#anonimowemirkowyznania
Czy mieliście kiedyś ataki paniki? Stres przytaczał Was tak, że mieliście "gule" w gardle i serce waliło jak oszalałe? Ostatnio zauważyłem u siebie takie objawy, byłem u lekarzy i echo serca nie wykazało żadnej wady, EKG serca też OK, badania krwi i tarczycy wszystko w normach, a jednak to nie uspokoiło mnie na tyle, żeby wyzbyć się tego typu uczuć. Wszystko jest w porządku kiedy siedzę w domu, ale
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Mój stan psychiczny to jakiś żart ()
Parę lat temu brałam escitalopram na nerwicę + depresję, miewałam po nim epizody hipomanii i manii. Teraz biorę sertralinę i znowu mania. Lekarz wiedział o tym, że po poprzednich SSRI miałam takie stany, wypisał kolejne mówiąc, że są słabsze. Bez leków nie wychodzę z łóżka, z lekami nie jestem w stanie usiedzieć (szczerze to boję się, że zrobię coś
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Z ciekawości - jak to w praktyce wygląda?

@1788:
Hipomania - piękny stan, którego słowa nie są w stanie opisać ( ͡ ͜ʖ ͡)
Mania - na początku jest pięknie, a potem rodzina zamyka Cie w zakładzie zamkniętym (ʘʘ)
  • Odpowiedz
dzisiaj pisalem juz :P przespalem sie i troche lepiej, znaczy nie mam juz zlego nastroju az tak bardzo mozliwe ze to bylo od alkoholu i braku snu bo pod tym wzgledem ostatni tydzien byl ciezki, delirka czy jak tamm. Natretne mysli mam dalej w stylu, czy napewno niechcący nikogo nie zabilem, np jak nocą idę się wyszczać to się zastanawiam czy napewno nikogo nie rozdeptałem(bo moi wspollokatorzy spia chwilowo na materacu na
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Witam, od jakiegos tygodnia strasznie sie czuje, nie wiem co to jest, wczesniej tez bylo jakos dobrze ale myslalem ze to nwrwica. Mam mysli w stylu ze nie istnieje juz, albo ze w sylwestrowych awanturach po piwie zabilem rodzicow, bo wszystkiego nie pamietam ateraz mi sie tylko wydaje ze sa bo ich widze, slysze ale nie udowodnie ze to nie wytwor wyobrazni a tak naprawde jestem w jakims psychiatryku a to wszystko
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@dddddddddd: Jeśli to nie jest prowo to najpierw wybierz się do dobrego neurologa, bo to nie koniecznie musi być depresja, nerwica albo schizofrenia, równie dobrze mogą Ci się odkładać metale ciężkie w organizmie bądź pasożyty oddziałujące na ośrodek nerwowy, druga sprawa to zaburzona gospodarka hormonalna, nawet małe odchyły mogą powodować takie schizy.
  • Odpowiedz
@Herrkus Doraźnie są bezpieczne, nasłuchałam się wiele o uzależnieniu, niektórzy wypowiadają się w takim tonie jakby to co najmniej h-----a była xD A z pamięcią to prawda, przez pewien okres czasu miałam straszne luki w głowie. Grunt to nie traktować tego jako wybawienie tylko jako deskę ratunku w ciężkiej sytuacji
  • Odpowiedz
@Carmine no jak rzucasz pracę bo na początku nie ogarniasz to będziesz rzucał każdą. Nie da sie przeskoczyć tego że najpierw musisz sie nauczyć co masz robić. Zresztą patrząc na twoje posty to w ogóle widzę ze ciężko
  • Odpowiedz
Drogie Mirki i Mirabelki z #depresja i #nerwica - niezależnie od tego, czy wykładacie lachę na fakt, iż dziś sylwester, czy patrzycie w nowy rok z nadzieją - życzę Wam wszystkim dużo siły do walki z chorobą, akceptacji i wsparcia ze strony otoczenia i bliskich, odwagi do odwiedzenia lekarza i rozpoczęcia leczenia, a jeżeli już się leczycie - postępów w terapii i jak najmniej skutków ubocznych wesołych tabletek.
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ehhhhh
Jednak ide na mala domoweczke na sylwka. W sumie nie ciagnie mnie specjalnie, ale psychiatra polecal zeby probowac sie socjalizowac, no to sprobujmy...
Naprawde bedzie skromnie bo ma nas byc 3.
Jedynie boje sie tego, ze zauwaza ze nie mam brwi.
Przez nerwice wyrwalem i zjadlem wszystkie brwi. Maskuje to teraz kredka do brwi z rossmanna.
Czuje sie z tym zle.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Wiek : 21 lat
Mężczyzna

Od zawsze byłem osobą bardzo wybuchową i poddenerwowaną, jednak moje zachowanie jeszcze bardziej się zmieniło, około 2 lata temu miałem napad lękowy lub coś w tym stylu tzn. po obudzeniu się i ogarnięciu serce bardzo mi przyspieszyło, oddech też, przez chwilę biegałem bez celu po mieszkaniu, czułem lęk że zaraz umrę, im bardziej o tym myślałem tym gorzej się czułem, pomogło wzięcie telefonu do ręki i
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Tak Kolego masz wręcz książkowy przykład tak zwanej dawniej nerwicy lękowej. Temat jak najbardziej do ogarnięcia (jak zwykle polecam bez psychodropsów). Weź sobie do serca podpowiedzi przedmówców. Do tego na początek zrób sobie absolutny odwyk od google doktora, bo zamiast Cię to uspokajać, tylko pogłębia lęki i wpadasz w błędne koło. Zamiast tego poczytaj o technikach oddechowych zdrowej diecie i brakach substancji w organiźmie. O ile problem nie ma
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Chyba zdiagnozowałem u siebie nerwicę neurosteniczną. Mam nadciśnienie o nieznanym pochodzeniu (wyczytałem, że może być spowodowane przed nerwicę), chodzę ciągle zmęczony mimo 7-8 godzin snu, mam tiki nerwowe, które aktywują się podświadomie (np. rysuję palcem jakieś KONIECZNIE symetryczne kształty), ogólnie cały czas muszę robić coś z rękoma, trzymać coś w łapie i się tym bawić, ugniatać, podrzucać, jak nic nie mam to bawię się włosami, brodą itp., mam ogromne
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Elo mireczki. Mam stwierdzone zaburzenia osobowości, które już od roku leczę z pomocą psychoterapii w nurcie psychodynamicznym. Terapia przebiega okej, bywają cholernie ciężkie momenty i dołki, ale mimo wszystko widzę zadowalające efekty. Przez ten czas stworzyłem z terapeutką fajną więź. Bardzo jej zaufałem, a wspólna praca dawała nadzieję i motywacje do wprowadzania zmian.

Dzisiaj na kilka godzin przed sesją poszliśmy z ludźmi z pracbazy na browarka. Nie spodziewałem się jednak,
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: była zobowiązana do powiedzenia czegoś takiego, to nie jest nic nadzwyczajnego. Terapeuci są raczej asertywni wobec własnych klientów. To też zależy od tego jak jej to powiedziałeś - jeżeli byłeś/czułeś, że jesteś w stanie zmienionej świadomości (napisałeś, że "zaszumiało w głowie") to jej relacja była normalnym odruchem, bo faktycznie - sesja terapeutyczna powinna odbywać się w optymalnych warunkach - stan po spożyciu nie jest optymalnym warunkiem.

Dlaczego?

Pod wpływem
  • Odpowiedz
No i wpadka dzis w pracy z #trichotillomania i #trichofagia. Zjadlem brwi do zera i je narysowalem kredka i babka w pracy do mnie zagadala co zrobilem z brwiami. Klamalem ze olej mi buchnal i spalily mi sie ale nie kupila tego. Nie umiem klamac pod presja. J--------c #nerwica mam dosc jutro psychiatra i chyba przestane brac te leki od niego na #depresja
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#depresja #nerwica #ssri przytyl ktos od lekow? Ja od escitalopram i sulpiryd przytylem w pol roku 13kg mimo ze nie jem nigdy wiecej niz 2k kcal a mam 183cm wzrostu. Wszyscy mi mowia ze strasznie przytylem na twarzy....
  • 37
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach