#anonimowemirkowyznania
Kocham swoją żonę, ale często marzę o życiu osobno. Mieszkając samemu wszystko jest tak proste i łatwe i mam czas na wszystko. Na pracę, na zabawę, zajmowanie się domem. A z żoną jest tak, że mimo, że ona ciągle tyra w domu to mam problem ze znalezieniem chwili dla siebie.

Mieszkając samemu gotowałem coś dla siebie, po zjedzeniu naczynia wsadzałem do zmywarki i koniec sprawy. Żona gotując zawsze musi narobić bałaganu, ja wywalam śmieci od razu do kosza, u niej walają się po blacie, a później po obiedzie jest wielkie sprzątanie. Jak zwracam jej uwagę denerwuje się, że nie dość że się napracowała to jeszcze się jej czepiam. Czasami wolę już samemu ugotować dla dwóch osób co naturalnie zajmuje więcej czasu. Ona ciągle haruje w domu, ale jej praca często wygląda tak, że wywali pół szafy przymierzając 10 kreacji zanim którąś wybierze, a później wieczorem to zbiera.

Często muszę jej pomóc sięgnąć w szafie coś wyżej, bo ona nie dosięga. Małe banalne sprawy, ale codziennie zbierają się ich dziesiątki. Zwykle zakupy ja muszę robić, bo ona nie może dźwigać. Mieszkając samemu raz na jakiś czas poszedłem do sklepu i problem z wyżywieniem skończony. Z żoną problem, bo nie można zrobić zakupów na zapas, bo ona jeszcze nie wie na co pojutrze będzie miała ochotę.
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mężczyzna do prawidłowego funkcjonowania, potrzebuje kochanki. Przez prawidłowe rozumiem bycie szczęśliwym, spełnionym i zdrowym psychicznie. W ogóle najlepiej, gdy rzeczoną kochanką jest jego żona, wówczas jest to najlepsza sytuacja. Kim jest kochanka? Najważniejsze to nie mylić jej z osobą, która daje tyłka za profity. Kochanką jest natomiast kobieta, która pragnie bliskości, sama ją inicjuje i uwodzi swojego mężczyznę. Nie mówię tutaj tylko o seksie, ale o sposobie bycia, zalotne spojrzenia, dotyk, spontaniczne
szeregowy_schabowy - Mężczyzna do prawidłowego funkcjonowania, potrzebuje kochanki. P...

źródło: comment_1635434601ips1i9A1qSNf4CFOMDn7w7.jpg

Pobierz
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Nienawidzę swojego życia. Nienawidzę swojego dziecka. Nienawidzę swojej żony. Nienawidzę swoich teściów. Wreszcie, nienawidzę samego siebie i nie mogę sobie wybaczyć, że nie miałem kręgosłupa, by konsekwentnie trwać przy swoich postanowieniach.
Patrząc na swojego ojca, zawsze widziałem pracowitego, uczciwego i sumiennego człowieka. To zawsze budziło uznanie, ale nigdy nie mogłem z czystym sumieniem stwierdzić, że "chciałbym być jak On". Nie chciałbym, bo za fasadą pracowitości i sumienności, kryje się wymuszona odpowiedzialność, czasami wręcz niezbywalna.
Zawsze chciałem żyć dla siebie. K---a, przez 25 lat mi się udawało. Naprawdę. Prowadziłem normalne życie, spotykałem się z kobietami, pracowałem, bawiłem się, ale zawsze "ja" było na szczycie piramidy. W związkach, naturalnie, bywało ex aequo, ale na najwyższym stopniu podium nigdy nie dochodziło do roszady. Potrafiłem się poświęcać, ale nigdy dla samego faktu "wielkich deklaracji". Mogłem rezygnować z określonych planów, ale nie pozwalałem sobie układać życia.

Potem pojawiła się "Ona". Urocza, błyskotliwa, troskliwa. Zmiotła mój system wartości i ułożyła go na nowo. Kochałem jak p------y. Po roku stanąłem na ślubnym kobiercu, choć nie mogę powiedzieć, żeby ta idea jakkolwiek mi się podobała. Uległem sugestiom. Wiedziałem, że to pierwszy krok w stronę nałożenia samemu sobie jarzma, przed którym tak drżałem, ale miłosny amok łagodził obawy. Abstrakcyjnie łagodził. Jakby miłość sama w sobie, perfidnie próbowała w------ć mój mózg.
  • 77
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mocne. Nie oceniam. Życzę Ci tylko podjęcia mądrych decyzji, żebyś znowu był szczęśliwy, cokolwiek uczynisz.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
#rozowepaski powiedzcie mi, czy mam szansę uratować swoje #malzenstwo

Powielałem schemat rodziców, gdzie u nich w ogóle nie było widać relacji mąż-żona - byli i dalej są dla siebie bardziej jak koledzy, często na siebie warczą, ale koniec końców kochają się, tylko bardzo rzadko to okazują.

Dałem ciała jako mąż - nie wspierałem żony, nie dawałem jej atencji, traktowałem z góry.
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Fajnie, że się zreflektowałeś, zobaczyłeś swoje błędy i chcesz to naprawić. Uwierz, to wcale nie jest takie oczywiste. Aż miło przeczytać, że istnieją faceci, którzy widzą więcej, niż czubek własnego nosa.

Pokaż jej ten wpis, właśnie z takiej persepktywy, jak tutaj napisałeś.

Jeśli jeszcze Cię kocha, to się dogadacie
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: Brzmi trochę jakbyś był przekabacony na to że tylko Ty jesteś winny, a żone musisz błagać aby Ci wybaczyła. To tak nie działa. Zawsze wina leży po obu stronach, obie osoby widzą co zrobiły źle, a tutaj książkowy wręcz przykład tego, że laska robi Ci łaskę że z Tobą jest i może będziesz godny do tego aby Ci dała trochę ciepła czy czułości. Kompletnie po Twoim wpisie nie widać
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Czy uważacie, że mężczyzna, który kategorycznie nie chce mieć dzieci ma jakiekolwiek szanse na to, żeby w dzisiejszych czasach stworzyć stały związek? Mam 28 lat, za sobą różne bardziej lub mniej poważne znajomości z kobietami. Nigdy jakoś nie miałem większych problemów z wchodzeniem w relacje, ale im jestem starszy, tym coraz bardziej narasta moje przekonanie, że nigdy nie uda mi się stworzyć stałego związku. Tyle mówi się o tym, że w społeczeństwie narasta kult #childfree, a ja z kolei obserwuję, że praktycznie wszystkie kobiety jednak chcą mieć dziecko.

Bardzo chciałbym stałego związku, a może nawet się ożenić (ostatnio mam maraton wesel wśród znajomych, dlatego może przychodzą mi takie rozkminy, po prostu im bardzo zazdroszczę). Brakuje mi drugiej osoby, ale nie chce w żadnym wypadku rezygnować ze swoich poglądów. Od kilku lat jestem stuprocentowo przekonany o tym, że nie chcę mieć dzieci. Po prostu nie czuję tego, wiem, że nie da mi to szczęścia i będę żałował. Nie mam ani grama instynktu ojcowskiego, zdaję sobie sprawę z tego, że rodzicielstwo to setki wyrzeczeń, których ja po prostu nie chcę. Mam pracę, która jest moją pasją, poza tym różne inne hobby, którym staram się poświęcać tyle czasu ile mogę. Dziecko będzie mi tylko zawadzać. Niektórzy mogą się na to oburzać, ale tak po prostu jest. Wiele ludzi po fakcie żałuje bycia rodzicem tylko jest to temat tabu (szczególnie w Polsce).

Nie chcę też nikogo oszukiwać. Uważam, że jeśli kobieta chce mieć dziecko i jej partnerowi to odpowiada, to super. Nie chcę na siłę nikogo przekonywać do swoich racji w kwestii bycia rodzicem, ani ukrywać to, że jestem przeciwny posiadaniu dzieci. Ostatnio poznałem świetną dziewczynę, wygląd jak modelka, mądra, z super pracą, bardzo ciekawie się z nią rozmawiało, ale w końcu wyszło, że jest bardzo wierzącą katoliczką i jednym z jej największych marzeń jest dziecko. Jakoś nie mam ochoty do kontynuowania tej znajomości, żeby nie rozczarowywać się
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czy uważacie, że mężczyzna, który kategorycznie nie chce mieć dzieci ma jakiekolwiek szanse na to, żeby w dzisiejszych czasach stworzyć stały związek?


@AnonimoweMirkoWyznania: tak - z kobietą, która kategorycznie nie chce mieć dzieci, a jak pokazuje ten tag i nie tylko, takich kobiet jest wiele (w tym ja). Problem w tym, zeby się znaleźć i dopasować na innych płaszczyznach, bo child free to nie jest jedyne kryterium.

Bardzo chciałbym stałego związku, a może nawet się ożenić (ostatnio mam maraton wesel wśród znajomych, dlatego może przychodzą mi takie rozkminy, po prostu im bardzo
  • Odpowiedz
xD:

co to za życie bez dzieci? Po co się oszukujesz? Dzieci to twój cel życia i nie uciekniesz od tego. Za parę lat znudzi ci się dosłownie wszystko - hobby, praca, gierki. Zobaczysz, że jedyne co ci będzie dawało radość to relacje z ludźmi. No ale będzie problem, bo kobiety zawsze chcą mieć dzieci, nawet jak są #childfree to często potrafią z dnia na dzień zmienić poglądy o 180 stopni gdy wybije ostatni dzwonek i doprowadzić do wpadki. Znajomi wszyscy będą mieć dzieci i bezdzietnego nie będą pozwalały im zaprosić ich dziewczyny - zawsze tak jest. Zostaniesz sam jak palec i będziesz żałował, bo samotność to lipa.

Rób dzieci, masz 28 lat, najwyższy czas dorosnąć. Sprzedaj gry, komputer, motocykl czy co tam masz i zacznij żyć odpowiedzialnie. Pozwól sobie na bycie szczęśliwym rodzicem


Posiadanie dzieci wcale nie oznacza, że nie będzie
  • Odpowiedz
#adeluzja

Mężczyzno, nie musisz zawierać małżeństwa, aby założyć rodzinę! Jednym z najgorszych mitów, jakie wytworzyło współczesne społeczeństwo, szczególnie w polakenlandzie, jest powszechne przekonanie o konieczności zawarcia związku sformalizowanego, aby cieszyć się szczęściem rodzinnym. Chcesz mieć dzieci? Żeń się! Nieważne, cywilnie czy kościelnie (konkordatowo), ale masz się ożenić. Taki przekaz płynie niemalże z każdej strony, od prawa do lewa (prawaki konkordatowo, lewaki cywilnie). Tymczasem to kłamstwo!

Można mieć rodzinę: kobietę i dziecko (dzieci) bez żadnej formalizacji. Sprawy odwiedzin w szpitalach itp.? Nic prostszego, 100 zł pełnomocnictwo notarialne. Da się żyć dokładnie tak samo jak małżeństwo, a w razie rozejścia mężczyzna jest o wiele mniej stratny. A co z dziećmi - ktoś zapyta? Dzieci prawo chroni niezależnie od sformalizowania związku. Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy nakłada obowiązki na ojca dziecka niezależnie od faktu sformalizowania związku z matką dziecka. Przestańcie więc szastać argumentem o dobru dziecka.

Małżeństwo
michatok - #adeluzja

Mężczyzno, nie musisz zawierać małżeństwa, aby założyć rodzin...

źródło: comment_1634489273Abj14sQDH3r6C90aUnpl0R.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Na jej miejsce są ładniejsze i robotniejsze Ukrainki, Białorusinki, Kazaszki, Filipinki czy inne biedaszmule z rozmaitych brudasolandów. One będą się cieszyć, że je przygarniesz pod swój dach i zalejesz formę, nawet im do głowy nie przyjdzie wymagać formalizacji (a jak przyjdzie, to kopa w zad jak p0lkom). Jako mężczyzna masz wybór!


@michatok: No tylko ze nie, tam kwestia zlapania samca to kwestia przetrwania wiec jezeli ktos nie jest w stanie
  • Odpowiedz
konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@KrowkaAtomowka: Zwolnienie z podatku dotyczy osób z najbliższej rodziny. Jeśli darczyńcą jest małżonek, teść, rodzice, dzieci czy jakakolwiek inna osoba znajdująca się w pierwszej grupie podatkowej, obdarowany może skorzystać z całkowitego zwolnienia od podatku. Jednak ma przy tym jeszcze kilka warunków do spełnienia. W ciągu pół roku od dnia otrzymania darowizny należy zgłosić nabyte rzeczy lub prawa majątkowe do urzędu skarbowego. Jeśli przedmiotem darowizny były pieniądze, oprócz tego trzeba udokumentować
  • Odpowiedz
@pp53: a i tu sie mylisz, ktos pracowal rok przy budowie domu dla jej rodzicow i jej rodzicie chca przekazac jakies pieniadze na nasza budowe co jest fer i sprawiedliwe tylko zeby od tego podatku nie placic bo to bez sensu
  • Odpowiedz
Moja żona od roku śpi w drugim pokoju.

Nie wiem co robić, śpimy oddzielnie, s--s jak jest raz w miesiącu to dobrze.
Twierdzi że jest zmęczona a ja się przekręcam na łóżku i ona się budzi.

Jak raz chrapalem to mnie oderzyla w głowe. Lekko ale jednak.
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania

Jestem żonaty od 1,5 roku i powoli mam dość tego gówna.
w sumie to nie wiem czy tak wygląda prawdziwe życie, czy jestem jebnięty i sie czepiam.

Jestem ze swoją różową prawie 10 lat i do czasu ślubu wszystko było super. Po ślubie? Zwrot akcji o 180* i czasami mam wrażenie że jestem z zupełnie inną laską.
  • 233
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Cześć :)
Chcemy mieć z żoną jedno konto na wspólne wydatki - np. zakupy spożywcze.
Nie używamy plastikowych kart - płacimy przez Apple Pay i Google Pay.
Chcielibyśmy wpłacać na to konto np. po tysiaku miesięcznie.
Jak to najłatwiej / najtaniej / najwygodniej rozwiązać?

#malzenstwo #finanse #curve #revolut #banki
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@guma_Turbo: Czemu nie intymne? XD przecież to jest często praktykowane, ze w małżeństwie każdy ma swoje konto plus jedno wspolne na jedzenie etc. Gdzie tu brak intymności? XD to raczej ułatwienie sobie życia
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Skąd na wykopie takie zniechęcenie do związków małżeńskich? Straszne czarnowidztwo a przecież wiecie z kim się żenicie i nie oświadczacie się po roku znajomości.

#slub #zareczyny #zwiazki #randki #relacje #przegryw #blackpill #tfwnogf #malzenstwo #rodzina

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Skąd na wykopie takie zniechęcenie ...

źródło: comment_1633614770x4XcBoNZdNvX6sq6l56Xnm.jpg

Pobierz
  • 61
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@jaromaz: wolałbym posłuchać samych mężów/ojców.
Kobietom poświęca się JUŻ W TEJ CHWILI za dużo uwagi. Mają w c--j przywilei. Feministyczne ,,równouprawnienie" zgotowało mężczyznom piekło. Kobiety mają w niektórych przypadkach więcej praw od nas.
  • Odpowiedz
Wczoraj się dowiedziałem, że kolejny "zamoczony" z mojej dawnej klasy w liceum ma loszkę 27 lvl, wyglądającą na 37 lvl, gówniaka co ciśnie srakę i w dodatku jest uwiązany na palcu lochidła i newet nie może częściej niż raz na poł roku pokazać kaszojada swoim starym. Ale wygryw. I w dodatku dwa pokoje w nowym bloku, ale na kredyt. Deal życia. Wygryw. Chad. #przegryw #blackpill #malzenstwo
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach