Strasznie mnie ciekawi skąd taka popularność #norweski w Polsce?
Sam kraj wydaje się dosyć mało ciekawy na pierwszy rzut oka i nudny (pewnie się mylę) bo zaledwie 5 milionów ludzi z czego największe ich skupisko i atrakcja to Oslo i w zasadzie tyle. Jakiejś wymiany handlowej wielkiem z nimi nie mamy. Sklepów, korporacji, firm w Polsce też nie żeby było aż takie zapotrzebowanie. Jedyne co kojarzę to kilka




























@fledge: Żeby żyć w kontekście własnej kultury, nie być tym "przyjezdnym", być bliżej rodziny i korzeni. Wymienić euro na złotówki i kupić sobie chatę. To tak z czapy.