Pamiętam czasy sprzed tinderów, lewacko-prawackich wojenek, gdy pierwsze co przypominało się na hasło "feministka" był film "Seksmisja", gdy te 10 lat temu w ogóle inna sytuacja na rynku matrymonialnym panowała. Człowiek opędzał się od desperatek i denerwował jak dowiadywał się, że laska, która do niego podbijała i sprawiała wrażenie, że może będzie z nią coś więcej jest do dyskwalifikacji za to, że miesiąc temu śliniła się z jakimś urągającym godności obleśnym karakanem, a w ogóle same całowanie to był przypał i dziewczyny uzgadniały by "nikomu nie mówić", bo dbały o "reputacje" xD
Dziewczyna, która nigdy z nikim w życiu nie spała, ale się całowała z byle kim miała status puszczalskiej lafiryndy xD
Zupełnie inny świat, aż chłop się może poczuć jak Clint Eastwood, gdy widzi co się teraz dzieje. Nikt o wzroście wtedy jeszcze nic nie gadał, a największe nieatrakcyjne karakany najwięcej dziewczyn wyrywało, bo mieli największy tupet i ciśnienie. A wokół atrakcyjniejszych high-tier normie dziewczyny same się kręciły i można było wśród różowych przebierać i wybrzydzać.

W obecnych czasach jakiś chłopaczek od czasu do czasu na wykopie ponarzeka, że nie podoba mu się fakt, że jego narzeczona, z którą pół roku czeka na pójście do łóżka swój pierwszy raz zaliczyła na tygodniowych wakacjach z rodzicami we Włoszech z jakimś zupełnie obcym typem, z którym nic ją nie łączyło, a 400 wykopów pod takimi wpisami puka się w głowę, wyśmiewa OPa i klaszcze, że różowa zachowała się zupełnie normalnie i nie widzą w tym nic dziwnego xD

Człowiek
Bananek2 - Pamiętam czasy sprzed tinderów, lewacko-prawackich wojenek, gdy pierwsze c...

źródło: comment_1660428946SnV5CSWGfYhqPbD5V6ZrJ5.jpg

Pobierz
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Bananek2: to jest 100% prawda, jak mawia klasyk k------o dzieje się na naszych oczach. Ale żeby to zobaczyć nie można być cuckiem ani bialorycerzykiem, czyli jak to kiedyś się mówiło, trzeba być normalnym.
Dziś normalności nie ma i nie jest w modzie.
Dla młodych gości jest juz "normalne", że biorą sobie laske za żonę która miała 30 kutang w sobie.
Lewackie mass media od 'gazety' historyjek i filmów pokroju '365
theyknow44 - @Bananek2: to jest 100% prawda, jak mawia klasyk k------o dzieje się na ...

źródło: comment_1660432254Lh5MShw9jYJqEqUms1iTPf.gif

Pobierz
  • Odpowiedz
#zachodniopomorskie #wakacje #przemyslenia #przemysleniazdupy

Wróciłem niedawno z wakacji i mam pewne przemyślenia. #szczecin - naprawdę ładne miasto, ale ...

Chodniki, kuuuurwa, jaka tragedia !!! Te na starym mieście są tak fatalne i zaniedbane, że na trzeźwo można z łatwością zostawić na nich jedynki. Widać na nich całą plejadę myśli architektonicznej, pełen eklektyzm którego jedynym wspólnym mianownikiem jest pilna potrzeba remontu.

Gburowatość. Nie
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Bertoos: Co do chodników to święta racja. Zamiast wypieprzyć te krzywe płyty balastowe to się ubytki uzupełnia drobną kostką i trzyma, bo "to historyczne i klimatyczne". Potem zimą można klimatycznego orła wywinąć, a jak się idzie z dworca z walizką to można samodzielnie zagrać koncert techno kółkami w rytm "płyta-dziura-kostka-uskok" ()

Na kasie? Nie zauważyłem. Korzystam z samoobsługowych kiedy się da. A kasjerkom
  • Odpowiedz
@the_morningstar: w dzisiejszych czasach można iść na studia zaoczne i w międzyczasie praca. Akademik kosztuję jakieś 500 zł, więc można by sobie poradzić.
Nawet na dzienne mogłoby się udać, istnieją stypendia socjalne.
Na pewno byłoby ciężej niż komuś kto ma wsparcie pieniężne od rodziców ale można sobie spokojnie dać radę.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Kilka lat temu rozpocząłem życie na własny koszt - przeprowadziłem się do dużego miasta z małej miejscowości, gdzie nie ma perspektyw, znalazłem zatrudnienie w jakimś korpo i jakoś życie mijało. Nie zarabiam kokosów, jak na duże miasto to raczej mocno średnio, ale dla mnie młodej osoby wchodzącej w dorosłość wystarczająco (w końcu mogę sobie kupić co chcę, w granicach rozsądku oczywiście). Oszczędzam na wynajmie mieszkania, gdyż jest wynajmowane na specyficznych zasadach obniżających wartość (akurat dla mnie te problemy to nie problem, nie muszę mieć super warunków, a dla mnie to i tak tylko etap przejściowy i narzędzie do budowania oszczędności). Mimo wszystko wychodzę z założenia, że dzisiaj jest względnie dobrze, ale za miesiąc już może mnie tu nie być, więc staram się nie ruszać oszczędności.

No i tutaj sedno problemu:
- Nie wydaję oszczędności, ale dzisiaj te pieniądze są mimo wszystko mniej warte, niż wtedy, gdy je na bieżąco dostawałem. Jak z nimi mądrze i rozsądnie postępować, by nie być stratnym i nie obudzić się z ręką w nocniku? Tutaj mam na myśli zarówno kwestie ekonomiczno/gospodarcze (inflacja, która je pożera), jak i psychologiczne (skąpstwo to nienajlepsza droga, ale przepuszczenie ich na jakieś zbędne gadżety chyba jeszcze gorsza). Do inwestycji podchodzę ostrożnie, bo moim zdaniem lepiej się za to nie brać jeśli nie ma się wiedzy, podobnie za jakieś #kryptowaluty (bo pewnie spora część jest zdania, że tylko inwestycje w tej sytuacji mają sens).
- Wszystko wskazuje na to, że wkrótce będę musiał zmienić lokal - no i wyliczyłem sobie, że jeśli będę płacił ok. 2k za jakąś kawalerkę, to jakość mojego życia znacząco się pogorszy, a oszczędności zaczną szybko topnieć. To jest moja obawa - że coś na co tyle pracowałem zacznie błyskawicznie znikać niezależnie od podjętych działań. Niby nie ma co się martwić na zapas, ale wolę już teraz opracować jakąś strategię i plan awaryjny. Nawet jeśli miałby się nigdy nie ziścić.
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Ja dam rade żebyś robił odwrotnie do tego co mówi większość wykopowych ekspertów, IKE w Twojej sytuacji jest zbędne bo będziesz potrzebował tych pieniędzy do inwestycji np własne mieszkanie, krypto to spekulacja. Nie wiem co konkretnie robisz zawodowo ale może poszukaj jakiś kursów/ sposobów na podwyższenie swoich kwalifikacji, albo może jakieś lekkie przebranzowienie? Jesteś młody wiec dobrze będzie wykorzystać ten czas na własny rozwój. Co do wynajmu wiadomo idealnie
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: powiem to wprost choć można do tego dojść samemu. Majątku i pieniędzy dużych nie buduje się na oszczędzaniu i nie kupowaniu kawy czy roweru.
Podstawa to twoje przychody. I to jak możesz je zwiększyć.
Większość osób mających duże pieniądze to specjaliści w swoich dziedzinach, którzy budowali wiedzę i umiejętności przez lata. Lub osoby, które podjęły duże ryzyko i bardzo ciężko pracowały przez długi czas. Ludzie, którzy ryzykują i próbują
  • Odpowiedz
Towarzyszu podróży.. zbudowałeś byt swój zasklepiając jak termit wylotu ku światu.

I zwinąłeś się w kłębek, w kokonie nawyków, w dławiącym rytuale codziennego życia

I choć przyprawia Cię on co dzień o szaleństwo, mozolnie wniosłeś szaniec z tego rytuału..

Przeciw wichrom, przypływom, gwiazdom i uczuciom.

Dość trudu Cię kosztuje by co dnia zapomnieć swej kondycji człowieka..

Teraz glina z której zostałeś utworzony.. wyschła i stwardniała..
DamianeX1X - > Towarzyszu podróży.. zbudowałeś byt swój zasklepiając jak termit wylot...

źródło: comment_1660425808cJNlB8cr4sWNExKG1Pn2LU.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@DamianeX1X: wspaniały film on chyba będzie mieć już z 15-20 lat. Jak byłem młody to śmieszył mnie, aż z biegiem lat zrozumiałem że ten film to DRAMAT i w sumie nie ma co się śmiać bo takie poyepane jest życie.

Dzisiaj obejrzę go chyba ze 40 raz...
  • Odpowiedz
Czasem mnie nachodzą takie rozkminy o podejściu do wartości życia w różnych zakątkach świata i różnicach na tym tle. Jeśli w Afryce oskarżą cię o czary, to banda wściekłych wieśniaków zatłucze cię kijami, wsadzą oponę na łeb i podpalą. A jeśli w Polsce skręcisz kostkę w Tatrach, to wyślą po ciebie helikopter i kilku gości, którzy czasem nawet z narażeniem własnego życia będą cię ratować. Ot, kosmetyczne różnice xD dzięki pambuk za
JudzinStouner - Czasem mnie nachodzą takie rozkminy o podejściu do wartości życia w r...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Macie 25, 30 a może 35 lat i czujecie, że jesteście w dziwnej próżni bo nie macie nikogo, nie wzięliście ślubu i nie zrobiliście dzieci jak każdy? Jesteście za starzy by zadawać się i rozumieć nastolatków ale też nie macie o czym gadać z rówieśnikami? O ile jeszcze masz znajomych ze studiów bo każdy chętnie poszedł w swoją stronę a wszystkie laski, z którymi w myślach wiązałeś przyszłość musisz wyszukać po nowym nazwisku. Nagle przestaje być zabawne powiedzenie, że facet po ślubie musi pytać żony czy może iść na p--o i z trudnem rozpoznajesz swoich dawnych znajomych samców alfa. W pracy uznawany jesteś za całkiem miłego i sympatycznego gościa ale wyłączasz się gdy znów wchodzi temat bąbelków i rywalizacji lasek o to, której mąż zabrał na lepsze wakacje. Każdy albo ma kogoś albo woli spędzać czas z rodziną więc zapomnij o wyjściu na miasto z kimś z pracy. Za późno byś zaczął od nowa ale też za wcześnie by się poddać. Może czas zrobić coś dla siebie i wyjechać na wakacje gdzie normalni ludzie jadą ze znajomymi albo swoimi połówkami. Nawet jak jesteś ogarnięty, dbasz o sylwetkę, dobrze się ubierasz to co z tego? Nagle jakaś laska cie dostrzeże z tłumu? Podejdzie do ciebie i powie, że własnie takiego szukała? Że wszyscy inni są tacy sami a ty jesteś ten inny? Dostrzeże twoje wnętrze bo przecież uważasz, że się za inteligentnego, wrażliwego, dobrego ale inni tego nie widzą a co więcej wolą badboyów? A może te wszystkie, które ci się podobały na studiach nagle wezmą rozwód bo w końcu pokazałeś się jako ten wysportowany, wykształcony i dbający o siebie? W obecnej sytuacji zostają ci aplikacje randkowe ale równie dobrze mogą doprowadzić cie do depresji. Ile razy znów się zawiedziesz i zrobisz nadzieje? A może znów przeczytasz, żeby nie szukać nikogo i zająć się sobą? Tak jakbyś do tej pory tego nie robił bo każdy myśli, że jak szukasz kogoś w miedzyczasie to na pewno na siłę. I tak się kręci cały rok: samotny sylwester, walentynki, wakacje, święta, urodziny. Wyjście na p--o raz na rok, zmiana otoczenia w pracy, pójście na siłownie, pójście biegać. Te same problemy tylko zmiana tła. Każdy myśli, że jest wyjątkowy, inny, alternatywny ale wszyscy idą i tak tą samą scieżką: szkoła, praca, rodzina, dzieci. Jak jesteś jak ja to też myślisz, że jesteś wyjątkowy bo nie poszedłeś tą ścieżką co wszyscy ale mimo to przegrywasz.

#przegryw #tfwnogf #zwiazki #relacje #samotnosc #depresja #feels #blackpill #agepill #przemyslenia #gorzkiezale #stulejacontent #doomer #void

---
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Macie 25, 30 a może 35 lat i czujec...

źródło: comment_1660413802K5gFtA1GUVITLRPGV1eWkl.jpg

Pobierz
  • 52
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Podsumowanie dnia wczorajszego
Tak więc jest to ostatni wpis na ten temat, jak wiadomo byłem na tym ślubie no i co opisałem już w poprzednich wpisach, a podsumowując dziś wczorajsze wydarzenie to było kiepsko. Począwszy od całej szopki w kościele, tak stoję i patrzę.. zamyślony.. "To jak tak nigdy nie będę? tyle ludzi wokół mnie, ona mi powie tak, ja jej powiem tak, potem droga impreza dla gości, dynamiczna atmosfera, tańce hulańce"
Myślę, że podczas tamtej chwili najbardziej towarzyszył mi smutek, że nie zapowiada się na to, abym kiedykolwiek w życiu miał taką uroczystość, gdzie te pieniądze na to bym miał? gdzie tylu znajomych, ogromna rodzina wokół itd..
Potem zachodzimy na salę i słyszę na powitaniu, że:
"każdy niech weźmie kieliszek z szampanem ze stołu, dla siebie i swojej partnerki"
No i już znowu się zaczęło, idę sam i biorę tylko dla siebie, ale to pół biedy.. Potem obiad, grajki przygrywają, a jeszcze nieco potem zaczynają się tańce, nawet nie wiecie jak ogromny #suicidefuel mi towarzyszył widząc jak te wszystkie pary się bawią, ( a ja siedzę na końcu stolika bo tam było dla mnie miejsce ) i patrzę na to. Chciałem stamtąd uciec, rozpłakać się.
DamianeX1X - Podsumowanie dnia wczorajszego
Tak więc jest to ostatni wpis na ten tem...

źródło: comment_1660401201dGCfZgbtewfNzZogkC2cnd.jpg

Pobierz
  • 22
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

To jest fenomen - taki wierzący naród, a nikt nie prosi o modlitwę. Kiedy pokazują USA po huraganie, to ludzie którzy stracili wszystko przede wszystkim proszą o modlitwę, a w PL "co ja poczne", "bez pieniędzy wszystko popłynęło, zwierzyna wszystko, tutaj nie ma nic". Może mi ktoś wyjaśnić rzeczowo, dlaczego tacy wierzący Polacy nie proszą o modlitwę?

#pytanie #przemyslenia #rozkminy #polska #religia
czlowiekzlisciemnaglowie - To jest fenomen - taki wierzący naród, a nikt nie prosi o ...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
Nie bądźcie naiwni, że w sprawie #odry coś się zadzieje spektakularnego. Kompletnie nikt za to nie odpowie, panowie co zostali zdymisjonowani znajdą miejsce w radach nadzorczych spółek SP. Zostaną powołane specjalne komisję do wyjaśnienia tego, gdzie specjaliści czytaj ludzie kompletnie niezwiązani z tematem rzek, wód i ekologii będą brali gruba kasę. Pan premier powie, że wszystko zadziałało poprawnie, mechanizmy i w ogóle, każda instytucja spełniła swoje zadanie w 100% i
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Okiem psychologa: tagi BLACKPILL oraz PRZEGRYW to manipulacja i są toksyczne. 1% - wartościowych treści, przemyśleń, porad, spostrzeżeń, 99% - baity, trolling, zerojedynkowość, toksyczność, przyzwolenie na hipergamię, zniszczenie twojego poczucia wartości

Co ma na celu pisanie zarzutek pod przykrywką #przegryw oraz #blackpill?
- po pierwsze fun, że ktoś może w to uwierzyć, będą lajki, komentarze a może nawet jakaś aferka wpadnie. Druga rzecz to wpajanie kompleksów. Jeśli za blackpill uważacie też te historie o chadach, wyglądzie, wzroscie itp. to ten tekst jest o was. Jeśli się z tym nie indentyfikujecie to zastanówcie się czy nie macie kreta (feministek) pod tagiem :) - istnieje wiele badań przeprowadzonych na uczniach, że w zależności od długotrwałego mówienia im, czy dadzą sobie radę lub nie, faktycznie radzą sobie później lepiej lub
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Okiem psychologa: tagi BLACKPILL or...

źródło: comment_166039219765J4C32iSChW0fSQcIgXxu.jpg

Pobierz
  • 41
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: i sam właśnie użyłeś skrajnych przykładów oraz wyolbrzymiania do obalenia blackpillu xD Ten post to manipulacja.

Przegrywy co raz częściej to przeciętni ludzi a nie brzydale,więc problem jest dużo głębszy, bo tyczy się kobiet o zawyżonych wymaganiach.
Już samo to, że porównujesz brzydkich facetów których nie chcą kobiety do brzydkich kobiet których nie chcą przegrywa, pięknie pokazuje ile manipulacji w tym tekście jest xD
  • Odpowiedz
Ciekawe czy jakby psy pojawiły się teraz to byłyby zaakceptowane jako zwierzę domowe.
Przez to że są od zawsze ignoruje się to i uważa za normalne że hałasują.
Siedzę teraz na wsi i większość nocy to bez przerwy głośne szczekanie kilku psów.
Tak samo życie z psem w starszym bloku z cienkimi scianami. Pies szczeka pół bloku to słyszy i się w-----a ale nic się z tym nie robi bo to przecież
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@debug: badania pokazują, że spacery i aktywność fizyczna wydłużają życie, no niesamowite odkrycie. Niestety psiarze potrzebują psa żeby ich motywował do wyjscia z domu. Reszta aktywnych ludzi potrafi samemu się zmotywować
  • Odpowiedz
Dobra nieprzyjemny zapach ustąpił, dik trochę mniej boli. Generalnie no czuję, że jak dostanę unbana na garso to muszę napisać o tej divie kolejną opinie tym razem niestety z bólem serca musi być to negatywna. Generalnie naprawdę ta sytuacja była i nie piszę to śmieszkując i biorąc inspirację z pewnej pasty słowo klucz: mentos, rzerzączka, guzek... Coś w tym stylu. Byłem dzisiaj u divy którą kiedyś chwaliłem i pisałem o niej w
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach