#przemyslenia #rodzina Pamiętam jak kiedyś Siostra mnie sprawdzała na Team Speak'u. Coś tam ogarnialiśmy, a ona udawała, że odchodzi od komputera i sprawdzała, czy nie będę jej folderów przeglądał hi hi hi
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#rodzina #dzieci #prawo #rodzice #gowniak #pytanie #dziecko

Pytanie kierują do użytkowników którzy mają już swoje pociechy. Jak wyglądają wizyty położnej po narodzinach ? Czy kontroluje ona jedynie stan dziecka czy prowadzi tez wywiad z rodzicami na temat warunków ? Bo co osoba to inna wersja. Znajoma mówiła że wypytywała się o wszystko, ilu jest domowników, ile pokoi w
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@WstretnyOwsik ja tak na świeżo powiem jak u mnie. W ubiegły czwartek urodziłam, w niedzielę byłam w domu. Położna w poniedziałek rano zadzwoniła że chce wpaść no i przyszła. Obejrzała dziecko, zwazyla, wypiła herbatę i oglądała moje szwy. Ponownie przyszła wczoraj na wstępne zdjęcie szwów i znowu ważenie dziecka i obejrzenie jak wygląda. Dziś była zdjąć resztę szwów, poinstruowala po raz kolejny jak o toaleta dbać i w przyszły poniedziałek ma
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Dionizja: nie, ze problem, tylko, ze chodzi bardziej o to, ze traktuje wylacznie jak zabawkę i nie za bardzo mu sie to kojarzy z czyms, co zabawką nie jest :)
bo tak to niech sobie gryzie na zdrowie :P (no, poza ta hustawka czy innymi rzeczami niekniecznie najzdrowszymi. i poza mną, bo boli jak jasny gwint...).
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Uciekłam z domu aby zacząć nowe życie. Z dala od krzyku rodziców, nadopiekuńczości i wiecznej kontroli. Dodaję, że mam 24 lata, a w domu czułam się jak dwunastolatka.
Matka pewnie nigdy nie wybaczy mi, że nic jej nie powiedziałam, z jakimi wewnętrznymi demonami się borykałam.
Ojciec zwali całą winę na matkę, jak zawsze. Zrobi aferę na całą rodzinę i wyzwie mnie od dziwek.
Jak uporać się z myślami, uspokoić
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Sluchajcie, nadszedl na mnie czas, chcialem sie pozegnac bo za moment usuwam konto.

Prosze przeczytajcie moj ostatni wpis.

Wszystko zaczelo sie jakies pol roku temu, moj dziadek mial zdiagnozowanego raka pluc, spedzal bardzo duzo czasu miedzy chemioterapiami w szpitalu zwyczajnie sie nudzac, wiec kupilem mu laptopa dell za 300zl, takiego uzywanego z core 2 duo, ustawilem internet ze smartfona i pokazalem mu Wykop, tagi takie jak polityka, zdrowie, ladnapani itd, pamietam ze wkrecil sie
t.....t - Sluchajcie, nadszedl na mnie czas, chcialem sie pozegnac bo za moment usuwa...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

czy rodzice kiedykolwiek i jakkolwiek próbowali nakłonić cię do wyprowadzki?

#polska #dom #rodzina #ankieta #pytanie #finanse #niebieskiepaski #rozowepaski #mieszkanie
DoomsDayHellno - czy rodzice kiedykolwiek i jakkolwiek próbowali nakłonić cię do wypr...

źródło: comment_rU0heGeFT2F1H2AiKj31lTicD2REercG.jpg

Pobierz

czy rodzice kiedykolwiek i jakkolwiek próbowali nakłonić cię do wyprowadzki?

  • Tak, wiele razy 8.9% (5)
  • Tak, ale delikatnie 7.1% (4)
  • Nie 35.7% (20)
  • Nigdy w życiu 48.2% (27)

Oddanych głosów: 56

  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#polskiedomy #rodzina #pytanie #wiara #chrzescijanstwo #katolicyzm

Słuchy chodzą, że mam być proszony o zostanie chrzestnym.
Piękne i chwalebne ale... Powiem szczerze, do kościoła nie chodzę. Nie to, że w Boga nie wierzę (to trudniejsza sprawa) no ale do kościoła nie chodzę... Znaczy się kościół traktuję bardzo "tradycyjnie"; pytam o cennik ślubów, pogrzebów i w oprawie obrzędów praktykowanych przez przodków żegnam zmarłych
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@defoxe: normalnie i prosto z mostu, sorry nie wierzę w Boga i nie mogę przez to brać takiej odpowiedzialności na swoje barki. Tyle.

Ostatnio to przerabiałem, była lekka imba ale nikt siłą przecież mnie nie zmusi.
  • Odpowiedz