Słuchajcie mirki, mam problem z pewnym starym dziadem w robocie, ciągle gapi się na mnie i coś tam mąci pod wąsem. Ciągle marudzi na to jak ja wydaje hajs, nie mam z tym dziadkiem nic wspólnego xD. Nie jesteśmy w jednym projekcie nic, tylko siedzimy obok siebie. Jak wygląda moja rutyna:
Kupuje sobie rano monsterka w żabie, często są w 2 pakach, to jest ok 10pln za 2 sztuki, to grzech nie kupić
Kupuje sobie rano monsterka w żabie, często są w 2 pakach, to jest ok 10pln za 2 sztuki, to grzech nie kupić







































Jeden patrzy na drugiego, co kupuje, ile wydaje, czy coś zamawia czy przynosi z domu, gdzie robi zakupy. Od razu komentują, że skąpy, że wszystko przelicza i szkoda mu paru złotych albo w drugą stronę, że rozrzutny, że wydaje na głupoty i to jeszcze w drogich sklepach.
Mają od razu