Całe życie w jednym miejscu. Kiedyś za dzieciaka największe przekleństwo - wiocha, poniemiecki dom, kawałek ziemi gdzie trzeba ciągle coś robić bo rodzice każą. Teraz wychodzę za ten sam dom z takim widokiem i cieszę się z tego, że tu jestem. ŚP. Tatko miał rację, że jeszcze kiedyś to wszystko docenię. Nie dość, że właśnie zaczynam nowy etap w życiu gdzie jako Przewodnik Sudecki Górski będę oprowadzać ludzi po swoich rewirach opowiadając
@Historycznygagatek: Fajnie, że tak Ci w życiu wyszło i że cieszysz się z ojcowizny i miejsca z którego pochodzisz, gratuluję. ;) Sam też dochodzę już do wniosku, że najlepiej bym się czuł gdybym wrócił w rodzinne strony, ale nie jest zbytnio możliwe.
a w dupie mam Arystokracje, Miliarderów i wysokich członków partii