Fakty:
* mały bananowy Bartek, syn lokalnego króla parkietów, od najmłodszych lat wyrasta na przemocowego, aroganckiego Oskarka
* jego matka nie widzi w tym nic złego, więc Bartuś utwierdza się w tym przekonaniu by tak robić dalej
* ktoś komu młodociany patol dał




























Nie minęło wiele czasu, stary znów żali się przez telefon ile to musiał wydać na mycie elewacji domu. Myśli, że zaproponuję że coś dołożę, bo ostatnio wyszło, że była podwyżka u mnie w pracy i jest ponad 15k. Takiego uja. Słucham jego żali potakując głową, popijając kawą z ekspresu z wodotryskami i zagryzając bagietką z fancy piekarni z masełkiem truflowym. Pamiętam za dzieciaka jak nieraz po solidnym biciu