W którym mieście w Polsce panuje fetysz posiadania jak największej ilości dyplomów uczelni wyższych?

  • Warszawa 58.5% (31)
  • Kraków 11.3% (6)
  • Łódź 1.9% (1)
  • Wrocław 7.5% (4)
  • Poznań 1.9% (1)
  • Gdańsk 5.7% (3)
  • Szczecin 1.9% (1)
  • Bydgoszcz 0% (0)
  • Lublin 1.9% (1)
  • Białystok 9.4% (5)

Oddanych głosów: 53

  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Twoja pierwsza NORMALNA praca w Polsce

  • Wygrana w procesie rekrutacji 46.5% (40)
  • Przedłużenie szkolnych/uczelnianych praktyk/staży 4.7% (4)
  • Dzięki uprzejmości pośredników z Urzędu Pracy 3.5% (3)
  • Miałem farta bo nikt inny się nie zgłosił 5.8% (5)
  • Znalazłem chodząc od Annasza do Kajfasza 4.7% (4)
  • Awansowałem z gównoroboty w tej samej firmie 1.2% (1)
  • Pracodawca wypatrzył mój talent i walczył o mnie 4.7% (4)
  • Nigdy nie miałem normalnej pracy w Polsce 29.1% (25)

Oddanych głosów: 86

  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@przegrywNL: duuuużo szczęścia w rekrutacji.
Na rozmowie o pierwszą pracę w IT (servicedesk zwykły) nie potrafiłem odczytać prostych danych z tablicy routingu w Windowsie nawet, ale menago coś jednak we mnie zauważył, potencjał jakiś. Potem pracowałem w tej firmie 6 lat i raczej byłem dobrym członkiem zespołu.
  • Odpowiedz
Gdzie w Polsce pracują mężczyźni w wieku 46-67? W każdej pracy, która jest "widoczna" typu: przedstawiciel handlowy, jakiś merchandiser, doradca klienta w banku, sprzedawca w salonie GSM widzę nie starszych niż 45. Co się dzieje z tymi 45+ bo nie uwierzę, że wszyscy przekonwertowali się na „ambitne" prace typu wykładowca na uczelni czy lead senior software developer. Co się stało z tymi „średniakami”? Zostali zdegradowani do fabryk i Amazonów, wyemigrowali czy pumierali
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
Ale na przykład w krajach zachodnich mężczyźni w wieku 50+ zdobywają nowe kwalifikacje i zaczynają w nowej branży, gdzie dołączają do 25-latków i robią to co oni. Wyobrażacie sobie, że u nas do teamu opiekunów finansowych klienta w banku albo do HR-owej drużyny w korpo do stażystki Julii i Zuzanny (lat24) dołącza były sprzedawca z januszexu Andrzej (lat 50), który zdobył ostatnio kwalifikacje z Psychologii Biznesu i Zarządzania Zasobami Ludzkimi tak jak
  • Odpowiedz
@przegrywNL: no ja w sumie jestem w stanie sobie to wyobrazić, nawet w moim poprzednim korpo ze wsparciem jakiegoś programu aktywizacji z państwa przerobili dojrzałego nauczyciela jakiegoś przedmiotu ścisłego na programistę.

W każdym razie Andrzej lat 50 raczej zacznie od najniższego stanowiska w dziale i potem wedle talentu albo tam zostanie, albo dostanie bardziej odpowiedzialne obowiązki, albo trafi znowu do urzędu pracy.

Taka wizja tez mi wygląda całkiem naturalnie np.
  • Odpowiedz
Powiem Wam, że cisnę strasznie jak pokolenie z 2000r + wchodzi na rynek xDDD
Do kumpeli rekrutrującej do support/help desk/marketing czyli raczej mało wymagającej pracy zgłaszają się właśnie coraz częściej julki i oskarki wifony.
Już pomijam, że jak widzi w CV cos w stylu her/she/ czy inny zaimek to CV ląduje w koszu ale wymagania to mają kosmiczne a umiejętności mizerne.
Więc zjawia się taki ancymon na 2 roku zaocznej psychologii czy
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ChlopakNaMedal: no to są ludzie o zerowej wartości nie potrafiący nic zrobić. Do tego jakiś taki hmmm no są czasem z wiochy ludzie ale powiesz mu coś i już czai o co chodzi. Tutaj często tłumaczysz takiemu z 20 razy a ten patrzy jak krowa w malowane wrota, męczyłem się z takimi dwoma gościami w jednej korpo pracy na polecenie przełożonego. Najlepszy był tekst jak gościu nie potrafił ogarnąć gimpa
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
Jestem zwolennikiem np. dochodu gwarantowanego


@M_xxx: w zasadzie to powinno zakończyć dyskusję bo widać że jesteś na poziomie rozwoju właśnie kuca

oraz dużych zmian w kodeksie pracy oraz kontroli pracodawców i kar wobec
  • Odpowiedz