Mirki.
Byłem dzisiaj na ślubie mojej cioci/siostry mamy/mojej matki chrzestnej (lvl.43). Wychodziła za mąż za 54 latka, z którym jest w związku od 24 lat. Dwójka dzieci 13 i 10 lat. On twardy chłop, kochający adrenalinę (mistrz Polski motocykli 600ccm 99"), trzymają wszystko twardą ręką, bez okazywania emocji.
Dzisiaj od rana zagubiony, nie wiedział co ma ze sobą zrobić, popłakał się przy wręczeniu obrączki. Nigdy przez tyle lat nie widziałem go w
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nagminnie przydarzająca mi się sytuacja podczas jazdy po kampinosie. Jadę w jedną stronę, mijam szczęśliwą parę/rodzinę, wszyscy uśmiechnięci. Niedługo potem zawracam, bo ja jak to ja zawsze wjadę w ślepy zaułek i pół godziny po pierwszym spotkaniu znowu mijam tych samych ludzi, z tym, że kobieta/rodzina zostały w tyle, a przywódca stada zasuwa samotnie 150-300 metrów przed nimi. Skąd to się bierze? Czy wy wszyscy jeździcie do tych lasów się kłócić i
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

wkurza mnie egoizm i upartość starszych ludzi.
mam 84-letnią babcię, niby wciąż dość sprawną jak na swój wiek, ale wiadomo, młodsza się nie robi. wzrok już nie ten (a odmawia noszenia okularów), lekkie kłopoty z pamięcią, nie słyszy na jedno ucho, a do tego ma problemy z poruszaniem się, odkąd zimą złamała nogę. dziadek zmarł prawie 10 lat temu, więc mieszka sama, na IV piętrze w bloku, w mieście, do którego wszyscy
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@carbonara: Macie złe podejście. Nie mówcie, że ona potrzebuje się do was przeprowadzić tylko, że wy jej potrzebujecie. Od 10 lat jest sama, czuje się pewnie niepotrzebna bo ni nie pójdzie pracować tylko siedzi przed TV. Zachęćcie ją, tym, zeby pomogła wam w domu albo coś.
  • Odpowiedz
  • 1
@Mleko_Czekoladowe nie mamy dziecka, ale nasz pies jest prawie jak małe dziecko, towarzyski i wymagający uwagi ;) ale nawet ten argument jej nie przekonuje. z kolei jak obalam ten o "starych drzewach", to wymyśla nowy, np. że moja mama chodzi do pracy i ona musi siedzieć sama od rana do 17. no tak, lepiej siedzieć u siebie 24/7 w samotności.
  • Odpowiedz
@agablazej: Jak dziecko nie miało drzemki w dzień i zaśnie o 17, to choćby je obudzić po 30 minutach, to i tak będzie potem balować do 23 - taki power nap :D

@Crea: Ale muszę przyznać, że moje dziecko za to uwielbiam - potrafi się wyłożyć o 17-18 i przespać do rana, a ja mam praktycznie 7-8 godzin wolnego wieczoru ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
#dzieci #rodzina #muzyka #szkola #szkolamuzyczna

Kiedy byłem w podstawówce, rodzice wymyślili, że będą mnie posyłać do szkoły muzycznej na lekcje fortepianu. Oczywiście nikt się mnie o zdanie nie spytał.
Po 2 latach na szczęście mnie wyrzucili za nieobecności - będąc w 5 klasie podstawówki dałem wyraz swojej niechęci do instrumentu przez regularne chodzenie na wagary. Do dzisiaj sądzę, że był
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

A ja podziwiam rodziców, którzy starają się znaleźć dzieciom jakieś ciekawe hobby.
Przecież wiele można spotkać tu wpisów o treści "lvl 30, nie mam hobby, nie mam kobiety (...)".
Skończyłam szkołę muzyczną i jestem wdzięczna rodzicom, że interesowali się mną gdy byłam dzieckiem i dbali o mój rozwój.
A jeżeli dziecko chce robić coś innego - wystarczyłoby porozmawiać z rodzicami, a nie od małego uczyć się uciekania od problemów.
  • Odpowiedz
Poproś babcię o spisanie testamentu, w nim przekazanie domu na Ciebie. To raz. Dwa, porady prawne chyba nadal są bezpłatne, sprawdź jak wygląda kwestia alimentów od rodziców. Trzy, w razie jakbyś szukała rąk do pracy, to chętnie za wikt i opierunek pomogę.
Powodzenia
  • Odpowiedz