dr Michał Kuź - Kaczyński nie ma z kim przegrać

Jeśli „bez gniewu i uprzedzenia” porównać sobotnie wystąpienia Jarosława Kaczyńskiego i Grzegorza Schetyny, można dojść do wniosku, że – niezależnie od tego, co się myśli o poglądach prezesa PiS – to jest to rasowy polityk, który teraz w Polsce nie ma z kim przegrać. Grozi mu dziś raczej to, że na fali triumfalizmu stanie się nieuważny, spocznie na laurach, a nie ukończone
Metaideologia i język polityczny RFN

Zdaniem niemieckiego politologa im bardziej ideologia panującej elity oddala się od języka i interesów „ludu“, im silniej „odkleja” się od rzeczywistości, im większy jest rozziew pomiędzy deklarowanymi oficjalnie wartościami i ideałami a prawdziwym stanem rzeczy, tym bardziej rośnie zakres i intensywność ideologicznej instrumentalizacji języka, tym agresywniejsze stają się polemiki i ataki na ideologicznego przeciwnika spoza elity funkcjonalnej lub na tego, kto odszedł od panującego języka. Coraz drobniejsze
dr Michał Kuź - O amerykańskiej rzymskości

Rzym, który Anglikom kojarzył się przez wieki tylko z nudnymi szkolnymi ćwiczeniami, ożył jednak w pełnej krasie i połączył się na trwale z anglosaską kulturą po drugiej stronie oceanu. Oczywiście, podobnie jak elity brytyjskie, amerykańscy ojcowie założyciele byli doskonale wyszkoleni w łacinie i grece. Świetnie znali też klasyków. W 1750 Uniwersytet Harvarda wymagał na przykład, aby składający egzamin wstępny kandydat umiał: „czytać ze zrozumieniem i
@Frank_Costello: Nie do końca o tym jest ten artykuł, ale jak czytam o dawnym kształceniu i zamiłowaniu w klasykach, to strasznie wkurzam się na nasz system edukacji. Centralizacja zdecydowanie nie przysłużyła się poziomowi, dziś o Grecji i Rzymie mówi się na historii pewnie z 3 lekcje, na polskim może z 6, ale byle szybciej i bez namysłu. A na Owidiusza czy Wergiliusza czasu już nie ma, Platon jest zredukowany do historyjki
@flamel: Zgadzam się. Z tego co pamiętam ze szkoły to o starożytności mówiło się całkiem sporo, właściwie co roku rozpoczynało się naukę od Grecji i Rzymu. I zawsze mnie denerwowało, że przerabia się tyle starożytności i średniowiecza, a później nie starczy czasu na XXlecie, wojnę i czasy współczesne. Ale co z tego, że tyle się o tym mówiło skoro tak jak napisałeś to wszystko było prowadzone bez namysłu. Tyle przedmiotów: historia,
Bartosz Wójcik, Piotr Kaszczyszyn - Dlaczego Pużak?

W toczącej się dyskusji dotyczącej kształtu polityki historycznej godnych eksponowania wydarzeń i wzorcowych postaw niewiele jest przykładów powszechnie akceptowalnych. Jednym z nielicznych – jak się zdaje – na tym polu wyjątków może być Kazimierz Pużak. Dla lewicy – przywódca PPS-u, stanowiący idealne zaprzeczenie pokutującego od lat fałszywego mitu łączącego polski ruch socjalistyczny z komunizmem; dla prawicy – niezbyt radykalny socjalista o nastawieniu niepodległościowym, a przy
Rafał A. Ziemkiewicz - Nowa Magdalenka:

Dlaczego PiS czyni jedną ze swych twarzą peerelowskiego prokuratora, rujnując w ten sposób własny antykomunistyczny wizerunek? Właśnie po to, by go trochę zrujnować. Było jak było, koledzy postkomuniści, ale dzisiaj już nie jesteśmy żadnymi antypeerelowskimi fundamentalizmami. Popatrzcie – taki Piotrowicz, prokurator, stan wojenny i tak dalej, ale jest z nami, więc jest dla nas OK. I nie dlatego, że jak Jasiński czy Karski znał prezesa
@flamel: jakbyś powiedział, że PIS to lewica to bym się nie zgodził, ale jakbyś powiedział, że PIS ma lewicowy program gospodarczy to jak najbardziej przyznałbym Ci rację. Szczegóły tego programu są różne, ale ogólnie PIS ma socjalny program. Można by mówić, że podszycie intelektualne tego programu nie jest lewicowe, tylko wynika z negowania nowoczesności, która jest liberalna, że wynika z woli wzmacniania narodu i państwa, że wynika z chrześcijańskiej miłości do
@flamel: wydaje mi się, że masz rację, że określanie tych ludzi neoliberałami nie jest słuszne. Miller zachłysnął się tą ideologią i używał jej jak narzędzia, ale nie był neolibem. Z Millerem to jest w ogóle taki problem, ze jest kompletnie bezidowy - interesuje go tylko władza. No ale taka technokratyczność czasami nieźle się sprawdza - jak u Tuska. Tylko, że ile można na niej pociągnąć. 8 lat cieplej wody w kranie
Dla tych, którzy lubią przy porannej kawie posłuchać czegoś ciekawego dwa odcinki programu Prawy do lewego, lewy do prawego.
Na jedwabnym szlaku:

Czy mamy szansę stać się chińską bramą Europy? Gośćmi Witolda Jurasza będą Krzysztof Rak (Nowa Konfederacja) i Radosław Pyffel (Centrum Studiów Azja-Polska). W drugiej części Marcin Rey o piątej kolumnie Kremla.

Sztuka dobrego rządzenia:

Na czym polega dobre rządzenie i czy władza musi deprawować? O tym Piotr Maciążek
Monika Gabriela Bartoszewicz: Festung Europa

Żeby współczesną Europę zrozumieć nie trzeba być Francuzem (jak to niegdyś sugerowała Madeleine Albright), ale na pewno trzeba wychylić się poza sztampowe schematy myślenia politycznego, poza podziały na prawicę i lewicę – które obecnie wydają się nieadekwatne. Dzisiaj mamy do czynienia raczej z polityką status quo, polityką postępu i polityką sprzeciwu. Pejzaż politycznego ‘off-streamu’ na kontynencie najlepiej opisuje pojęcie polityki radykalnej, zdefiniowanej przez Giddensa[25] jako odcinanie się
Domagalski: Spółdzielczość nie zaczęła się za komuny

Po pierwsze, spółdzielczość to zapomniane dziedzictwo II RP. Po drugie, nawet w PRL-u możemy wskazać na pozytywne aspekty ówczesnej spółdzielczości, np. w sektorze mieszkalnictwa. Po 1989 r. zafundowaliśmy sobie system, który rzuca różnego rodzaju prawne kłody pod nogi spółdzielców. Trudniejsze warunki funkcjonowania spółdzielni niż spółek prawa handlowego nadal skutkują tym, że ok. 200 spółdzielni co roku upada. Dzisiaj spółdzielczość w Polsce daje 1-1,5% PKB w
zwyczajowe malkontenctwo branżowe, oraz co by było gdyby.

raczej: za przedwojnia było tak i tak, a teraz gorzej. a takie niemcy mają 5 x bardziej 'to cos' rozbuodwane
przez co bieda w kraju
|W dodatku złe decyzje poprzednich rządów polska musi importować babany za miliardy dolarów rocznie zamiast przeznaczyć te pieniądze na budowe szklarni, dając prace milionu osobom i ratując polskie górnictwo
@Moonman:
@urs6: polecam Holzer J., Mozaika polityczna Drugiej Rzeczypospolitej, Warszawa 1974. Mroczny koszmar korwinistów. Jak nie lewactwo to spółdzielczość. Endecy też mocno stawiali na nacjonalizację. Wolny Rynek zanikł w środowiskach endeckich chyba jeszcze przed wielkim kryzysem i było to małe grono. Im bliżej wybuchu wojny tym bardziej oczywisty stawał się radykalizm gospodarczy mocno planowny Sam chyba bym głosował na Stronnictwo Pracy.
Piotr Górski: Dwa style myślenia

Sławę przyniosło mu opublikowanie w 1952 roku Źródeł demokracji totalitarnej, książki będącej pierwszą częścią przewidzianej trylogii, w której chciał pokazać styl myślenia odpowiedzialny za zaprowadzanie porządków totalitarnych. Talmon uważał, że to „spaczona idea [racjonalistycznej koncepcji człowieka – P.G.] zrodziła irracjonalną wiarę w to, że pozaracjonalne pierwiastki w naturze ludzkiej, a nawet rozmaite »eksperymenty życiowe«, są niefortunnym przypadkiem, przykrą pozostałością lub chwilową aberracją, które w swoim czasie i
Kuhnke: Wciąż nie wiemy ile nam zagrabiono

Stany Zjednoczone, Rosja, Niemcy, Francja, nawet Australia. Skradzione w trakcie II wojny światowej polskie dzieła sztuki możemy odnaleźć do dzisiaj na całym świecie. Często proces ich odzyskiwania jest długi i żmudny. W Niemczech, jeśli się nabywa obraz w dobrej wierze, czyli bez świadomości, że pochodzi z kradzieży, to po 20 latach zostaje się jego właścicielem. A jeśli posiadacz mógł wiedzieć lub wiedział, że dzieło sztuki
Kochaj bliźniego jak siebie samego. Solidaryzm Franciszka Stefczyka

Nazwisko Franciszka Stefczyka nie jest z pewnością anonimowe dla przeciętnego Polaka – wiele osób kojarzy je z Kasą Stefczyka, funkcjonującą w Polsce od 1993 r., pierwotnie pod nazwą Spółdzielcza Kasa Oszczędnościowo-Kredytowa im. Franciszka Stefczyka. Na tym jednak zazwyczaj kończy się wiedza na temat tej niezwykłej postaci – pioniera spółdzielczości na ziemiach polskich, niestrudzonego propagatora tej formy działalności gospodarczej


#4konserwy #neuropa #publicystyka
Święta Ruś

W Moskwie interpretowano to inaczej: jako nową odpowiedzialność Rusi, dziedziczki Konstantynopola, czyli pełnienie misji mesjańskiej. Zbliżał się właśnie rok 7000 (czyli 1492 zgodnie z obecnym kalendarzem), który uważano za moment nadejścia Antychrysta. Wierzono w to do tego stopnia, że w cerkwiach nie wygłaszano napomnień wielkanocnych (paschalia), co było odwiecznym zwyczajem[4]. Rok przeminął i zamiast końca świata doszło do wyniesienia wielkiego księcia Iwana Wasilewicza, autokraty Wszechrusi, do godności nowego Konstantyna, a
@urs6: prof Andrzej Nowak dużo o tym mówił. Filoteusz mylił się, powstał IV Rzym, za oceanem. Gorzej że mit trwa i kształtuje rosyjskie elity polityczne.
Rosyjska wojna informacyjna przeciw polskim planom dywersyfikacji źródeł gazu

Rosyjski wywiad, jak każda tego rodzaju służba na świecie, zajmuje się jednak nie tylko informacją, ale również inspiracją i dezinformacją. Kwestie inspiracji omawiamy w naszym cyklu nt. skrajnej prawicy w Europie. Ostatnie tygodnie przyniosły wysyp szeregu informacji i analiz na przykładzie których widać trzecie narzędzie służb, czyli dezinformację. Dezinformacja inicjowana przez stronę rosyjską infekuje bardzo wiele obszarów strategicznych interesów państwa polskiego. Jednym z
Zostać rosyjskim trollem

W całej Europie Rosja stara się przejąć rząd dusz w środowiskach skrajnie prawicowych i skrajnie lewicowych, podobnie jest w Polsce. Aby taka strategia przyniosła rezultaty, potrzebne jest podłoże, które zapewnia między innymi działalność internetowych trolli – osób, które często na zamówienie lansują tezy korzystne dla Kremla.


#4konserwy #neuropa #publicystyka #ruskapropaganda