trochę w nawiązaniu do tego wpisu @NicoRosberg

Od liceum w okolicy ciągnie się za mną sława dobrego korepetytora z matematyki. W czasie studiów sobie trochę na tym dorabiałem, a teraz już tak sporadycznie jak ktoś znajomy z polecenia chce pomocy. No i 2 tygodnie temu dzwoni do mnie taka matka i prosi o pomoc dla córki, bo była chora tydzień (!!) i ma zaległości. No ok, przyszła, pomogłem, wytłumaczyłem, ogólnie 1 klasa,
@robert7454:
Widać, że nie zrozumiałeś, albo sam jesteś tym, kto wysyła dziecko na korepetycje, i odbicie w lustrze boli xD
1. nie naśmiewam się z osoby, naśmiewam się z sytuacji, gdzie ktoś wysyła dziecko na korepetycje na siłę (bo wg mnie nie potrzebuje ona korepetycji) tylko dlatego, że inne dzieci chodzą - przez co w sumie napędza się wyścig szczurów
2. Tu nie chodzi o pieniądze, bo jak napisałem, korepetycji udzielam
źródło: comment_1582831776oGGqfvBumVLfAk1e99WIHJ.jpg
Pokolenie, które ma dziś dzieci w szkołach podstawowych to największe korposzczury i robole z januszexów.

"Za moich czasów" było 5-6 lekcji i do domciu. Jak zadanie domowe to albo malutkie albo jak większe to się nie robiło i się żyło.

A teraz? Gdzie nie usłyszę to dzieci w szkole jak w pracy - od 8 do 16 a potem wio do domu #!$%@?ć lekcje albo zakuwać do sprawdzianów. Koniec roboty o 21.
Tak sobie myślę teraz że wszyscy śmieją się ze sprawdzianów z Ang. gdzie trzeba słuchać harczącego radia.

Młodzi, klnę się na Boga. Uczcie się właśnie tego. W moim korpo meetingi z klientami czy teamami z zagranicy właśnie tak wyglądają. Siedzę w salce, ze mną z 5 osób i staramy się słuchać przez te super harczące telefony co najpierw ma nam do powiedzenia po angielsku, Niemiec, później, Hindus, a na koniec walka z
Pytanie do chodzących do szkoły.

Czy każda szkoła to aparat opresyjno-represyjny?

Ja chodziłem do szkoły na początku XXI w. i było .. normalnie. Jak wchodziły komórki, to nikt nie zabraniał ani nikt za bardzo nie używał, bo nie było po co. Potem zabraniali ale się korzystało ukradkiem pod ławką i nikt nie robił halo. Teraz słyszałem, że zabierają.

Druga sprawa to wyżywanie się na uczniach. Generalnie przez wszystkie 3 szkoły - SP,
źródło: comment_1582638173JPkLz85VxTRryYXoumk0gG.jpg
@NicoRosberg Nie ma letko, ja wracając ze szkoły o 16 uczę się do 23, wstaje o 5 I idę na 6 znów na lekcje. Podczas lekcji zakładają nam kajdany na nogi i ręce żeby nie ruszać się z miejsca, codziennie po minimum 3 sprawdziany i 2 odpowiedzi ustne A jak czegoś nie umiesz to hłosta i jeden strzał paralizatorem, w soboty i niedziele jest luźniej bo wystarczy się pouczyć 9h, 4 godziny
Pamiętam jak byłem w licbazie, miałem niby porblemy z nauka.

Znaczy nie niby tylko fakycznie cos mogło być na rzeczy bo 3letnie liceum robiłem 4 lata i co roku miałem warunek z przynajmniej 1 przedmiotu. (2x matematyka, chemia i niemiecki)

No orłem nie byłem :P -ale wpis nie o tym.

W każdym bądź razie. Ktos mądry (nie wiem kto? i czy było to za zgodą moich rodziców czy nie) ale postanowił ze

Kiedy szkolny psyholog pyta, jak często walisz konia bo masz zle oceny.

  • Normalna sprawa 21.4% (25)
  • Co za pojebana akcja 78.6% (92)

Oddanych głosów: 117

@chado_podobny szkolny psycholog to często rak. Jak byłam w ciężkim dołku emocjonalnym po śmierci mamy, to psycholog zalecił mojemu ojcu przepisać mnie do zawodówki bo nie mam zdolności intelektualnych na liceum. Osobie, która do tej pory miała co roku średnią powyżej 4,5.
I niby zdałam świetnie maturę i studia bez problemu, to 12 lat później dalej mi to siedzi w głowie ( ͡° ʖ̯ ͡°)
#szkola #licbaza #heheszki #gownowpis
Tak mi się przypomniało jak w liceum gość stał przy tablicy i miał problem z dodaniem ułamków.
Nauczycielka: "Tobie to ja muszę na chłopski rozum wytłumaczyć. Masz ćwiartkę wódki, pół litra i 0,75. Ile wódki masz łącznie?"
Po takim wytłumaczeniu zrozumiał. Kurła, nostalgłem. To już był ładnych kilka lat temu ()
konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 5
Nie rozumiem dlaczego w liceum przez 3 lata na każdym profilu są takie przedmioty jak chemia, biologia, geografia, historia. Da się te przedmioty zrobić tak, aby były w nich lekcje tylko faktycznie użyteczne w życiu, a nie wiązania koordynacyjne, lipidy, starożytność i inne gówna, bez których człowiek może normalnie funkcjonować, a jeśli coś jest potrzebne w danym momencie, to można sięgnąć do magicznego miejsca jakim jest internet. Fajnie by było gdyby na
Jakoś tak mnie naszło na przemyślenia po przeczytaniu [tego wpisu](https://www.wykop.pl/wpis/47447593/powiedzcie-mi-kto-ma-racje-bo-juz-mnie-to-#!$%@?-/)...
Sam jestem rocznik 00 (ehh te dzisiejsze pięciolatki...) i uważam, że wyprowadzka to jedna z najlepszych rzeczy jakie można zrobić po skończeniu liceum; nie musisz się przed nikim tłumaczyć, robisz co i kiedy chcesz a #studbaza i #pracbaza w porówaniu do #licbaza to ogromny luz zarówno psychicznie jak i czasowo.
W wakacje idziesz do pracy; robisz kawę sobie i współpracownikom, ploteczki,
@Xanax81: szanuję :) cieszę się że tak postrzegasz życie.
Zgadzam się niestety ze PL możliwości zarobku często są o wiele gorsze i przeciętnemu studenciakowi będzie ciężko się samemu utrzymać (no ale da się).
No nie będę przepisywać, bo ogólnie zgadzam się z całym Twoim wpisem ;)
Na Podlasiu powstanie klasa o profilu disco-polo. I dobrze. Jej absolwenci mogą mieć lepszy start niż ludzie po socjologii

W Michałowie na Podlasiu powstanie pierwsza w Polsce klasa o profilu disco-polo. Pomysł wójta, który opisuje dziś „Gazeta Wyborcza”, ma przyciągnąć młodzież do ledwo dyszącego gminnego liceum. Profil jest oryginalny i może budzić zdziwienie albo rozbawienie, ale jeśli chwilę się nad tym zastanowić, to taka specjalizacja może dawać ciekawe perspektywy na przyszłość. Szczególnie
@Baciar93 pod tym względem wiadomo, że tak :D ale mając trochę doświadczenie pracując zauważyłam jedno: zdecydowanie wolę zmęczenie fizyczne, niż psychiczne.

Oczywiście wiem, że jak sobie dorosnę to oprócz pracy, będę miała na głowie multum innych rzeczy i będę chciała wrócić do tych szkolnych czasów, ale jednak jedyne o czym marzę w tym momencie, to skończenie tej szkoły XD