Mirki,
U mojego pieska stwierdzono dyskopatię, parę dni temu w dni temu w nocy nagle zaczęło go coś bardzo boleć, że aż nie mógł się uspokoić, następnego dnia tylna lewa łapa była częściowo niewładna - diagnoza to zaawansowana dyskopatia pomiędzy pierwszym a drugim kręgiem odcinka lędźwiowego. Wczoraj piesek przeszedł operację, ale niestety nie chce robić siku, zapewne dlatego, że czuję niedowład w całej tylnej części ciała (to podobno częste i mija po
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Marosie_ hejka. Dzięki! Sytuacja już opanowana. Piesek nadal nie ma kontroli nad tylną częścią ciała, ale wraca czucie, więc jest super. Teraz codziennie jeździmy na cewnikowanie, a w sobotę, wtedy kiedy dodałem wpis, zdecydowaliśmy się jechać do Szczecina i tam założyli mu cewnik. Biedak miał w sobie 300ml moczu warząc jedyne 7kg. Teraz czeka go rehabilitacja w Kołobrzegu, żeby mógł normalnie chodzić ()
  • Odpowiedz
Może dziwne pytanie, ale nurtuje mnie od dwóch lat. Mam psa wychowanego w mieście. Morda przyzwyczaił się, że załatwia się na spacerze. I tu jest problem. Bo chciałbym, żeby robił dwójkę jak ma potrzebę na działce bo mam jej sporo i nie mam nic przeciwko temu, ba nawet zachęcam go, a on potrafi trzymać dwójkę nawet cały dzień. Jak naprostować psa, żeby się chłopak przekonał do dwójki na działce?

Miał ktoś podobny
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@powsinogaszszlaja: Bo nie chcę 3x/4x dziennie iść 500m krajówką bez pobocza, żeby mógł dwójkę zrobić na wioskowej drodze. Żona jest w ciąży także też tak trochę odpada. Jest do dyspozycji 0.6ha działki + las obok jakby koniecznie potrzebował, a brama jest otwarta cały czas.
  • Odpowiedz
@BeginEnd: Otoczenie domu traktuje jak dom i nie brudzi. Wyprowadzaj go na smyczy do lasu. Lepiej posiłkami wyreguluj porę, rano i wieczór.
Nie wymuszaj tego co ma zakodowane, a są to dobre nawyki. Z czasem wypracujesz.

Jeszcze jedno, spacer jest dla niego atrakcją, pobyt na podwórzu nie.
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
#psiarze to chyba najgorsza choroba umyslowa dość powszechna w ostatnich czasach xD
Mieszkałem parę ładnych lat w wojewódzkim i miałem psa. Psa już nie mam z przyczyn naturalnych i mieszkam już w mniejszym mieście, gdzie zauważalne jest mniejsze psiarskie zapalenie mózgu i mam nadzieję, że tak pozostanie.
Miałem kundelka, kochałem go i troszczyłem się o niego, mimo tego psiarze to od zawsze była dla mnie grupa
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach