Cześć, możecie polecić dobrą agencję pracy, przez którą można załatwić robotę w Holandii. W sensie solidny pracodawca, znośne warunki mieszkania, dojazd do pracy (nie wiem jak to w praktyce wygląda).
Jestem z opolskiego, może też śląskie czy Wrocław. Ewentualnie ogólnopolska, jeśli takie są.
Z prac to bardziej fabryka, magazyn, jakieś pakowanie, sortowanie odzieży, lżejsze ogrodnictwo.
Nie mam uprawnień na wózki, paleciaki.
Odpada budowa, wykończeniówka, mechanika, bo się nie znam.
Radzę sobie z angielskim, niderlandzkiego nie znam.
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@daretti877: nie, to nie jest dziwne. To zupełnie normalne. I dotyczy to różnych prac i zawodów - począwszy od tych wysoko płatnych z wymaganymi wysokimi kwalifikacjami, a kończąc na tych najprostszych, bez kwalifikacji, czy dorywczych.
Poza tym twój komentarz niczego nie wnosi - nie jest odpowiedzią na pytanie, lecz zwykłym spamem.
  • Odpowiedz
16k to ja odłożyłem w niecałe 4 miechy na magazynie w Holandii w wakacje przed studiami

Co prawda pracowałem po 11 godzin w chłodni


@Long-Position-Investor: jakbys tak dłuzej poracował to byś wpadł w podatek i zapłacił prawie tyle ile zarobiłeś z nadgodzin ;)
  • Odpowiedz
Holandia - Znając angielski na poziomie komunikatywnym mogę sobie normalnie aplikować gdzieś do prywatnego ogłoszenia, iść na rozmowę kwalifikacyjną, a potem również prywatnie wynająć u kogoś kawalerkę? Bez żadnego bawienia się w agencje? Pierwszy raz jadę za granicę, dogadać się dogadam ale nie wiem co najlepiej na start, bo różne historie o agencjach i ich mieszkaniach słyszałem

#holandia #emigracja #pracazagranica
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Pardo: Trudno jest ogólnie z mieszkaniami, więcej chętnych, niż mieszkań. Jeśli chodzi o pracę, to też najczęściej najpierw pracuje się przez agencję, z mieszkaniem od agencji lub bez. Nie każda agencja też udostępnia mieszkania. Tak to tutaj wygląda, Holendrzy też często pracują przez agencje. Ale to też nie znaczy, że od razu nie da się znaleźć pracy z pominięciem agencji.
Więc ogólnie chyba najlepiej zacząć pracować przez agencję z zakwaterowaniem,
  • Odpowiedz
@Pardo: spoko żaden problem z mieszkaniem, weź tylko list polecający od poprzedniego wynajmującego, odcinki z ostatnich wypłat, zapewnij 3 miesięczną kaucję, i przyjdź na kasting z 5 Holendrami i to może właśnie ciebie wynajmujący wybierze. I pewnie jeszcze meldunek byś chciał? I frytki do tego? 😉 Chłopie Holendrzy mają duży problem z wynajęciem jakiejś dziury a co dopiero imigrant.
  • Odpowiedz
@kurczakos1: Ja chyba bym wolał sprzątać w hotelach niż robić na jakimś magazynie jako picker. Wydaje mi się to ciekawszą pracą. Zawsze to jest co opowiadać xD

@Retiarius_oma Hotele to często mocne januszexy. Moja różowa miała kiedyś dzień próbny w hotelu, gdzie miała jakby zarządzać pokojówkami. W teorii super praca, kawka, kontrola i zarządzanie.

Po 4 godzinach mi napisała że musi się ewakuować bo patola. Kobieta która jej pokazywała
  • Odpowiedz
Czy jeśli mam 5k netto miesięcznie i mieszkam z rodzicami przez co dokładam się tylko paręset złotych miesięcznie to czy jest jakaś opcja pracy za granicą gdzie będę mógł odkładać dużo więcej nawet przy wyjmowaniu kawalerki? Poza budową itp. Jakaś normalna praca 8 godzin i elo. Są takie kraje że sobie odbebnisz jakiś magazyn, i masz 10/11k na polskie? Tak żeby zostało z 8k minimum. Czy raczej wypłaty to takie 7/8 max
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Remus00 wynajem jest droższy, ci co jeżdżą typowo żeby odkładać mieszkają w wynajętym pokoju (często dzielonym) i żyją na diecie czokoszokowej.
  • Odpowiedz
@Remus00: jest, ale nie na start, chyba że byłbyś fachowcem. To już nie te czasy, że robol mógł coś odłożyć za granicą i dzięki różnicy między kursami walut oszczędzać niezła sumkę. Moim zdaniem jeśli masz dobre relacje z rodzicami, to warto pomyśleć o handlowaniu czymś czy innej dodatkowej działalności, niż pakować się za granicę. Chyba że chcesz po prostu spróbować i nie przejmiesz się, jak dołożyć do takiego wyjazdu i
  • Odpowiedz
@odysjestem: Nie ma sensu, lepiej ogarnąć dobrze angielski bo islandzki nie jest łatwym językiem a gdy twój rozmówca zauważy że w sumie nic nie umiesz w nim to tak przejdzie na angielski. Dosłownie wszędzie i z każdym się dogadasz po angielsku.
  • Odpowiedz
Czy jest tutaj ktoś spędza zimę pracując zdalnie z cieplejszego kraju w Europie? Hiszpanii, Portugalia, Włochy, Wyspy Kanaryjskie?
Podzieliłby się gdzie znajduje mieszkanie, domek? Jak to wygląda cenowo?
Nie zależy mi na turystycznym miejscu, raczej jakieś małe, swojskie miasteczko z dobrym internetem.

#pracazagranica #pracazdalna #emigracja #pracbaza #hiszpanski
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Nie_umiem_grac_w_zycie: Wrzucą cie do jakiegoś podchodzącego grzybem domku, gdzie będziesz mieszkał z trzema innymi ludźmi, najpewniej patusami i co? I będziesz tyrał w niewolniczych warunkach na jakieś śmiesznej umowie, a inaczej nara - bo przecież nie dostaniesz holenderskich warunków bez jakichś tam pierdół urzędniczych ktore wymagają czasu, pieniędzy i znajomości języka?
  • Odpowiedz
@Errad: no, też polecam płacić od razu, ale mówię jak jest. Kilka osób znam, co rkbią jakieś manewry typu wyjazd do Belgii zatankować, żeby na kamerach było że wyjeżdżali z kraju po trzech miesiącach. Z tym że z tego co czytałam to i tak musieliby udowodnić, że byli poza Holandią tym autem dłużej. No, ale da się. Pytanie tylko na jak długo.

@gorobei: jeśli tak jest, to może
  • Odpowiedz
@Retiarius_oma: jak nie masz zadnego fachu to nie wiem po co tam leciec. w polsce bez tego ciezko cos znalezc zeby zarabiac dobra kase a w drogiej norwegii to jeszcze gorzej. tam to raczej jada jacys kierowcy,spawacze czy inni co na czyms sie znaja xd. jesli nic nie umiesz to jedz na zachod jak kwiat polskiej mlodziezy do holandii,niemiec,belgii na magazyn xd
  • Odpowiedz