Mirki, od kilku tygodni miałem okropną traumę niewiadomego pochodzenia, objawy silnie nerwicowe (miałem kilka lat nerwice stwierdzoną), zmieniam wkrótce stanowisko pracy na wyższe ale zamiast się cieszyć byłem przerażony, wstawałem i zasypiałem w stresie... No i poszedłem na siłownie pierwszy raz od ponad roku, zrobiłem bardzo dobry trening na najważniejsze partie i od 4 dni jestem innym człowiekiem. Strach i stres zniknął a mi morda nie przestaje się śmiać. ʕ
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@pomidorowymichal1: Jak rzucałem codzienne palenie zioła i mnie lekka depresja brała to leczyłem się sportem. Tylko wtedy jeździłem po 100km+ dziennie rowerem 5 dni w tygodniu. Teraz już problemu nie ma, bo pale raz na tydzień lub dwa ale nadal sport poprawia nastrój po z------m dniu w pracy albo po foszkach żony.
  • Odpowiedz
hejka depresyjne świry
ile kosztuje wizyta u terapeuty
ile takich wizyt potrzeba miesięcznie
ile potrzeba ich łącznie
jaki jest miesięczny koszt terapii
jaki jest łączny
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

ile kosztuje wizyta u terapeuty


100-250 zł to standardowa stawka minimalna i maksymalna. Taka nieformalna stawka akceptowalna przez większość w środowisku. Przeciętnie dobry terapeuta 150zł bierze. Jak ktoś woła mniej niż ten przedział to bym się poważnie przyjrzał czy rzeczywiście wie co robi, czy może zwyczajnie kupił sobie dyplom a rok temu jeszcze woził mleko, sery, świeże pieczywo itp. Nie mówię, że tani = zły. Ale to jak kupić buty z Adidasa za
  • Odpowiedz
K: Brałem jakieś dwa tygodnie, dostałem ten lek od dziewczyny jak miałem problemy cyklem dnia (przez stres sypialem w dzień a byłem aktywny w nocy). Lek bardzo skuteczny. Brałem 2/3 i spałem jak dziecko. Odstawiłem po tym jak dostałem nieprzyjemnego skutku ubocznego, otóż mój poranny boner potrafił nie opadać przez naprawdę długi czas, pomagały dopiero zimne prysznice z rana. Po odstawieniu skutki uboczne ustąpiły od razu. Jeżeli chodzi o libido nie
  • Odpowiedz
Nienawidzę ojca za to że jest prymitywem bez empatii. Nienawidzę matki za to że mi takiego prymitywa wybrała na ojca. Nienawidzę ich obojga za to że całe życie musiałem słuchać ich ciągłych kłótni.
#depresja #nerwica
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Dziś spotkałem wuja co miał dwa zawały. Z ciekawości zapytałem jak wyglądały bo mam #nerwica i czesto uczucie zawału. Pierwszy zawał: zrobiło mu sie zimno, wiec sie położył. Nastepnie miał fale gorąca i płytki oddech, bolało go z tyłu w plecach. Szybko na pogotowie i tam diagnoza że zawał. Drugi przypadek: obudził sie o 4 rano i było mu gorąco mimo że zima, wstał i wziął zapobiegawczo
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: no i teraz masz paliwo dla swoich lęków, a każde uczucie zimna czy zadyszka będzie skutkować atakiem paniki. Lepiej nie pytaj o takie rzeczy, ani o nich nie czytaj mając nerwicę, bo nigdy się nie wyleczysz. Ty musisz właśnie się przestawić na myślenie, że jesteś młody, zdrowy i te dziwne atrakcje funduje Ci tylko i wyłącznie Twoja głowa, a nie doszukiwać się objawów zawału czy udaru, bo się zamęczysz.
  • Odpowiedz
  • 2
#depresja #dystymia #nerwica #fobiaspoleczna #psychiatria #leki

Cześć Mirki. Bylem wczoraj u psychiatry. Po godzinnym wywiadzie stwierdził długotrwałą depresję, fobię społeczną i zaburzenia nerwicowe. Zapisał mi Escitalopram Actavis 10 mg oraz zalecił terapię behawioralną. Czy ktoś z Was ma doświadczenia z tym lekiem? Czy musi iść razem z terapią? Zaczynam walkę o lepsze życie ale troche sie boje wychodzić w stronę
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@isilien171: Chciałem tylko uświadomić koledze, który szuka tutaj rady, że czasami może bardzo źle trafić lub też jego przypadek może być szczególny. Trzeba także pamiętać, że istnieją ludzie, którym nie pomoże ani psychoterapia, ani farmakologia.
  • Odpowiedz
@JudeMasonPolakozerca: jest bardzo trudna w wyleczeniu bo terapia opiera się na zmianie nawyków i chęci samego pacjenta a weź tu np. prowadź taką terapię dla śląskiej baby która nie dopuszcza nawet myśli że ma nerwicę. To jest naprawdę długi proces i w dodatku nie da się wszystkich nawyków wyeliminować w całości dlatego można uznać że choroba jest nieuleczalna
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Często przy #nerwica lekarze i inni uspakajają że to tylko takie objawy napędzane przez głowe i fizycznie jest sie zdrowym. Serio? Mi już pół roku niemal każdego dnia serce wali jak szalone niczym dzwon. To jest normalne i nie mam co sie przejmować?

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Cześć na początku chciałbym powiedzieć że jestem chłopem z depresją. Cały czas staram się walczyć z chorobą i nawet mi dobrze szło ale jest jeden wielki problem. Rodzina która mieszka w tym samym domu obok a konkretnie starszy kuzyn non stop mnie zastrasza,nęka i grozi a jako że wie że jestem chory to wie że to działa. Mówiłem mu żeby przestał bo w końcu wezwę policję to nic sobie
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Mirki chodze po lekarzach, robie różne badania na których nic nie ma niepokojącego, a czuje sie fatalnie. Wystarczy troche wiekszy wysiłek fizyczny i czuje sie bardzo zmęczona. Zmęczenie nie przechodzi po odpoczynku i potrafi sie utrzymywać kilkadziesiat godzin. Przedczoraj pobiegałam z dwie godziny, a do dziś wszystko mnie boli i czuje sie mega zmęczona. Mimo dobrego snu, regularnego jedzenia, ledwo chodze. Biegam regularnie i często juz po dwóch godzinach
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Mam tak gdy jestem chory, a raczej tuż przed tym gdy się rozchoruję. Bałem się kiedyś, że to coś z sercem, ale wyczytałem w necie że to normalne, bo podczas kaszlu tam coś się uciska i stąd ten ból w okolicach mostka. Uciążliwa sprawa, ale da się wytrzymać, gorsza sprawa, że jest to zwykle zapowiedź mocniejszego przeziębienia.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach