Z 15 lat temu bylem w podstawówce na wycieczce szkolnej (nie wiem po co pojechałem) gdzie klasa mnie cisnęła i mialem juz dość problemów i mama zadzwonila zeby poinformować mnie o czyms takim:
Stary pojechał do sklepu i wyjeżdżając uderzył w radiowóz.
A ze byl po alkoholu (nie wiem ile wypił) to mial problemy.
Wnioski jakie wyciągnął?
Jak wrocilem stary ciągle gadal ze to taki pech nieszczęśliwy wypadek, ze on nie chciał.
A
Stary pojechał do sklepu i wyjeżdżając uderzył w radiowóz.
A ze byl po alkoholu (nie wiem ile wypił) to mial problemy.
Wnioski jakie wyciągnął?
Jak wrocilem stary ciągle gadal ze to taki pech nieszczęśliwy wypadek, ze on nie chciał.
A















Pijany ojciec wychodzi z domu do osiedlowego sklepu. Po drodze
Co byś zrobił?