Na zebraniu w szkole rozgorzala dyskusja na temat zadawania zadań domowych. Ku mojemu zdziwieniu większosc rodziców się ich domaga, podczas gdy ja np uwazam, ze to niemal pogwalcenie czasu wolnego dziecka, które powinno się po szkole wylatać, wynudzić i zajac się swoimi zainteresowaniami. To tak jakby dzieci domagaly sie zeby pracodawca dorzucal starym robote do domu.

Jakie jest zdanie ekspertów z wykopu?

#dzieci #szkola #edukacja #zadaniedomowe #nauczyciele #gimbaza #licbaza #szkolnictwo #dyscyplina #

Zadawanie zadań domowych

  • Skurwysyństwo 80.7% (196)
  • Super metoda wychowaczo-dydaktyczna 19.3% (47)

Oddanych głosów: 243

@Kbckrkkwi: Splycasz temat.

Mamy taki a nie inny system ze "rowna sie do przecietnych"

Nauczyciel ani nie ma czasu zeby "wyciagac" tych slabszych ani zeby rozwijac tych lepszych. Idziemy w przecietnosc.

Takie zadania domowe moga pomoc tym co nie nadazaja na lekcji bo se w domu na spokojnie porobia.
Ci ktorzy ogarniaja temat zadanie domowe zrobia na przerwie przed lekcja.

Pod warunkiem ze wszysto jest z glowa, a o to niestety
Spięcie: Ucieczka z publicznej szkoły >>> ZNALEZISKO

Projekt "Spięcie" na temat publicznej edukacji. Wybrałem jeden z tekstów jako znalezisko, odnośniki do reszty znajdują się w komentarzach w znalezisku.
Fragment i tagi poniżej:

„Spięcie” to projekt współpracy międzyredakcyjnej pięciu środowisk, które dzieli bardzo wiele, ale łączy gotowość do podjęcia niecodziennej rozmowy. Klub Jagielloński, Kontakt, Krytyka Polityczna, Kultura Liberalna i Nowa Konfederacja co kilka tygodni wybierają nowy temat do dyskusji, a pięć powstałych w
MalyBiolog - Spięcie: Ucieczka z publicznej szkoły >>> ZNALEZISKO

Projekt "Spięcie...

źródło: comment_1664985091y6j9WyzCZtVFP4ostCB1M9.jpg

Pobierz
18+

Zawiera treści 18+

Ta treść została oznaczona jako materiał kontrowersyjny lub dla dorosłych.

Dziecko z zespołem Downa w szkole. Teoretycznie panstwo polskie zapewnia warunki, więc rodzic ma prawo wyboru zdecydować gdzie pośle dziecko. Często wybór pada na szkole publiczna.

Co sądzicie?
W teorii można założyć, że przy odpowiednich warunkach (nauczyciel wspomagający) takie dziecko powinno funkcjonowac dobrze, gdy ma non stop opiekę i zadania dostosowane do poziomu swojego rozwoju.

W praktyce wygląda to tak: jest co prawda nauczyciel wspomagający przyznany do tej klasy, ale samorząd kazał
@nasennigdyjuzniewezmenic: w podstawówce miałem do czynienia z osobami niepełnosprawnymi (z jakiegoś powodu głównie byli rówieśnikami xD), głównie choroby umysłowe i jeden mocno sparaliżowany (co także wpłynęło na funkcjonowanie). O ile sam się zachowywałem w porządku i wiele osób po prostu ich ignorowało, tak wiem, że przez te 6 lat mieli trochę przykrości.

Dziecko z zespołem Downa było atrakcją klasową dla chłopców, bawiło ich (jak to typowych gówniarzy) nakłanianie go do robienia
praca w szkole jest niesamowita.
ostatnio do mnie 13 latek mówi, że nie wyglądam jak prawdziwy nauczyciel i że wyglądam, powiedział kpiąco, śmiesznie(bo mam zieloną bluzę z kapturem z oczami z żaby). mówię do niego, że spoko masz prawo tak sądzisz, może ci się nie podobać mój wygląd, ale to tylko twoja sprawa i nie będę ubierał się tak jak on chce. z ciekawości zapytałem się go, jak jego zdaniem, wygląda prawdziwy