Odbyłem z rana 2,5 godzinny spierdotrip na piechotę przez park, łąki i las. Potem pojechałem komunikacją miejską do centrum miasta, wykorzystując to że o tej porze jeszcze nie będzie tłumów i zjadłem picke. Nogi mi wchodzą do d--y po tej wycieczce ale czuje się zajebiście. Teraz w dobrym humorze mogę czekać na stany depresyjne i myśli samobójcze, które najpewniej pojawią się wieczorem.

#depresja #przegryw #samobojstwo
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@maly38: stypendium z uczelni i alimenty od starych. Niestety w wakacje oprócz praktyk za friko, prawdopodbnie czeka mnie też januszex, chyba że uda się już znaleźć robotę w moim zawodzie.
  • Odpowiedz
Czekam na moment jak będę zdychał. Najlepiej w największych cierpieniach i na oczach rodziców i żeby widzieli że nic się nie da zrobić, albo wystarczy samobója zrobić tak żeby mnie w trumnie nie mogli pokazać. (To żart panie policjancie, proszę nie przyjeżdżać)
#przegryw #samobojstwo
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

https://www.wykop.pl/wpis/57645097/pozdrowienia-z-szpitala-psychiatrycznego-wiedziale/

To jest niesamowite, gość prawie strzelił samobója i pisze o tym na mirko, mniejsza już po co. A wykopki? Zamiast napisać coś miłego, dodać otuchy albo wesprzeć dobrym słowem, to p------------ą się, że brzydkie szycie, że gość zrobił to żeby zwrócić na siebie uwagę i inne kocopoły. Potem wykopki płaczą, że mężczyzn zabija się 9 razy więcej, niż kobieta w tym kraju. To co tam prezentujecie to właśnie ta toksyczna męskość,
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

tak wygląda to u nas w Szwajcarii: zgłaszasz się do kliniki, gadasz z psychologiem (formalność), wpłacasz 12-15k frankow, zapraszasz rodzinę (lub nie), kładziesz się na lóżku, wypijasz gorzką miksturkę, zagryzasz pyszną szwajcarską czekoladką i słodko zasypiasz :) (akcja od 6min)
https://vimeo.com/45117068
#przegryw #depresja #samobojstwo @emerozu #bekazkatoli #szwajcaria
  • 53
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Castries: wiem, jest trochę takich akcji ale prawnie lekarze są zwolnieni z odpowiedzialności, każdy zna cel przyjazdu, po co mają kogoś np. zeskrobywać z chodnika lub zbierać ochłapy mięcha z torów jeśli może zwyczajnie godnie zasnąć w łóżeczku (i nieźle za to zapłacić). sumienie lekarza to jego prywatna sprawa - podobnie jak w przypadku aborcji - jeden nigdy by nie wykonał, inny skrobie kilka razy dziennie
  • Odpowiedz
"S---------o jest tą rezerwą, tą ostatnią linią obronną, stanowiącą dla nas rękojmię, że poniżej pewnego punktu poniżenia, upokorzenia, rozbicia wewnętrznego itp. nikt i nic nas zepchnąć nie może. Świadomość, że zawsze można popełnić s---------o to nasze kryte tyły w walce życiowej. Zupełnie inaczej można się wtedy ustosunkować do każdej sprawy; życie nie tyle jest spokojniejsze, ale i o wiele piękniejsze."

1939

Henryk Elzenberg, Kłopot z istnieniem

Mój
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@psycha: Niezwykłe fragmenty. Dobrze, że dzielisz się nimi z nami. Osobiście mogę Ci jedynie podziękować, i z zaciekawieniem
kontynuować obserwowanie :)
  • Odpowiedz
  • 7
Ja się ciągle zastanawiam czemu nikt nie wpadł, żeby #samobojstwo choć trochę skomercjalizować, np. Powstaje instytucja, która pomaga samobójcom, ale trzeba to inaczej ubrać w słowa, ponieważ s-------a będzie się wstydził przyjść. Może coś w stylu, nie radzisz sobie? Chodź pomożemy Ci, itp.
Wtedy krok drugi: na miejscu czeka przeszkolony psycholog, który na pierwszej wizycie za darmo wysłucha pacjenta i z nim porozmawia + da wizytówkę do innych psychologów +
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 11
@spiegelglas: Rodzice nie żyją, rodzeństwa nie mam. Mam jednego znajomego który jest tak oderwany od rzeczywiści, że pewnie nie wie jak się nazywam. Nie mam żadnego celu w życiu. Z---------m na ochronie na stacji za najniższą krajową. Nie widzę żadnych pozytywów z życiu ( ͡° ʖ̯ ͡°)
  • Odpowiedz
Mieszkaj na 12 piętrze
pal papieroska w oknie
obok otwierają się drzwi balkonowe
wychodzi starzec i rzuca się w przepaść
uderza w beton aż huk idzie po osiedlu
zjedź windą
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Cześć, potrzebuję pomocy. Mam kolegę/przyjaciela co miewa stany depresyjne. Dzwoni do mnie czasem poużalać się że wszystko jest be, że pracuje na gospodarce po x godzin i już nie ma siły na wszystko. Kiedyś napisał mi że będzie się wieszał, pojechałem do niego 200 km żeby go powstrzymać. Udało się, poczekał na mnie, przegadaliśmy parę rzeczy. Od tego czasu parę razy dzwonił do mnie z płaczem i narzekaniem na świat itd. Jakoś
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@pizzaman: Chłop pewnie tyra po kilkanaście godzin dziennie to nie ma się co dziwić że żyć mu się odechciało.
Mam kuzyna którego rodzice też mieli sporą gospodarkę. Chłopak nigdy nie miał na nic czasu od czasów gimnazjum z---------ł jak m----n, a jego ojciec twierdził, że musi zostać na gospodarce bo ktoś musi to przejąć, a on był jedynakiem.
Po liceum poszedł na studia zaoczne i dalej tam tyrał. Też często
  • Odpowiedz
@pizzaman: Jeżeli problemem jest to, że musi harować jak wół to żadne terapie, ani leki nie pomogą na dłuższą metę. No bo jak przyjdzie okres roboty od świtu do zmierzchu to cudownie jego głowa to zaakceptuje? Kluczowa może też być relacja z ojcem i ogólnie to czy on w ogóle może tam coś sprzedać? Jeżeli jest wszystko na niego to na pewno może to sprzedać, ale być może wywołałoby to
  • Odpowiedz