@cokolwiek354535: Słowa mają wibracje, a wypowiadając je, wyzwalasz ich znaczenie. Wypowiadane wulgaryzmy wywołują negatywne wibracje, a tym samym negatywnie wpływają na odbiorców. Dlatego ich silną, negatywną moc, używać się powinno jedynie, gdy jest ku temu powinność. A nieraz takowa się nadarza. Ludzie korzystający z wulgaryzmów na codzień, rezonują z wibracjami wulgaryzmów i tym samym nie czują w nich destruktywnej mocy. Sądząc po treści Twojego pytania, jesteś zapewne taką osobą. Zapewne
  • Odpowiedz
@i_took_a_pill_in_remiza ja bym zaryzykował. Nie nastawiaj się na sukces, ale daj z siebie wszystko i a nóż siądzie. Staraj się robić crossy albo odsyłaj swoją widownie do większych twórców w tej tematyce to może któryś Cię zauważy, jak złapiesz znajomości i się pojawisz u kogoś dużego to już z górki.
  • Odpowiedz
#ai #sztucznainteligencja Właściwie patrząc na dekady sci fi i różnych rozmyślań na temat sztucznej inteligencji i tym że może chcieć zniszczyć ludzkość gdyby osiągnęła stan świadomości, nawet mając zaprogramowaną ochronę ludzkości w tym ekosystemu na ziemi, a patrząc na to że trzeba budować elektrownie atomowe i obciążać dosyć poważnie całe gałęzie gospodarki, to jest może szansa że AI dojdzie szybko do wniosku że przez te zabawy w sztuczną
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Eremites: energia jest dobrem luksusowym tylko dla Polaków ( ͡° ͜ʖ ͡°) dla ultra-genialnej AI żadnym problemem nie byłoby czerpanie nielimitowanej energii z gwiazd, czarnych dziur, równoległych światów czy innych kwantów, wszechświat jest pełen energii.
  • Odpowiedz
@byferdo: historia może niezupełnie w odniesieniu do tego co opisujesz, ale pamiętam jak jakieś 12 lat temu pojechałem z kumplami na konwent fantastyki Falcon w Lublinie. Wpadliśmy tak w zasadzie głównie ze względu na gry planszowe. Można było na miejscu wypożyczać i grać i w ten sposób zweryfikować fajne tytuły.

W czasie przerwy organizowany był konkurs wiedzy o Gumisiach w drużynach czteroosobowych. Jako, że byliśmy w czwórkę to się zapisaliśmy,
  • Odpowiedz
@byferdo: niestety to post sowiecka przypadłość - jakoś za granicą jak ktoś jest pasjonatem to radość daje mu dzielenie się wiedzą, w Polsce ludzie czerpią satysfakcję z wytykania błędów i gnojenia. Obwiniam komune. Wieczna żółć ze ktoś musiał zapieprzac jak debil, kombinować i wyrzekać się by zdobyć jakąś wiedzę czy umiejętności i poczucie niesprawiedliwości ze ktoś mógłby mieć łatwiej - wtedy nasze wysiłki wydają się mniej warte i rodzi irytacja
  • Odpowiedz
W lutym kończę 36 lat. Właśnie mnie uderzyło, że to już statystyczna połowa (w praktyce może być jeszcze 10-20-30), a chu% w życiu osiągnąłem, nie jestem milionerem, nie mam dzieci, nie mam żony, nie posadziłem drzewa (w zasadzie mam w dupie drzewa).
#przemyslenia #przemysleniazdupy #rozkminy
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

36 lat (...) nie mam dzieci, nie mam żony, nie posadziłem drzewa


@SubsaharyjskaAlpaka: no to ciesz się, że nie jesteś kobietą, bo w tym wieku to by było it's over dla baby. Chłop jak się weźmie za siebie, to ma szanse się ogarnąć. Powodzenia!
  • Odpowiedz
@analboss: No i elegancko takie enklawy zieleni wyglądają w mieście. To bardzo potrzebne miastu tereny zielone. Jedyna opcja na wywłaszczenie to pod inwestycje celu publicznego jak we Wrocławiu ostatnio pod obwodnicę. Oczywiście z odpowiednia rekompensatą jak we Wrocławiu i z poszanowaniem prawa.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@stopbreathing:

jakbyś był zamknięty to chciałbyś wyjść na zewnątrz

a mógłbyś się zdziwić, jakbym był sam w celi choćby tam była sama prycza to nie zdziwiłbym jakby mi się spodobało i po roku bym nawet nie chciał wychodzić, maldaptive daydreamer here

ale ze współwięźniami zależy jakie to osoby by były, albo by jeszcze lepiej było, albo gorzej
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie korzystam z państwowego systemu ochrony zdrowia


Ale mnie irytują takie cwaniaki xD WIelki pan bogaty, bo ma luxmed i na wypisanie L4 umawia się przez PRYWATNĄ służbę zdrowia.

A jak nagle (czego nikomu nie życzę) okaże się, że trzeba załatwić coś poważniejszego, jakieś podejrzenie nowotworu itd., to ta PRYWATNA służba zdrowia kopnie go w tyłek i wyśle do państwowego szpitala.

Niesamowite
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Murasame: mnie bardzo denerwuje w PL słuzbie zdrowia "Prywatyzacja zysków, uspołecznienie strat"
Jak idziesz prywatnie do lekarza to zgarnia 300zł za konsultacje, ale jak okaże się że trzeba zrobic zabieg który kosztuje kilkanaście tysięcy zł to zapisujesz się do niego państwowo. To jest patologia.
  • Odpowiedz
@Murasame: Jesli ktoś się z tym tak obnosi to masz rację, ale takie generalnie są realia, że bardziej opłaca się czasowo iść prywatnie, aniżeli czekać na wizytę przez pół roku, aby się dostać na NFZ. Mowa tutaj oczywiście o specjalistach, którzy mają wydłużone kolejki, ale do nich nie biega się z byle bólem gardła. I jeśli tak podsumujesz na koniec roku, to pewnie wyjdzie Ci, że sam częściej korzystasz z
  • Odpowiedz
@sanderus: to że ktoś dzecika nie chce nie musi oznaczać problemów hormonalnych czy psychicznych. Może po prostu tego dziecka nie chcieć i tyle.

Z czasem się przyzwyczajasz np nie chcesz już pozbywać się swoich nastoletnich dzieci skoro już są, ale gdybyś mógł cofnąć czas by ich nigdy nie zrobić to byś to zrobił. Samo narodzenie dziecka nie musi determinować tego że musi go chcieć. Może totalnie go nie chcieć, zwłaszcza
  • Odpowiedz