Byłem dzisiaj na ślubie mojej cioci/siostry mamy/mojej matki chrzestnej (lvl.43). Wychodziła za mąż za 54 latka, z którym jest w związku od 24 lat. Dwójka dzieci 13 i 10 lat. On twardy chłop, kochający adrenalinę (mistrz Polski motocykli 600ccm 99"), trzymają wszystko twardą ręką, bez okazywania emocji.
Dzisiaj od rana zagubiony, nie wiedział co ma ze sobą zrobić, popłakał się przy wręczeniu obrączki. Nigdy przez tyle lat nie widziałem go w




























On jadąc na desce: Nie, bo tu nie ma świateł. ( ͡° ʖ̯ ͡°)
#rodzina #heheszki #komunia #niewiemjaktootagowac