#bekazpsiarzy
Sąsiedzi mają wilczura który widziałem jak już kolejny raz gryzie panią domu, za to pana (trochę) się słucha, oprócz tego lubi sobie poszczekac (nonstop)
Sąsiedzi mają wilczura który widziałem jak już kolejny raz gryzie panią domu, za to pana (trochę) się słucha, oprócz tego lubi sobie poszczekac (nonstop)


























Ja rozumiem że z psem można się zżyć, nie jeden płakał po stracie kompana, znałem typa co faktycznie podupadł na duchu jak mu psa choroba zabrała przedwcześnie.
Pies to członek rodziny/stada jakby nie patrzeć.
Ale uznawanie go za potomka i zamiennik dziecka to wygląda jak objaw jakiś zaburzeń psychicznych