Jakiś czas temu wraz z losowym przechodniem udzieliłem pierwszej pomocy mężczyźnie w średnim wieku, który z niewiadomych przyczyn stracił przytomność w samochodzie, dławiąc się przy tym własnym językiem. Miało to miejsce w podziemnym parkingu w pewnym centrum handlowym.
Problem polega na tym, że w tym parkingu nikt nie mógł dodzwonić się na 112 z powodu braku sygnału sieci komórkowej, a więc obecne osoby postronne musiały wybiec poza obiekt, by móc w stanie dokonać
PEKLONIKON - Jakiś czas temu wraz z losowym przechodniem udzieliłem pierwszej pomocy ...

źródło: Screenshot_2

Pobierz
  • 23
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 109
Akurat zasieg da sie doprowadzic, tak samo jak w tunelach się to robi. Mialem podobne rozkminy bedąc ostatanio na wakacjach gdy parkowałem auto na poziomie -2, "a co jak cos by sie tu stalo". Powinien byc obowiązek wieszenia telefonów alarmowych
  • Odpowiedz