Korci mnie wystawić się w nocy w Rynku albo jakimś ciemniejszym ale jednocześnie ruchliwym miejscu ze swoim świecącym rękodziełem. Ciągnę jednocześnie dwie prace, ale cholera - trochę szlag mnie trafia z jedną z nich, zastanawiam się czy nie lepiej byłoby ją rzucić i skupić się jeszcze bardziej na rękodziele.
Tak, wiem że partyzantka. Ktoś wie, jak to wygląda jeśli chodzi o pozwolenia na sprzedaż w takich miejscach jak Rynek























#gospodarka #rynekpracy
w kraju prawie 40mln latwiej znalesc 1000 wysokiej klasy programistow niz w kraju 5mln.
z hindusami wygrywamy kultura pracy.