Profesor filozofii kazał mi obalić lub potwierdzić taką tezę:

"Cierpienie jest praprzyczyną wszystkich zasad - usunięcie cierpienia spowoduje ich unieważnienie".

Przykład 1: Jeżeli kogoś okradnę to wywołam w tej osobie cierpienie w wyniku utraty - dlatego istnieje zasada: nie kradnij. Teoretycznie gdybyśmy mogli usnąć wszelkie cierpienie z każdej istoty w wyniku kradzieży to istnienie zasady nie było by potrzebne. Można by kraść i nigdy nie oceniać tego moralnie.

Przykład
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@aHmuX: Są zasady, które nie dityczą bezpośrednio cierpienia. Chyba, że bardzo rozciągniesz to pojęcie. Zachowanie przy stole, w towarzystwie, ubiór oficjalny itp. Nie jestem tylko pewien czy to wystarczy.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 5
czy jeśli złodziej ukradnie komuś pieniądze, po czym odda je na cel dobroczynny, to dobry uczynek idzie na konto złodzieja czy tego któremu pieniądze zostały ukradzione?

#filozofia #etyka #moralnosc
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mmph: prawdziwa moralność powinna tyczyć się wszystkich i musiałby istnieć jedyny obserwator, który mógłby wydać ocenę dla danego czynu. W grę wchodzą jedynie bóstwa.

Dlaczego wg. mnie musi istnieć sędzia?
Jeżeli nie istniałby nikt, kto nie mógłby wydać osądu, to skąd mielibyśmy pewność, że czyn jest dobry lub zły moralnie? Człowiek nie może obiektywnie ocenić, czy coś jest dobre lub złe, ponieważ można do podważyć, może to zrobić jedynie absolut.

Oczywiście, jeżeli zakłada
  • Odpowiedz
@lastro: on nie jest ateistą. Wręcz przeciwnie. Ja się nim nie jaram. Próbuję zrozumieć, dlaczego inni się nim jarają, gdy w wielu tematach gada takie bzdury, że głowa boli.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@samjesteszajety: Hehe, racja, ale ty myślisz jak to analizujesz, ale trzeba po katolicku. Jest jeden bóg, on za wszystko odpowiada, no chyba że za zło, wtedy jest szatan, no i jeszcze jest Jezus i Duch święty, oni to też bóg, ale to ten sam bóg na początku, są też święci, ale to też nie bóg, chociaż są święci.
  • Odpowiedz
@PanLogik: w kwestii formalnej: skoro z ostatecznego wniosku wynika X, to ostatecznym wnioskiem jest X, a nie ten poprzedni "ostateczny" wniosek ;)

Można mówić o egoistycznym i altruistycznym zachowaniu u dowolnych istot, nawet roślin czy mrówek - nieważne, czy to zachowanie wynika z instynktu, czy z rozważań na temat dobra i zła (do którego mrówki pewnie nie są zdolne). Wciąż mrówki są dobrym przykładem altruizmu który wyewoluował i się sprawdza.
  • Odpowiedz
@tell_me_more:

w kwestii formalnej: skoro z ostatecznego wniosku wynika X, to ostatecznym wnioskiem jest X, a nie ten poprzedni "ostateczny" wniosek ;)


Tak, oczywiscie masz racje. Chodzilo mi o to, ze ta pierwsza czesc lepiej rzuca swiatlo na geneze
  • Odpowiedz