Taka moze niewielka rzecz, ale kurde szanuje w opor moich rodzicow za to, ze jak dzwonia do mnie pogadac i uslyszla w tle jakies 'szumy' (impreza, znajomi, z kims rozmawiam) to sami mowia, ze zadzwonia pozniej albo zebym oddzwonil jutro i pytaja na szybko czy jest u mnie ok. Patrzac po niektorch znajomych ulatniajacych sie w trakcie imprezy czy spotkania na 30min bo trzeba pogadac z rodzicami o totalnych p--------h (bo inaczej
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Mirki, taka sytuacja sprzed kilku tygodni. Ciekaw jestem Waszego zdania.

Uwaga - tekst na jakieś 1,5 min i mała zagwozdka. Nie dziś będzie nic o śmiesznych kotkach ( ͡º ͜ʖ͡º)

Generalnie zdarza mi się od czasu do czasu handlować różnymi rzeczami - powiedzmy, że traktuję to jako dodatek do pensji. Widzę, że jest jakaś okazja, szybko kalkuluję ryzyko i jak
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mój dziadek (po 80tce) niedowidzi - mam problem żeby znaleźć dla niego jakieś aktywności. Latem dziadek jeszcze mógł wychodzić na spacery i rozmawiać na ławeczce z innymi seniorami, ale niestety w zimowych miesiącach musi siedzieć głównie w domu (zimno, ślisko).

Dziadek nie może czytać/oglądać tv, nagrywam mu audiobooki i to dziadek robi przez większość cześć dnia.

Nie mogę niestety znaleźć żadnego innego sensownego zajęcia - może macie jakieś pomysły? Domyślam się, ze
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Wereli: ogolnie bicie dzieci to patola. Dlaczego uderzenie innego doroslego czlowieka jest przestepstwem a uderzenie mlodego slabszego dziecka nie jest... Na szczęście teraz wsrod mlodych rodzicow jest moda na rodzicielstwo bliskosci i generalnie traktowanie dziecka jak czlowieka a nie jak jakies zwierze ktore nalezy wytresowac do 18 roku zycia :/ moze nastepne pokolenie bedzie mialo lżejsze dziecinstwo... Dobrze, ze sie uwolniles od rodzicow, moze w przyszlosci klimat sie zmieni na
  • Odpowiedz
#psychologia #rodzina

Zawsze jak mamy jakieś święta rodzinne to siedzę tylko krótko bo nie znoszę tej atmosfery i jako-takich urojonych bądź rzeczywistych pretensji, że całe rodzeństwo już po ślubie tylko ja zostałem sam. Ja to wiem, że każdemu praktycznie to nie na rękę, bo jak mnie trzeba gdzieś zapraszać to na doczepkę. W sumie powiem, że lepiej mi się rozmawia z ludźmi obcymi albo rzadziej widywanymi członkami rodziny,
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@przegranyciul: uwierz, że byłem i to nie raz, i naprawdę ktoś taki to już lepiej żeby wcale do niego nie iść. Po co to ciągnąć, przecież takie „życie” od zawsze „rodzina” serio, ja nawet nie mam do czego wracać jak ktoś nagle depresji dostał, ja po prostu nie byłem świadomy świata i boli, że chyba nawet szansy nie miałem, a jak miałem to jeszcze bardziej boli. W sumie to i
  • Odpowiedz