#truestory #sadstory #uwm #kortowo #olsztyn #nauka

Kochani, zwróćcie proszę uwagę na to znalezisko. Pewien olsztyński profesor jest zmuszony wyprzedać ogromny księgozbiór. Pan Jan traci wzrok. Kto wie, moze na Wykopie są tez decydenci z instytucji kultury lub świata nauki?

ZNALEZISKO: http://www.wykop.pl/link/3129539/olsztynski-profesor-wyprzedaje-dorobek-zycia-to-ogromny-ksiegozbior/

Mirasy, co byście robili, gdyby okazało się, że jesteście chorzy i na Wasz powrot do normalnego zycia trzeba ok 100tys zł rocznie? Wiadomo przecietny Janusz nie dysponuje taka suma. Bez brania żadnych leków pozostaje Wam pół roku zycia. Z braniem lekow przypisanych przez NFZ ok 5 lat życia i totalna woda z mózgu.
Ani z kimś się związac, bo niedlugo umierasz, ani pojsc do pracy, ani założyć firmę, bo zdrowie nie pozwala.
mireczki takie troche #sadstory bo słabe jest to jak duże firmy boją przyznać się do problemów z ich strony.
Od kilku dni miałem problemy z sms na dwóch numerach które posiadam.
Na jeden esy dochodziły ale nic nie wysyłało na drugim odwrotnie, esy wysyłało ale nic nie dochodziło.
Po kontakcie z biurem obsługi ktoś miał się tym zając ale cisza i dzień bez odzewu, po kolejnym telefonie już ktoś przyjął zlecenie i
tl:dr


Mirki, możecie się pośmiać ze mnie albo mi współczuć albo coś poradzić. Do rzeczy...

Pół roku temu kupiłem samochód i zacząłem nim jeździć do pracy. Jakiś czas po tym zdarzeniu (chyba 2-3 tygodnie) moja dziewczyna wracała busem z pracy ze swoją znajomą, którą zna od gimbazy albo i wcześniej. Gadka szmatka i nagle pada pytanie "Czemu Traviu nie jeździ już rano busem?". Kurtyna. Dziewczyna rzuciła wprost, że jeżdżę o tej samej
1. Zauważ loszkę 8,5/10 w skali Beauforta w #stubaza
2. Ciało ideał, twarz 9/10, 1 pkt traci za kolczyk w brzuchu
3. Dodaj ją nieśmiało na FB, przyjmuje zaproszenie.
3. Obalaj komunę każdej nocy myśląc o niej.
4. Wydrukuj jej zdjęcie, wyszukaj na xchomiku jęki dziewoi która wsadza palce w miejsce z którego wszyscy wyszliśmy.
4,76. Janusz Korwin Mikke z rodu Korwin przewodniczący partii KORWIN
5. Wyobrażaj sobie, że to ona wydobywa
Mirasy, co się właśnie ojaniepawliło. Mam 18 lat, jestem w drugiej klasie liceum, mieszkam z mamą i siostrą, która studiuje na 4. roku. Przyjechał do nas brat, lat 28, który mieszka z narzeczoną w mieszkaniu kupioną przez jej mamę, ma pracę, samochód. Przychodzi do nas raz na ruski rok, kiedyś przychodził częściej, ponieważ mama mu dawała jakieś tam pieniądze co miesiąc. Teraz wpada naprawdę rzadko.

Mieszkałem z nim w pokoju, od kiedy
Cały tydzień wstaje o 5:40 rano żeby przed pracą lecieć na basen. W weekend nie chodzę, więc mam okazję się wyspać, ale oczywiście nie mogę, bo od 7:00 jakiś janusz niewiadomo skąd i poco stoi pod moim domem ze swoim wsiowym samochodem, wieśniacką rodziną i robi głośno przegląd samochodu, bo jado gdzieś. Drze się na grażynę, #!$%@? na samochód, dzieci wypuszczone chyba ze szkoły specjalnej biegają w kółko i drą japy. Nic
#truestory #coolstory #sadstory #psychotropy #schizofrenia #logitech #creative

Opowiem Wam Mirkuny historie, ktora przydarzyla sie mojej mamie okolo 10 lat temu.

TLDR


No to tak. Jakies 12 lat temu zaczalem studia w duzym miescie wiec trzeba bylo sie przeprowadzic i wynajac chate gdyz codzienne dojazdy bylby zbyt uciazliwe. W rodzinnym domu bywalem wtedy rzadko, nie bylem typowym sloikiem ktory zjezdza co weekend i z zapakowanym plecakiem jedzenia wraca "do siebie" Przyjezdalem do domu
Pobierz
źródło: comment_5qVyzZd0Vn0T27tEmG04vturOSGeyX6I.jpg
Mirusie, motohistoria z bólem dupy na dobranoc:

Jadę sobie zagorączkowana od lekarza swoją pełnoletnią fiestunią. Jestem na trzypasmowej na pasie lewym, ponieważ zamierzam skręcić w lewo na skrzyżowaniu ze światłami, również w trzypasmową. Dojeżdżam do świateł, zmienia się na żółte, paczę przed siebie, miejsca mało bo korek i szczyt - dobra, nie pcham się na żółtym bo i tak się nie zmieszczu i zablokuję pas, zwalniam.
W czasie mojego zwalniania koleś w
Siedzę sobie czasami w ciuchlandzie i sprzedaję te łaszki. Wiecie, co jest najsmutniejsze?

Ludzie boją się dobrze wyglądać.

Przyjdzie, wynajdzie ubranie, mierzy. Widzę, że wygląda pięknie. I ona widzi, że wygląda pięknie. W pierwszej chwili jej oczy rozbłyskają, uśmiecha się mimowolnie. Mówię, że jest dobrze, naprawdę dobrze. Mówię prawdę. A one cieszą się jeszcze bardziej. W następnej chwili wszystko znika. Zaczyna się szukanie powodu, żeby nie kupić. Tego powodu nie ma –