Mirki od pewnego czasu leczę #bezsennosc niestety mimo dobry okresów cholerstwo wraca sobie od czasu do czasu, jednak ostatnio nabawiłem się chyba nerwicy, pojawia się gula w gardle (najczęściej wieczorami) + jakiś dziwny niepokój w tle, wizytę u lekarza mam dopiero w czwartek, da się jakoś skutkie nerwicy łagodzić? próbowałem uspokajać się medytacja ale lipa nie pomaga
#psychiatria #nerwica
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@drakan8: @suqmadiq2ama: Ketrelu - kwetiapina pomaga. Przez 10 lat miałem zaburzony rytm dobowy plus bezsenność i od roku stosując 100 mg nie mam żadnego problemu ze snem. Myślałem że tego nigdy nie wyleczę bo żaden inny lek nie pomagał na tak długo bo po prostu przestawał działać. Polecam
  • Odpowiedz
@WiFoN_xD: Z każdym rokiem leczenia było coraz gorzej. Większość leków działała na mnie odwrotnie do zamierzonych skutków. Kiedy po kilku latach byłem już na skraju wyczerpania, rzuciłem to wszystko w cholerę. Leki, psychiatrów i psychologa. Mówili, że skończę fatalnie.
Minął rok, czuję się o wiele lepiej. Zniknęły mi wszystkie objawy ciężkiej depresji i nerwicy, jedyne co się pogorszyło to nerwica serca. Także jak widzisz poprawy nie było xD Ile ja
  • Odpowiedz
konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
@WiFoN_xD: Cóż, u mnie poprawa się pojawiła. Ale nie powiem, dopiero po paru miesiącach brania leków, wymęczenia się ze skutkami ubocznymi i niestety takie schorzenia lubią wracać...
  • Odpowiedz
@Kofas: Też kwestia tego, że mogę uznać za jakiś czas, że jest dobrze, ale to nie będzie znaczyć, że jestem w pełni zdrowy. W końcu nie jestem obiektywny, a do tego moja perspektywa nie pozwala na szerokie spojrzenie na swoje problemy. Także połatam co mogę, ustabilizuję nerwicę i o terapię się postaram, bo pewnie specjalista wychwyci coś co mnie nie przyszłoby do głowy. Na chwilę obecną plus jest taki, że
  • Odpowiedz
@majkel88: Na razie i tak nie wiem dokładnie co robię jeszcze, więc chwilę to pewnie potrwa xD Jeżeli mi się uda to na pewno i tak tutaj zostanę, za bardzo Wasz wszystkich lubię. Dzięki za wsparcie, a w normików rzucam kasztanem.
  • Odpowiedz
Czy przy nerwicy/zaburzenieach lękowych jest możliwy mocny spadek kondycji fizycznej i szybkie męczenie się? U mnie około 4 miesiące temu się zaczęło bóle całego ciała,silne napięcie,pieczenie zaburzenia równowagi,uczucie odrealnienia,ścisk strzykanie głowy,tiki nerwowe,kręcenie się w głowie itd.Zauważyłem od jakiegoś miesiące silny spadek kondycji po przejsciu 1/2km lub zrobieniu przykladowo 50przysiadów jestem mocno zmęczony strasznie spocony,całe ciało mnie boli,bije szybko serce szyja pulsuje,w cały ciele czuję bicie i potem przez prawie cały dzień jestem
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@PitchBlack: U mnie spadek formy jest cały czas, napadów paniki już nie mam,tylko stałe dolegliwości somatyczne i utrata normalnej kondycji fizycznej i takie ciągłe zmęczenie,wykończenie najchętniej to bym cały dzień nic nie robił,bo nie mam kompletnie si.Również zdrówka i powodzenia w walce z tym k-------m, oby to mineło kiedyś.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@Arokuku: Naprawdę polecam. Ja miałem problem z przełamaniem się, gdzieś tam w głowie majaczył obraz psychiatry jako lekarza od wariatów, a ja czułem się jak normalny człowiek. Zaryzykowałem i nie żałuję.
  • Odpowiedz
@mrocznyprecel: Najczęściej psychiatrzy na lęki przypisują hydroksyzynę, tylko zdania są o niej podzielone, na mnie działa kojąco, jedynie trochę zamula, ale niektórzy jej nie polecają i po prostu nie lubią jej brać. A jeśli nie chcesz brać leków to zaopatrz się może w jakieś krople walerianowe czy dużo melissy
  • Odpowiedz
@goodguy: Uwielbiam to miejsce, bo zawsze ktoś mi zwróci uwagę na takie rzeczy. Dziękuję. Tym razem jednak to sytuacja wyjątkowa, robiłem pewne rzeczy źle, po łebkach trochę, dlatego jeden dzień na uspokojenie i przemyślenia. Od jutra będzie to wszystko działało wydajniej, już sobie rozplanowałem.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
tak sobie myślę, że jak oglądam ludzi to 99% jest bardziej ogarnięta w zachowaniu niż ja, wiedzą jak sie zachować, jak czegoś nie wiedzą to się asertywnie pytają (ja się wstydzę) jak musze to sie w koncu zapytam, ale z miną zbitego psa i jakbym błagałą o litość, nawet staruszkowie w kolejce wiedzą mniej więcej jak sobie radzić (no chyba, że są bardzo chorzy) i tak sie zastanawiam gdzie
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: starsi ludzie sobie radzą bo mają lata praktyki, kiedyś bez tv i kompów dużo częściej był kontakt face-to-face. Ćwicz, daj sobie prawo do zakłopotana, nieśmiałości, im więcej będziesz ćwiczyć tym więcej strachu z Ciebie się ulotni i będziesz się śmiać, że to był problem. No, chyba, że fobia ostro to wtedy terapia.
  • Odpowiedz