Mirki, potrzebuję zegarka (albo czegoś zegarkopodobnego), który będzie zliczał przepłynięte długości basenu. Wiem, że Suunto 5 ma taką funkcję, ale jeszcze nie zwariowałem żeby wydawać 900 cebulionów tylko za tę funkcję. Polecicie mi coś w rozsądnych pieniądzach?
#plywanie #smartwatch #cokupic
czy chcesz coś bardziej wymagającego


@lenovo99: Sam nie wiem. Na codzień zegarka nie noszę, na rower / po górach mam telefon. Chyba będę korzystał tylko z tej jednej funkcji ¯\_(ツ)_/¯
  • Odpowiedz
@xxdakee: na sportowym w aqua masz specjalny tor dla wolno pływających, gdzie część się uczy pływać, część bardziej dryfuje więc jak wolno byś nie płynął raczej nikomu zawadzać nie będziesz.
  • Odpowiedz
Scyzoryk wypadł z kieszeni - czyli wyjaśnienie o co chodzi z zakazem szortów kąpielowych na basenach w Polsce

Basen - kąpiel i pranie za jednym zamachem wpis z fanpage Hola hola, myj pindola - stop brudasom na basenach

Niektóre baseny mają dziwne regulaminy. W Solcu Kujawskim np. trzeba cały czas mieć czepek na głowie, nawet w jacuzzi (w saunie chyba nie, albo mnie ratownik nie przyuważył) XD W Pile natomiast nie wolno
pogop - Scyzoryk wypadł z kieszeni - czyli wyjaśnienie o co chodzi z zakazem szortów ...

źródło: comment_1630530165zQ49Cmgk3VIrgx5ME5jAvM.jpg

Pobierz
@pogop: zawsze z kumplem się śmialiśmy, że strój ma być obcisły żeby rodzyny gdzieś nie wypłynęły. Śmiechy hihy, ale później jak się widzi kogoś w szortach to faktycznie trochę bierze obrzydzenie. No i jednak irytuje brak reakcji załogi basenu. A siedzą i obserwują kto i jak wchodzi
  • Odpowiedz
@pogop: I bardzo dobrze, szorty to ubiór raczej plażowy, a na basen tylko slipy/bokserki pływackie i nic poza tym. Osobiście mi się nigdy wygodnie nie pływało w szortach i dla tego ich nie używam nawet na plaży - nie rozumiem tego obecnego hype'u na nie.
  • Odpowiedz
Wychodząc z mieszkania, wdepnąłem w patusiarza.

Patusiarz leży na brzuchu, łysym spoconym łbem wali w drzwi sąsiada. Sąsiad wzywa policję. Zaraz dwóch funkcjonariuszy próbuję podźwignąć chłopa i wyprowadzić go z kamienicy. Typ macha ramionami jak do żabki, nie daje się pochwycić. To oni perswadują, żeby chociaż przestał walić głową w drzwi. Patusiarz odpłaca im monetą niechęci. Grozi, że zaraz wezwie policję. Policjanci zgadzają się z nim i wzywają posiłki. Zaraz pojawia dwóch kolejnych stróżów prawa. Aresztować ich wszystkich, krzyczy patusiarz. Nowi nie wiedzą, kto tu kogo wezwał, więc odruchowo aresztują kolegów z pracy. Aresztować ich wszystkich, krzyczy dalej patusiarz i tłucze łysym spoconym łbem w drzwi sąsiada, za drzwiami ujada pies.

Dwóch skutych policjantów uwalonych na brzuchach obok patusiarza. Pomysłu brak, co począć w takiej sytuacji, więc póki co płyną razem z nim. Ten żabką, oni kijanką, bo na rękach bransolety. Policjanci stojący natomiast głowią się, kogo teraz aresztować. Spoglądają na mnie. Aresztować ich wszystkich, krzyczę więc, a wtóruje mi uradowany patusiarz. Policjanci wywlekają starsze małżeństwo spod ósemki i aresztują za zbrodnie wojenne. A następnie zakuwają i rzucają na podłogę gościa, co sprawdza liczniki. Patusiarz, bulgocząc, płynąc głową w drzwi, namawia do dalszych aresztowań. Kominiarz ucieka przed represjami przez komin. Sąsiad z góry, jak to sąsiad z góry, kradnie, korzystając z okazji. Na niego nie ma bata.

Telefon,