Czy s---------o jest wynikiem działanie własnej woli? Bo ja sądzę że nie. Choroby psychiczne doprowadzają do takiego stanu, że nie widzisz innego wyjścia. Zdrowi psychicznie ludzie tego nie zrozumieją. Ja też tego nie rozumiałem dopóki sam nie zacząłem miewać myśli samobójczych i pragnienia śmierci w mojej chorobie. Korzystając z uproszczonego modelu etiologii depresji to nic innego jak niedobór np. serotoniny. Chcesz się zabić bo twój mózg źle działa. Takiej empatii i współczucia
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

na początku zależałoby zastanowić się czy własna/wolna wola istnieje


@Kotmirek: Wolna wola nie istnieje, bo to niemożliwe w tak działającej rzeczywistości.

Natomiast własna wola to po prostu wola danej istoty, która jest odczuwana przez nią po zdeterminowaniu przez multum czynników.
  • Odpowiedz
Na mojej zabitej dechami wsi jest taki most z ktòrego w tym roku skoczyła kobieta, była sprzątaczką w mojej szkole, straciła pracę przez pandemię i magik. Dwa lata temu skoczył z niego sąsiad piwniczak prawiczek z uszkodzonym kręgosłupem. Myślę że i ja kiedyś zawitam na tym moście ( ͡° ʖ̯ ͡°)
#przegryw #s----------e #samobojstwo #depresja
  • 23
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ja już zawsze będę sam, tego się nie da zmienić, mam 27 lat i bie potrafię zaproponować znajomej spotkania, bo się boję, że odmówi. Nawet nie spróbuję, bo już wiem, że nic z tego nie będzie. Ile k---a można być samemu? Ile? Kiedyś będzie Magik, ja to czuję, czasem już nie mam siły na zmagania z codziennością i swoim s-----------m.
#samotnosc #depresja #s----------e #samobojstwo
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 12
W sumie to Seneszyn przypadkiem powiedziała coś prawdziwego. Mężczyzna nie jest bezuczuciowym czołgiem, będący na każde skinienie i gotowy do każdego poświęcenia, jak się od niego dzisiaj oczekuje. Rzecz jasna, kobietom to bardzo pasuje, w końcu Romeo może góry dla niej przenosić i w dodatku warować xD Ciężko być silnym psychicznie w takiej rzeczywistości i w takim kraju. Kobieta u nas ma na dzień dobry wartość dodaną, więc co się dziwić że
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Chciałbym uzyskać parę rzetelnych informacji na temat kliniki psychiatrycznej, która na chwilę obecną jest prowadzona przez dr n. med. Dariusza Mazurkiewicza. Myślę nad hospitalizacją, a nie ukrywam, że nie chciałbym wejść na minę. Z góry dziękuję za pomoc.

#rzeszow #podkarpacie #psychiatria #psychologia #depresja #nerwica #medycyna #szpital #psychiatryk #samobojstwo

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W nawiązaniu do moich dwóch poprzednich wpisów, wołam osoby które mi odpowiedziały.
Byłem wczoraj u dietetyczki, bardzo miła pani, fajnie się gadało. Analiza składu ciała nie wykazała żadnych niedoborów, badania też są w granicach normy, lekko podwyższony cholesterol. Biorąc pod uwagę ilość posiłków, które zjadam dziennie (2-3) oraz ich jakość, dietetyczka stwierdziła, że prawidłową masę ciała (65kg/178cm) zawdzięczam raczej skutkom ubocznym antydepresantów aniżeli prawidłowego odżywiania XD Do półtora tygodnia ma mi przesłać plan żywieniowy na miesiąc. W-------m się trochę bo miałem też wczoraj jechać pierwszy raz na siłkę, na zajęcia z trenerką ale okazało się, że jej nie będzie i mam dopiero w przyszły poniedziałek.

Byłem też u lekarza w sprawie utraty smaku i węchu przez wirusa, nie czuję prawie nic od 7 miesięcy. Dostałem zastrzyki, 10 dni, codziennie po dwa zastrzyki. Nazywają się Nivalin oraz Milgamma N. Z tego co się dowiedziałem to na razie jedyny sposób leczenia tego. Mam nadzieję, że to pomoże.

Zapisałem się również na te studia na UEK. Zarządzanie --> Logistyka i Zarządzanie Łańcuchem Dostaw, studia niestacjonarne I stopnia. Całą edukację w technikum przeleciałem na nauczaniu indywidualnym. Taka forma nauki uświadomiła mi, że dobrze radzę sobie pracując samemu, korzystając z materiału dostępnego w Internecie, a nie koniecznie z pomocą nauczyciela. Nie potrzebowałem siedzieć w szkole po 8 godzin, skoro mogłem to ogarnąć samemu w domu, w 2 godziny. Mam nadzieję, że dzięki temu łatwiej mi będzie studiować zaocznie.
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MatthewV3: dzięki za follow-up, trzymaj się tam i zdrówka. Weź zawołaj po jakimś czasie czy te specyfiki faktycznie coś pomogły.
I dobrze wiedzieć że antydepresenty pomagają na odchudzanie xD
  • Odpowiedz
Czuję się tak beznadziejnie, jedyne na co mam ochotę to rzucić się pod pociąg i skończyć na zawsze z tym zasranym światem. Nie mam przyszłości, jestem brzydki, głupi, biedny, najlepsze co mnie może spotkać to z-----------e w fabryce smrodu za najniższą krajową do swojej śmierci. Nie chcę takiego życia.
#przegryw #samobojstwo #depresja
  • 23
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@steppenwolf90: Jest duże prawdopodobieństwo, że w życiu spotka go jeszcze coś gorszego, niż że spotka go coś dobrego.
Pamiętaj o jednym, nieprzyjemne sytuacje i problemy przychodzą same, nie trzeba się o nie prosić. A aby spotkało nas coś pozytywnego to musimy na to zapracować/poświęcić czas itp. I nie mamy żadnej gwarancji, że i tak cokolwiek się uda.
Świat opiera się na zjawisku entropii, a nie każdy ma na tyle silną
  • Odpowiedz
Prawda jest taka, że ogólnie w życiu nie za bardzo mi się ułożyło. Nie mam prawdziwych przyjaciół, są jacyś tam znajomi, ale to tacy do piwka, i raczej nie jestem niezbędną osobą w ich gronie bo często spotykają się w osobnym gronie i nawet nie dają info, a więc generalnie #samotnosc
W ostatnim czasie w sprawach zawodowych było źle, ale teraz posypało się kompletnie, dobrze że są oszczędności bo musiałbym iść pod most.
Ale wiecie co jest najsmutniejsze? Kompletny brak wsparcia rodziców. Coraz częściej myślę, że w przyszłości czeka jedyne słuszne rozwiązanie.
Nigdy jednak nie powiem tego rodzicom, to są tacy ludzie, że mnie by wyśmiali, a wszystko opowiedzieli całej rodzince.
W domu nigdy nie było żadnej patologii, pod względem finansowym było bardzo dobrze. Ale co z tego skoro rodzice się nienawidzę, niezliczona ilość kłótni, brak szacunku do siebie itp.
Do tego ojciec to materialista i nawet własne dzieci by sprzedał, do tego on uważa się za najmądrzejszego na świecie i uważa, że zawsze na rację. Nigdy nie powiedział dobrego słowa, ale j---ł za byle pierdołę. Jedyne co do niego czuję to nienawiść, gdyby umarł nawet oko by mi się nie zaszkliło. Gdybym nie był do niego tak podobny to myślałbym, że nie jestem jego synem i dlatego tak mnie traktuje.
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@to_niezle: No się odciąłem. Przez wiele lat sobie radziłem, rodzice ani nie wspierali finansowo, ani nawet nie interesowali się tym co u mnie. Przez całe swoje życie nigdy nie porozmawialiśmy tak szczerze, nigdy nie zapytali co chcę w życiu robić, czy mam jakieś plany marzenia, ambicje itp.
Kiedy było czasami ciężko finansowo czy po prostu miałem jakieś problemu to nigdy o nic nie prosiłem i o niczym im nie mówiłem.
  • Odpowiedz
Jakby był jakiś bezbolesny sposób, jakaś jedna tabletka, którą się łyka i zapada w wieczny sen to bym ją zażył nawet w tym momencie. Szkoda, że muszę żyć.

#depresja #samobojstwo
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nitryt i kima, albo opioidy. Fentanyl wjedzie z buta, instant blackout, a później przestaniesz oddychać. Jest spokojniejsza śmierć? No nie wydaje mi się. Gazy obojętne najwyżej... Wszystko jest dostępne, nitryt kosztuje z 20 zł
  • Odpowiedz
@Noniusz: Mechanizm jest podobny, cyjanek i nitryt finalnie prowadzi do hipoksji, tyle że na dwa różne sposoby. Azotynu sodu używa się jako odtrutki przy zatruciach cyjankiem, więc... Bolesność przy zatruciu cyjankiem zależy tylko od dawki. Odpowiednia ilość skutkuje dosłownie
instant zgonem. Przy mniejszych dawkach fakt, może być to tortura, więc jak coś robić to porządnie, bo tylko krzywdę można sobie zrobić.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 24
@PjeseczeQ: j---------x od jakiś zmian trzeba zacząć a ta będzie najzdrowsza, żadne g---o na świecie nie jest tak bezużyteczne i szkodliwe jak j----e fajki.


Z-----a cera, włosy, zęby i smród z japy palacza nikogo nie zachęcą..
  • Odpowiedz
konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 8
Czemu argumentem do życia czasami jest:
"bo masz tylko jedno życie i trzeba je jak najlepiej wykorzystać"?

Jakby fakt że się posiada tylko jedne życie robiło różnicę/ było powodem do dalszej egzystencji. Więcej sensu ten "argument" miałby, gdybyśmy mieli nieskończoną ilość żyć i te kolejne życia zależały w jakikolwiek sposób od obecnego życia.

Jeżeli już to stwierdzenie że "życie samo w sobie jest wartością" ma więcej sensu, bo nie uwzględnia tego, że się ma jedno życie. Ale też tego stwierdzenia nie da rady w jakiś sposób poprzeć argumentami, poza tym że się ma "jedno życie".
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie ma argumentów do życia i nikt nie ma prawa pouczać innych w kwestii życia, bo... zwyczajnie nie wiemy czym jest życie. Każdy argument, który wylewa się z tych (często wątpliwej moralności) hipokrytów którzy usprawiedliwiają sobie swoje WŁASNE istnienie i który jest jednocześnie sumą ich własnych percepcji, przeżyć i postrzegania rzeczywistości istnieje tylko dlatego, że oni sami nadają mu sens. W skrócie - ich opinia jest g---o warta tak długo, jak długo
  • Odpowiedz
Odkąd pamiętam moim największym kompleksem i tym co odbierało mi pewność siebie była moja sylwetka. Zawsze byłem suchoklatesem, marzyłem o tym żeby zacząć ćwiczyć, właściwie się odżywiać. W stanie można powiedzieć hipomanii udałem się do fizjoterapeuty, żeby dowiedzieć się czy mam jakieś przeciwwskazania do ćwiczenia na siłce ( wieloletnie siedzenie przed kompem, brak ruchu), okazało się że jak na razie wszystko ok, dostałem nawet zaproszenie na zajęcia personalne z trenerem przez pierwszy
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pytanie bez jakiś bajtów, trollowania czy innego gówna. Czy wzrost 160cm to serio over dla chłopa, w sensie szansa bycie w związku z takim wzrostem jest równa zera? Czytałem o tym że niscy ludzie mają niższe średnie zarobki, wyższą szansę na depresję, s---------o itp., to już wiem. Jeśli odpowiedź na powyższe pytanie jest twierdząca, to czy s---------o w tym przypadku można uznać jako obiektywny sposób na wyjście z sytuacji, a nie objaw
  • 64
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@przegryw_wykopu: mam 190cm i 82kg ale 46 lat więc dla mnie obecne czasy to już w ogóle jakaś kpina. Nigdy też nie miałem partnerki ani nawet nie byłem z kimkolwiek. Niedawno doszedłem do tego, że w zasadzie mam Aspergera i jestem bi ale wszelkie interakcje społeczne to dla mnie katorga. Od dzieciaka zmagam się z odrzucaniem przez grupy. Jeżeli robię zakupy to tylko w marketach lub przez internet gdzie nie
  • Odpowiedz
Piszę to bo potrzebuję zewnętrznej perspektywy, od ludzi normalniejszych ode mnie.

Mam 21 lat na studia nie poszedłem, chociaż liceum dobre, a nauka nie jest dla mnie trudna. Nawet nie próbowałem.
Nie ma nic, co chciałbym robić w życiu, co chciałbym mieć. Nie potrafię sobie wyobrazić życia, które chciałbym żyć i piszę to na chłodno, bez smutku.
No i to stało się przyczyną myśli samobójczych, na tyle poważnych, że przeczytałem kilka książek na ten temat i zacząłem powoli kombinować przedmioty, które potrzebuję. Chcę wcześniej spróbować terapii, także #moderacja nie musicie dzwonić na policję.
Miał ktoś tak tutaj i potem okazało się to jakąś depresją atypową i przeszło? Myślicie, że racjonalne s---------o, nie motywowane chorobą, jest w ogóle możliwe? Nwm może ten post to wołanie o pomoc.
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@patcie_deszcz: u mnie podobna sytuacja, tyle że na razie znalazłem rzecz którą lubię robić. Oprócz tego pomaga literatura i muzyka, taka wegetacja w próżni na razie. Oprócz tego przestawienie się na nocny tryb życia, gdzie czas zupełnie inaczej płynie, fajne uczucie. Obawiam się, że nie ma dla nas ratunku ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz