A z takich jeszcze ciekawych opowieści z pracy - wybrałem się w nowym roku do biura i widziałem, jak jakieś kuce z innego zespołu puszczali sobie filmiki #kamilprogramista xDDD. Na wykopie tyle hejtu, ale widziałem że chłopaki mieli niezły ubaw. Musiałem się mocno kontrolować by nie parsknąć śmiechem.

Nie spodziewałem się, że akcja #kamilprogramista wyjdzie poza wykop i trafi do klepaczy kodu xD

#programowanie #programista15k
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@elo_kebab: Do klepaczy to trafi napewno, bo co drugi siedzi na wykopie. Akcja powinna trafić do wannabe klepaczy którzy myślą nad zapisaniem się na bootcamp.
  • Odpowiedz
Dzisiejsza historia z kołchozu rozwaliła mi głowę.

Mieliśmy w robocie takiego typa, pasjonacika-cwaniaczka, ponad 10 lat doświadczenia, studia, certyfikaty, wkład w open-source, nieraz commity robił o 12 w sobote/niedziele. Gość był takim zarozumiałym bucem z ego, "co to nie ja", "zajebiście koduję" - ale tylko w swojej głowie, bo jak przyszło coś komuś powiedzieć to milczał, a jego odwaga kończyła się na tym by przykleić anonimową karteczkę na co dwu-tygodniowym Retro z pociskiem
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

I znow na bezrobociu xD. P------e juz to cale #it i zmieniam na #fizjoterapia z racji, że juz kiedys studia zrobilem i rok pracowalem w zawodzie. W zadnym innym srodowisku pracy nie spotkalem tylu odklejusów, gburów, prostaków, osób uzależnionych od różnych środkow co w it. Już nawet jak po liceum od razu pracowalem na tokarce w #kolchoz to te proste mariusze nie byly tak proste i
  • 85
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jestem tak starym programistą, że pamiętam czasy, gdy inni programiści narzekali, że trzeba znać assemblera, bo kompilatory generują nieoptymalne instrukcje. Dziś mam déjà vu, gdy słyszę to samo o kiepskim kodzie AI. Kto dziś analizuje to, co wypluwa kompilator? Tak samo prawie nikt nie będzie przejmował się tym spaghetti z AI za kilka lat.

https://github.com/wilsonzlin/fastrender

Przeglądarka internetowa mająca około milion linii kodu (!) wygenerowana w całości od zera, łacznie z silnikiem renderującym. Czy kod
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 3
@Hadolf_Itler: Możesz zostać, ale nikt nie będzie Ci płacił 20k miesięcznie za klepanie promptów. Branża przetrwa, zarobki nie.

Mi się wydawało, że mam spokój bo zajmuje się kryptografią i pewnie dzięki temu utrzymam się z wysokimi zarobkami trochę dłużej, ale ile dłużej? Dwa, trzy lata może. Już dziś AI robi często lepsze audyty kodu kryptograficznego niż ludzie.
  • Odpowiedz
@Dzwiekoszczelny: więcej niż 90%. Jest taki dokument o bardzo zdolnych Polakach co tam wygrywali olimpiady informatycznej i tak dalej. Większość z nich wylądowała w USA i pracują na przykład w openai. Oni rzeczywiście nie klepia cruda ( ͡° ͜ʖ ͡°)

"Nie klepie cruda" = klepie cruda ale mam odklejke. Nie crudowe rzeczy w Polsce są kiepsko płatne i niszowe i to najczęściej rzeczy powiązane z elektroniką
  • Odpowiedz
"Nie klepie cruda" = klepie cruda ale mam odklejke. Nie crudowe rzeczy w Polsce są kiepsko płatne i niszowe i to najczęściej rzeczy powiązane z elektroniką u jakiegoś Janusza


@tubkas12: U mnie w studbazie dobrą dekadę temu miałem typa, który wrócił po 30stce skończyć semestr dziennych, żeby jednak mieć tego inż. Facet mega mózg, naprawdę najinteligentniejszy na roku, i to ze wszystkiego: matma, przedmioty humanistyczne, programowanie, dosłownie wszystko. Kiedyś pogadaliśmy,
  • Odpowiedz
@Dzwiekoszczelny: Ktoś wyjaśni po co operator miałby ręcznie czytać godzinę z paczki i przepisywać na etykietę.

Nigdy nie spotkałem się z tym, żeby generując etykiety z różnych systemów trzeba było coś ręcznie na nie wpisywać.
To wygląda jak obchodzenie problemu, który nigdy nie powinien istnieć.

Zresztą sprawdziłem co to za gość i widzę, że następny naganiacz próbujący sprzedać wszystko z
lojawyk - @Dzwiekoszczelny: Ktoś wyjaśni po co operator miałby ręcznie czytać godzinę...

źródło: obraz

Pobierz
  • Odpowiedz
Chciałbym spróbować swoich sił z ESPHOME podłączając się do Home Assistant. O ile wszystko wydaje się działać w jednej sieci (ROUTER 1), o tyle mam problem z podłączeniem się przez inny router. Moja konfiguracja sieciowa jest jak na obrazku - linie ciągłe to połączenie kablowe, a przerywane to WIFI.

1. KOMPUTER podłączony do ROUTERA 2 widzi ESPHOME i SERWER HA
2. KOMPUTER podłączony do ROUTERA 1 nie widzi ESPHOME
3. ESPHOME nie jest widziany
mathmed - Chciałbym spróbować swoich sił z ESPHOME podłączając się do Home Assistant....

źródło: SIEC

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mathmed: na jakiego grzyba ci tyle routerów?
Jeśli bardzo musisz, ustaw na nich obsługę mDNS i powinno pójść, ewentualnie w komponencie API trzeba będzie dodać na sztywn adres HA
  • Odpowiedz
ROUTER 1 ma słaby zasięg


@mathmed: router 1 jest niezbędny, bo tworzy twoją sieć. Wbudowany weń accesspoint, skoro jest kiepski można po prostu wyłączyć. Nie potrzebujesz routera 2 i trzy, potrzebujesz accesspointów 2 i 3. Jeśli ich rolę pełnią routery, to przestaw je w tryb bridge, wyłącz na nich DHCP, firewall i wszystko co się da, prócz samego wifi (w wielu urządzeniach wystarczy przewód od routera 1 wetknąć w gniazdko
  • Odpowiedz
Zapraszam do lektury aktualnego wydania "Programisty". Numer jest taki jakby noworoczny - z kalendarzem na okładce i c++ 26.
W wydaniu:
- PyTorch w NLP.Od tokenizacji do predykcji kolejnego słowa;
- Nie żyje król, niech żyje król! O alternatywach dla płatnego AutoMappera;
- Czym zachwyci C++26;
- Wizualizacja kąta obrotu obiektu z wykorzystaniem IMU;
anusia-adamczyk - Zapraszam do lektury aktualnego wydania "Programisty". Numer jest t...

źródło: mailing1

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W rozwoju sztucznej inteligencji najbardziej smuci mnie zmiana podejścia do samego procesu tworzenia oprogramowania. Wielu programistów poza samym dostarczeniem gotowego produktu, ceniło sobie drogę, która do niego prowadziła: analizowanie problemu, poszukiwanie optymalnych rozwiązań i często żmudne debugowanie. To wszystko dawało poczucie kontroli, pozwalało zwiększać poziom 'mistrzostwa' w fachu i przynosiło ogromną satysfakcję i dume w chwili ukończenia zadania. Za każdym projektem stała historia - godziny intensywnego myślenia oraz kompetencje budowane latami poprzez
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

ani problemów większego kalibru (np. wydajnościowych czy skalowania)...


@Generyczny_nick: ten argument to mnie zawsze bawi. Tak każdy jest netflixem albo googlem xD to jest choroba umysłowa ludzi z tej branży że nawet gównoprojekt z małym realnym ruchem musi mieć architekturę jak netflix - oczywiście wszystko w kubernetesie + chmura. taki informatyczny kult cargo
  • Odpowiedz
@cebulowy_krezus: Jak pracowałem w firmach z większą bazą użytkowników to ruch nigdy nie był defacto jakimś wielkim problemem. Problemem była ... baza. Jak pojawiało się jakieś powiedzmy wydarzenie i nagle miałeś tysiące użytkowników to baza nie wyrabiała, a kubernetes problemu bazy nie rozwiązuje. Zwykły kontener z aplikacją webową nawet jeden może obsłużyć bardzo duży ruch, zwłaszcza jeśli jest napisany w szybkim języku. Przy tym projekcie to dużo czasu właśnie spędzaliśmy
  • Odpowiedz
@roundy-challenge:
Jak w mckinsey wszystko wymyślają agenci ai, a pracownicy tylko sprzedają pomysły klientom to się nie dziwię ze takie głupoty w moim korpo zaproponowali. Niestety nasz zarząd klaska uszami i wprowadzamy ich rewolucyjne zmiany.
  • Odpowiedz
@vateras131: czekam aż to wszystko padnie. Jedyne problem jest taki, że oni zatrudniają swoich pracowników z powrotem za mniejsze pieniądze. Brakuje konkurencji na rynku.

Dosłownie niewolnictwo już było lepsze, bo właściciel musiał zadbać o swoich niewolników.

Przeczytaj chociażby przeminęło z wiatrem. Tam wprost było napisane, że jak murzyńska kobieta zachodzi w ciążę to nie wychodzi w ogóle ze swojej chatki. Ot, maternity
  • Odpowiedz