Wpis z mikrobloga

wręcz błagając o B2B, wpychając się tam rękami i łokciami


@Worm91: B2B to b--ń obusieczna. Nie dość że łatwiej coś dobrać na boku, to jeszcze można prowadzić coś innego w tle, a ZUS i tak się płaci
  • Odpowiedz
@Snowdr0p: Niby tak, ale to margines. Fuchy możesz wciąż robić na umowach zlecenie czy umowy o dzieło. Masz dodatkowo działalność nierejestrowalną. Ludzie nie wchodzili w b2b by dorobić na boku, tylko by optymalizować podatki. I to działało, ale jednocześnie pozbawiali się jakiejkolwiek ochrony ze strony państwa. Osoba na B2B jest assetem. Zbywalnym, pozbawionym jakichkolwiek praw. Chcesz urlop? no to mniej pieniędzy. Miałeś wypadek i potrzeubjesz L4? no to jesteś w
  • Odpowiedz
@Worm91: wiadomo. W pełni się z tobą zgadzam, bo sam to odczuwam, ale trzeba sobie jakoś rekompensować straty z tego, że jesteś na śmieciówce i z tego korzystać ile wlezie
  • Odpowiedz