Zapraszamy na cykl wykładów "Czy mogła się uratować? Rzeczpospolita w XVIII wieku", który poświęcony jest wyzwaniom, przed jakimi stanęło państwo polsko-litewskie pod koniec swojego istnienia. Wybitni znawcy XVIII wieku omówią wybrane aspekty życia społecznego i politycznego, którymi w Rzeczypospolitej zajmowali się oświeceniowi reformatorzy (ich działania, choć zwieńczone sukcesami, nie uchroniły kraju od upadku).

Podczas wykładów przedstawione zostaną ułomne stro­ny I Rzeczypospolitej, z uwzględnieniem nacisków sąsiednich mocarstw. Słuchacze będą mieli szan­sę odpowiedzieć sobie
dr Michał Kuź - Nowoczesna przeciw demokracji?:

Jeśli program Nowoczesnej jest liberalny, to blisko mu do liberalizmu Thomasa Hobbesa, w którym by dać obywatelom wolność, trzeba ukrócić walkę frakcji, a społeczeństwo radykalnie odpolitycznić. Słowem: zbudować oświecony despotyzm. Jeśli bowiem coś różni program Nowoczesnej od poprzednich programów polskich partii liberalnych, to to, że poza ogólnymi zaklęciami o inwestycjach czy barierach biurokracji zawiera też otwarte groźby represji wobec wrogów politycznych.

Psującą polską politykę
Tematem tygodnia obecnego wydania jagielloński24 jest "Polska małych miast". Pomysł PO na "rozwój wyspowy" niczym skapywanie bogactwa nie wypalił. Zwiększające się różnice w zamożności miast i "prowincji" spowodowały wyludnianie tej drugiej. Pakiet artykułów na ten temat.

Matyja: Nie wszystko musi być w Warszawie

Marnujemy nasz potencjał. Z perspektywy kolejnych rządowych gabinetów Polska kończy się za Legionowem i Raszynem, a reszta to jakiś niemy interior. Poza Warszawą nie ma miast i miasteczek, jest
@urs6: z mojej perspektywy widze to tak - wychowywalem sie w malym miescie, ktore obecnie boryka sie coraz bardziej z problemem wyludnienia. i tak pozostanie, bo nie oszukujmy sie - #!$%@? stamtad wszyscy, ktorzy posiadaja jakies umiejetnosci. i, szczerze mowiac, nie wiem jak to zmienic. malo ktory specjalista zgodzi sie na nizsze stawki, mniejszy wybor na rynku pracy tylko po to, zeby ratowac lokalna gospodarke. zwlaszcza, ze w malym miescie jezeli
#publicystyka #lewica #neuropa

The Abdication of the Left - Dani Rodrik


As an emerging new establishment consensus grudgingly concedes, globalization accentuates class divisions between those who have the skills and resources to take advantage of global markets and those who don’t. Income and class cleavages, in contrast to identity cleavages based on race, ethnicity, or religion, have traditionally strengthened the political left. So why has the left been unable to mount a
@fenr7r: wybacz zwłokę. Kilka nocnych refleksji na temat tego tekstu:
- związek pomiędzy globalizacją a wzrostem populizmu zacząłem zauważać juz jakiś czas temu, pisałem o tym tez na mirko wrzucając dwa bardzo dobre teksty. Gdzieś to siedzi w publicystyce.

To wszystko jest pokrojem sloganu TINA, sam termin 'populizmu' jest dość wątpliwy. Nie twierdze, ze nie istnieje, ale łatwość z jaka zaczęto nadawać łatkę populisty trochę mnie niepokoi. Czym innym jest nazwanie
@CrtZ: powoduje niedobory na rynku i zmniejsza jakość, to jest taka sama kontrola cen jak każda inna, np w Wenezueli stosują na niektóre produkty i ma negatywne efekty tam. Chyba że masz jakieś przykłady badań wskazujących pozytywne efekty takiej kontroli, to chętnie się dowiem.
Z archiwum wygrzebałem jeden z moich ulubionych tekstów Jarosława Tomasiewicza. Polecam

Wielka lumpeninteligencka rewolucja liberalna (rozważania z dziedziny psychopolityki)

Tekst jest dosyć stary, i stał w awangardzie wobec tego co dziś jest już znane. No ale Tomasiewicz jest zawsze przynajmniej kilka kroków przed resztą. Kilka cytatów.

Chęć wywyższania się zdaje się być główną motywacją ideologicznego zaangażowania zarówno polskich lewicowców, jak i prawicowców. Oni nie czują się – i nie chcą się czuć!
Jarosław Tomasiewicz: „Jedność – wolność – socjalizm”. Jak socjaliści arabscy tworzyli naród

Narodowy socjalizm. Trudno dziś o wyrażenie mające bardziej złowieszcze konotacje. Synteza dwóch wielkich ideologii ery nowoczesnej kojarzona jest z nazistowską recydywą barbarzyństwa, negacją Oświecenia, próbą odwrócenia postępu. Jednak poza światem Zachodu to właśnie narodowi socjaliści należeli do najbardziej radykalnych, najbardziej niecierpliwych orędowników modernizacji. Gorąco pragnęli przyśpieszyć w swoich krajach bieg historii, aby dogonić Europę zarówno pod względem świadomości społecznej, jak
@flamel: Nie wiem czy można w ogóle powiedzieć, że istnieje jeszcze coś takiego jak panarabizm. Jednak dzisiaj faktycznie Arabowie dzielą się na Irakijczyków, Syryjczyków, Libijczyków i tak dalej. Zaczęli tworzyć odrębne narody, mimo tych kolonialnych granic. Panarabska partia jest wciąż u władzy w Syrii ( ͡° ͜ʖ ͡°). Aczkolwiek Assad nie ma takiej charyzmy jak jego ojciec, no i obecnie ma na głowie inne rzeczy... Panarabizm jest
Krzysztof Wołodźko - Raport o stanie pogardy:

Jeżeli przyjrzeć się bliżej konfliktowi wokół „pięćsetplusów”, to widać, że wojna plemion nakłada się na coraz ostrzejsze w III Rzeczpospolitej konflikty ekonomiczno-kulturowe

Walka klas plus wojna plemion to piorunująca i niebezpieczna mieszanka, która utrudnia nie tylko polityczne myślenie w kategoriach dobra wspólnego, ale rozrywa więzi społeczne, choćby tak nam potrzebną międzyludzką ufność i życzliwość. Bez tych z pozoru staroświeckich i niepozornych wartości, które stanowią
Dzisiejszy wywiad z Zygmuntem Baumanem

Daty narodzin epok i ich zgonów zawsze są dość umowne. Wszyscy lub niemal wszyscy zdajemy sobie z tego sprawę, a mimo to, nęceni klarownością obrazu i przejrzystością map domagamy się szatkowania ciągłości na nieciągłe fragmenty: wypatrujemy gorliwie źdźbeł, co to grzbiet wielbłąda przełamały, czy kropli, co przepełniły czarę. Taka już natura ludzkiej umysłowości; a już szczególnie w jej nowoczesnym wydaniu, zrodzonym w (trwającej nadal) epoce klasyfikacji i
11 września był darem losu dla rządów pogrążonych w kryzysie legitymizacyjnym.


@tr0yl: Identyczną diagnozę stawia Harvey w "Neoliberalizmie. Historii katastrofy". Tylko tłumaczy to trochę inaczej - twierdzi, że 09/11 dał pretekst do militaryzacji, która to jest naturalnym celem polityki neokonserwatywnej w obliczu nadmiernej indywidualizacji życia i coraz większej dezorganizacji/decentralizacji społeczeństwa i upadku więzów społecznych, jakie przyniosła ze sobą neoliberalizacja.
Co do zerwania więzów społecznych, to nie jestem przekonany czy to konsekwencja liberalizmu albo konserwatyzmu, bo np. u nas tego nie było, a więzi i tak są zerwane po półwieczu socjalizmu. Raczej widziałbym przyczynę atomizacji w istnieniu państwa opiekuńczego, zasiłków, emerytur, przez co państwo zajęło rolę rodziny czy najbliższej społeczności.


@flamel: Instynktownie czuję, że najlepszą odpowiedź na to czy wymienione przez Ciebie czy przez Harveya powody są bliższe prawdy dałaby teoria
#publicystyka #gospodarka

Don't Assume Robots Will Be Our Future Co-Workers

I see this argument all the time. Because humans have never been replaced before, people say, it can’t happen in the future. Many cite the example of the Luddites, British textile workers in the early 19th century who protested against the introduction of technologies that could do their jobs more cheaply. In retrospect, the Luddites look foolish. As industrial technology improved, skilled
@Kruchyx: problem w tym, że w przypadku rewolucji, o której mowa, maszyny będą nieporównywalnie lepsze od człowieka w każdej kwestii, o której mówisz. Maszyny zastąpią człowieka w sektorze usług. Etos pracy będzie musiał być zastąpiony czymś nowym.
@fenr7r: https://blogs.worldbank.org/jobs/economic-and-social-consequences-robotization

Spreading the Ownership

Due to this inequality, there is a growing need to reallocate income from rich to poor and/or from owners to workers. In theory, there are three possibilities to try to partly offset or mitigate the ongoing decline in labor’s share of income: 1) Higher wages through collective bargaining or minimum wages. 2) Redistribute wealth and income through tax-and-spend policies. 3) Spread the ownership of capital to
Nacjonalizm z obywatelską twarzą.

W Europie jesteś uważany za nacjonalistę.

W Rosji również wielu mnie za takiego uważa. To głównie ci, którym komfortowo się żyje w świecie ideologicznych sztamp. Są tematy, które w kręgach liberalnych uważane są niemal za tabu. Np. problem migracji. Rosja powinna wprowadzić wizy dla obywateli krajów Azji Środkowej i surowo kontrolować migrację ekonomiczną.

I cały mój nacjonalizm w tej kwestii polega na tym, by wizy wprowadzić, m.in. po
@urs6: michnik z lizaniem dupy nawalnego akurat teraz jest śmieszny. Taki z niego supporter rosyjskiej opozycji w sytuacji kiedy jeszcze do niedawna na zaproszenie Putina jeździł na spotkania Klubu Wałdajskiego? A jeszcze to żałosne jak na lewaka, choć prawdziwe, usprawiedliwianie się w odwolywaniu się do prawdziwej natury nacjonalizmu. Cliche!
@KoheBandaka:
No, mało wiarygodnie brzmi to w jego ustach, bo GW polskość i nacjonalizm zawsze tępiła i się ich wstydziła. Gdyby przedstawiali jakąś swoją wizję polskiego patriotyzmu, a nie terapię wstydu, to OK, ale to jest dla nich tylko "tenkraj". Co nie zmienia faktu, że też wolałbym w Polsce jego wersję nacjonalizmu od rasistowskiej.

@urs6

Jarosław Kaczyński popierał Ukrainę nie dlatego, że jest ukrainofilem, tylko dlatego, że jest rusofobem.

Ale jak
#publicystyka #libertarianizm #amerykawybiera2016

Gary Johnson’s Hard-Right Record

Gary Johnson spent his time as New Mexico’s governor championing private prisons and austerity. He’s not worth a protest vote.

Whenever problems surfaced in the for-profit prisons, Johnson turned extremely defensive. In 2000, after four inmates and a guard were killed in private facilities, Johnson vetoed an oversight bill and startled reporters by insisting that New Mexico had the best prisons in the nation. When
@flamel: z punktu widzenia prywatnego więzienia, które ma często płacone za każdego więźnia, wykonanie kary śmierci jest utratą klienta płacącego abonament. Prywatnym więzieniom zależy na więźniach, co pokazuje skandal z prywatnym poprawczakiem przekupującym sędziów, by zamykali więcej nieletnich. Z punktu widzenia państwa będzie to oczywiście droższe, bo będzie płaciło prywatnemu więzieniu na utrzymanie tego więźnia do naturalnego końca jego życia.
@flamel: przecież nieważne, czy więzień jest w więzieniu prywatnym, czy państwowym, i tak państwo musi na niego płacić, więc wiele to nie zmienia. Nie do końca rozumiem, dokąd zmierza Twoja argumentacja. Opłacalność dla budżetu to przecież nie jedyne kryterium. Z faktu, że kara śmierci jest tańsza nie wynika automatycznie, że należy ją wprowadzić.
R. Bellofiore, M. Tomba: Wzlot operaizmu, upadek postoperaizmu

Operaizm był jednym najciekawszych i przesz długie lata zapomnianych nurtów radykalnej lewicy lat 60. i 70. minionego stulecia. Dziś przeżywa renesans, zasłużony, ale niewolny od dwuznaczności i nieporozumień. Wielu nowych jego adeptów myli operaizm z postoperaizmem nie zauważając, że różnica między jednym i drugim jest taka jak między materializmem a spirytualizmem.

Kiedy w artykule pt. Lenin w Anglii Mario Tronti upatrywał w bierności robotników,
Faktycznie moderacja taka faszystowska.


@Moderacja: Nigdzie nie nazwałem moderacji faszystowską. Nigdy nie wstawiłem mema z Maćkiem i moderacją choć nie raz miałem ochotę.
Ten wpis opublikowałem dlatego, że jakiś czas temu śmiałem się, że po około pół roku od publikowania w tagu publicystyka i NIGDY nie dodawania śmieciowego tagu polityka (który w obecnej postaci nie ma racji bytu) zaczniecie mi dodawać. I stało się. Wasza polityka moderowania przypomina wylewanie dziecko z
Przeskoczyć grubą kreskę. Czy warto spierać się o polską transformację?

Punktem wyjścia do dzisiejszej rozmowy jest diagnoza, którą zdaje się podzielać większość komentatorów, że Polska wychodzi już z okresu transformacji, a więc historia budowy tego państwa przestaje być kwestią kluczową dla zrozumienia otaczającej nas rzeczywistości. Tymczasem można odnieść wrażenie, że w miarę postępów budowy państwa post-postkomunistycznego, walka o przeszłość się zaostrza. Podczas gdy dawniej przedmiotem sporów była przede wszystkim ocena okresu PRL,