienia.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 44
@Mr_3nKi_: to jest mega chore. Głupia sz*ata mogła sobie coś zrobić ale czemu dziecku (°° Tego się nie da po prostu opisać. I niech nikt nie nie piszę, że ona biednaa, chora itp. Przeraża mnie to co się dzieje w dzisiejszych czasach. Ok, ktoś napisze że kiedyś też tak było. I ja się z tym zgadzam. Ale żeby nagrywać filmik?
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Nie rozumiem dlaczego osoby, które prowadzą normalne życie seksualne mają jakiejś pretensje do nieatrakcyjnych fizycznie mężczyzn o wizyty u prostytutek. Dzięki prostytutkom mam możliwość realizować swój popęd seksualny, bo w innym przypadku musiałbym cierpieć niemiłosiernie z powodu frustracji seksualnej. Często widzę na portalu ze śmiesznymi obrazkami wyrzuty w stronę dziwkarzy, bo jak tak można chcieć uprawiać s--s i realizować swój popęd seksualny za pieniądze. Gdyby kobiety w miarę sprawiedliwie
  • 51
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach