#anonimowemirkowyznania
Mocno smuci mnie to, że kobietom nie wolno mówić za wiele/nie można się im wygadać. Masz jakieś słabości, przemyślenia, gorsze chwile? To masz cudowny wybór. Albo męczyć się ze swoimi myślami albo "zostać wysłuchanym" i stracić w jej oczach. Po tym czeka Cię jedynie procedura powolnego oddalania się od Ciebie, dopóki nie znajdzie się ktoś lepszy :) Do tego zbyt wygórowane oczekiwania społeczne wobec mężczyzn, z którymi nie każdy
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Mocno smuci mnie to, że kobietom ni...

źródło: comment_1627255335ESjEzdstg58KQ8fff3dRnT.jpg

Pobierz
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@chrominancja: oczywiscie , że z wykopu. Bardzo wyraźnie to widać. Do pewnego momentu nikt ani razu nie pisze danej rzeczy, np polki mają zawsze różowe włosy, nikomu nie przychodzi to do głowy . Aż pewnego dnia ktoś pisze taki post.

"Czy tylko ja zauważyłem, że 99,99% polek ma różowe wlosy? U mężczyzn jakoś tego nie widziałem. Ostatnio nawet kolega z zagranicy mi powiedział, że większość różowych farb do włosów z
  • Odpowiedz
To będzie długa historia na długi niedzielny wieczór.

To było w czasach, kiedy imię #julka nie było jeszcze tak popularne, Wypok stawiał dopiero pierwsze kroki, a złote czasy tagu #przegryw były pieśnią przyszłości. Miałem całkiem szczęśliwe dzieciństwo w nieco dysfunkcyjnej rodzinie z klasy średniej-niższej z matką, która była jednocześnie nadopiekuńcza i chłodna - jakkolwiek to brzmi - oraz z ojcem, który choć był postawnym chłopem i wyglądał kiedyś całkiem
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@juliusz-slowacki: Tak. Mógłbym to rozwinąć to pamiętnika. Mógłbym opisać jak leżałem całymi dniami w łóżku, a mama codziennie rano przychodziła i pytała mnie "kiedy wstanę z łożka"? "kiedy znajdę pracę", jeszcze bardziej mnie pogrążając. Mógłbym jeszcze napisać o swojej starszej siostrze, która miała czas na to, aby puszczać się na lewo i prawo, zmieniając partnerów jak rękawiczki, podróżować po calym Świecie, ale nie miała czasu na to aby pomóc bratu
  • Odpowiedz
@Snuffkin: To samo co @McCarron - chodzi o pewną szybką w miarę lekką śmierć. Nie trzeba uczyć się wiązać sznura, nie trzeba żebrać u lekarza o odpowiednie tabletki, nie trzeba kombinować skąd wziąć b--ń.

Aczkolwiek ja bym tego sposobu nie wybrał - zbyt wysokie ryzyko, że odratują mnie bez lewej ręki i połowy lewej nogi i będą kazali w takim stanie odnajdywać sens życia (kiedy zdrowy i sprawny tego
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Ostatnio powiedziałem mojemu terapeucie, że miewam myśli samobójcze, na co odpowiedział mi, że s---------o nigdy nie jest rozwiązaniem, po czym wyjaśniłem mu logicznie, że nie odczuwam potrzeby życia a moje s---------o nic nie zmieni w niczyim życiu, bo w sumie "przyjaciele" o mnie zapomną kilka dni po pogrzebie a rodzice i tak mają mnie w dupie. A jedyną osobą, która ucierpi na mojej śmierci będzie on, bo przestanę go
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@slepauliczka: ale to terapeuta ma sie dostosowac do toku myslenia OPa, a nie na odwrot. Po drugie, nie ma czegos takiego jak "zdrowy czlowiek". Po trzecie, porownanie ze zlamana noga kompletnie chybione i nielogiczne. o_O
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Piszę to, w sumie nie wiem czemu, po prostu potrzebuję się wygadać, a nie mam do kogo więc pozostaje wygadanie się do ludzi w Internecie?

Moje życie upadło, skończyło się. Straciłem wszystkie chęci do życia, nie widzę powodu ciągnąć tego wszystkiego dalej. Ale od początku...

Mam 35 lat, z moją byłą już żoną byliśmy razem od bardzo długiego czasu, jeszcze od czasów technikum. Co mogę powiedzieć, miłość od pierwszego wejrzenia,
  • 156
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: pamiętaj, że Twój syn nie zawsze będzie miał 8 lat. W końcu dorośnie i zrozumie. Do tego czasu postaraj się ogarniać i nie zostać żulem. Współczuję, nie obwiniaj się bo to oni o------i, nie daj sobie odebrać życia. Pozdro
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: okropne, ale nie, nie straciłeś przyjaciela... żeby go stracić najpierw trzeba go mieć. Żony też nie żałuj, po co ci ktoś fałszywy. Szkoda jedynie dziecka ale to przejściowy stan. Chłopak rośnie i zrozumie. Buduj z nim relacje w takiej sytuacji w jakiej jesteś. Z czasem zrozumie kto jest naprawdę wrogiem. Trzymaj się. Masz dla kogo żyć.
  • Odpowiedz
Wczoraj spotkałem się z przyjaciółką po kilku latach przerwy. Strasznie wyładniała choć zawsze była piękna. Powiem szczerze, z------m. Nie wiem na co liczyłem pomimo tego że wiele razy dawała mi kosza. Była u mnie w nocy w pokoju, oglądaliśmy film i ledwo dała się namówić żeby zgasić światło. Ja jako beciak zapytałem się jej czy mogę ją przytulić i odpowiedziała mi że wolała by nie bo nie lubi się przytulać, co akurat
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Często myślę, że moje życie nie ma sensu, więc paradoksalnie chciałby zakończyć go z przytupem. Według mnie taką opcją byłoby racjonalne s---------o, które byłoby poprzedzone załatwieniem swoim spraw. Dzięki temu rodzina nie musiałaby chodzić AŻ tyle po wszystkich instytuacjach. Dodatkowo moim celem byłoby też oddanie jak największej liczby organów. Dlatego chciałbym odejść za pomocą strzału w głowę w szpitalu, aby zachować moje ciało w dobrym stanie i z bliskim dostępem do medyków.
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@leif_eriksson: W takiej sytuacji wystarczy zostawić rodzinie tyle kasy żeby po opłaceniu pogrzebu i wszystkich formalności zostało im jeszcze sporo kaski. Taka rekompensata za to, że musieli wszystko pozałatwiać itd. A ten numer ze szpitalem i organami lepiej sobie darować. Chyba, że ktoś chcę ryzykować, można zostać warzywkiem, a to jeszcze gorsze niż beznadziejne życie.
  • Odpowiedz
@leif_eriksson: Ale jak ktoś robi to na jakimś odludziu to jest mniejsza szansa, że ktoś go od razu znajdzie i udzieli odpowiedniej pomocy. A w szpitalu to reakcja może być bardzo szybka. Z drugiej strony to biorąc pod uwagę Polską Służbę zdrowia to pewnie najpierw by Ci zrobili test na Covid, potem pierdyliard innych rzeczy i twoje organy nadawałby się do śmietnika.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Strasznie drenuje depresja. Mam 31 lat i męczy mnie to od lat wielu, ale jakoś znów przybiera na sile. Nie wiem po co to piszę. Mam bliskich przyjaciół, ale nie umiem im powiedzieć, że mi źle. Mam na oku wspaniałą kobietę, z którą próbuję zbudować więzi i relację, ale nie chcę jej wchodzić na głowę z moimi problemami (i tak wie o moich zaburzeniach ale nie chcę być marudą,
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Strasznie drenuje depresja. Mam 31 ...

źródło: comment_1626693322pvdCw5bVUi8Vp7zbu10OHg.jpg

Pobierz
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: NIe odrzucalabym duchowosci jezeli gdzies tam z toba rezonuje. Problemy sa tu, ale duchowosc (i nie mowie tu o religijnosci) akurat moze wypelniac czasem pustke, dac innej perspektywy, nadzieji czy sil. Mozna tez sobie w ramach jakiejs tam filozofii/kosmologii wybrac taka, ktora da nam jakis identyfikacyjny start. Tak bym do tego podchodzila. Moze byc latwiej poznawac siebie. Kim sie jest dzis. Nie kiedys tam. Po co zmieniac tozsamosc? Nie
  • Odpowiedz
Gdybym miał napisać swój list pożegnalny do konkretnych zaufanych osób to wyglądałby on tak: "Zrobiłem to przez presje społeczeństwie, tego że nie mogłem być szczęśliwy a każdy wokół był. Przez milion zawodów miłosnych, tego że nikt mnie nie chciał, nie doceniał, byłem jak powietrze dla każdego lub ewentualnie jak w---------y komar bzyczący nad uchem, nie mogłem znaleźć swojego miejsca, nie miałem światełka w tunelu dzięki któremu mogłem dostrzec jakąś szanse dla siebie.
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@adol_fdor: przykre. Ja już swój kiedyś w głębokim upojeniu i chwilę przed kolejną nieudaną próbą napisałem... i znalazłem kiedyś poźniej siłę by na trzeźwo przeczytać. Byłem zdruzgotany jak dobrze było to napisane. Aż się popłakałem. Schowałem go głęboko, może kiedyś się przyda. A co najgorsze cały czas jest aktualny( ͡° ʖ̯ ͡°)
  • Odpowiedz